Każdy chyba zna stwierdzenie „Polak potrafi”. Sami często robimy wszystko, aby tylko potwierdzić to stwierdzenie, ale Waldemar Wróbel postanowił przebić dotychczasowe wyczyny tworząc niesamowitego, dwuosobowego Poloneza o wdzięcznej nazwie „Wąski”.

Polonez powstał poprzez przecięcie na pół standardowego Poloneza Atu z 1996 roku i wycięcia znacznej części wnętrza. Po ponownym połączeniu powstał dziwaczny twór mieszczący dwie osoby – kierowcę i pasażera, siedzących jeden za drugim, węższy od standardowego modelu o 48 cm. Praktycznie całe wnętrze zostało dostosowane do zwężonego nadwozia. Deska rozdzielcza chociaż wygląda jak oryginalna, powstała specjalnie pod ten samochód, podobnie jak tylna kanapa.

W momencie powstania (w 2014 roku) samochód nie posiadał silnika. Co istotne, docelowo jednostka napędowa miała znaleźć się nie z przodu, a z tyłu. Zbudowany pojazd po za tym jest raczej sprawny – działa układ kierowniczy, ale ze względu na skrócenie osi, raczej nie należy do wygodnych – w trakcie prac znacznie uproszczono podwozie.

Autorem projektu jest Waldemar Wróbel. Po co stworzył taki samochód? Po prostu chciał sprawdzić, czy znajdzie jakieś zainteresowanie takim dziwnym pojazdem. Nic więcej. Podobno pomysł przypadł do gustu kilku osobom, które zgłosiły się do konstruktora z pomysłem stworzenia podobnych drogowych potworków.

Warto dodać, że informacja o powstaniu Wąskiego długo przeleżała w internetowym schowku i dopiero niedawno zaczęła zyskiwać popularność za sprawą Facebooka.

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz naszą pracę nad popularyzowaniem historii?
Postaw nam wirtualną kawę:

Wybierz wielkość kawy:

Subskrybuj nasz newsletter!

Co tydzień, w naszym newsletterze, czeka na Ciebie podsumowanie najciekawszych artykułów, które opublikowaliśmy na SmartAge.pl. Czasem dorzucimy też coś ekstra, ale spokojnie, nie będziemy zasypywać Twojej skrzynki zbyt wieloma wiadomościami.

Udostępnij.

Założyciel i Redaktor Naczelny portalu SmartAge.pl. Od ponad dekady zajmuję się popularyzacją historii, ze szczególnym naciskiem na militaria, broń pancerną, lotnictwo, marynistykę oraz rozwój techniki. Współpracuję z Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu.Na swoim koncie mam ponad 3000 artykułów, w tym analiz technicznych, recenzji oraz relacji. Jako fotograf specjalizuję się w fotografii lotniczej i krajobrazowej oraz reportażu z wydarzeń historycznych. W swojej pracy stawiam na jakość merytoryczną i różnorodne źródła, a także autorskie podejście, gwarantujące unikalność materiałów w dobie powtarzalnych treści.

×