Jednym z ważniejszych, jeśli nie najważniejszym elementem strategicznych sił nuklearnych USA są atomowe okręty podwodne przenoszące pociski balistyczne (SSBM). W USA do lat 80. wykorzystywano równolegle kilka typów takich okrętów, które ostatecznie zastąpiono 18 jednostkami typu Ohio, które według założeń mają pozostać w uzbrojeniu przynajmniej do lat 30. XXI wieku.

Geneza

W latach 60. XX wieku atomowy wyścig zbrojeń między USA a ZSRR przybrał na sile. Obie strony dążyły do znaczącego zwiększenia posiadanych arsenałów nuklearnych, tak aby możliwe było wykonanie pierwszego, dewastującego uderzenia, które całkowicie wyeliminowałoby przeciwnika. Równocześnie zaczęto rozwijać systemy obrony przeciwrakietowej, które miały zmniejszyć liczbę głowić nuklearnych przeciwnika, które dotarłyby do celów.

USS George Washington (fot. US Navy)
USS George Washington (fot. US Navy)

Szczególnie Rosjanie rozwijali systemy przeciwrakietowe oraz inwestowali duże środki w rozwój sił zwalczania okrętów podwodnych (ZOP), uznając, że okręty podwodne przenoszące pociski z głowicami nuklearnymi stanowią większe zagrożenie od samolotów bądź wystrzeliwanych z lądu pocisków balistycznych, które przy odpowiednim rozpoznaniu można było namierzyć. Amerykańskie okręty podwodne poruszające się z niskimi prędkościami były natomiast praktycznie niewykrywalne dla rosyjskich sił ZOP. Okręty podwodne mogły dodatkowo przeczekać wymianę ciosów i dokonać kontrataku po głównej fazie wojny nuklearnej, niszcząc cele, które przetrwały pierwsze uderzenie. Tym samym zapewniłyby w konflikcie decydujący cios.

Kolejnym elementem wyścigu był rozwój wielogłowicowych pocisków balistycznych (ang. multiple independently targetable reentry vehicle – MIRV), które zawierały kilka głowic bojowych, mogących razić cele niezależnie. Stanowiły one o wiele większe zagrożenie niż stosowane dotychczas jednogłowicowe pociski balistyczne. Zaczęto wprowadzać je do służby w 1966 roku.

Wystrzelenie pocisku balistycznego Trident (ćwiczebnego) z pokładu USS Kentucky (fot. US Navy)
Wystrzelenie pocisku balistycznego Trident (ćwiczebnego) z pokładu USS Kentucky (fot. US Navy)

Równocześnie w tym czasie w USA rozwój broni nuklearnej prowadzony był niezależnie przez siły powietrzne i flotę. Brak koordynacji sprawiał, że każda z formacji dążyła do wytworzenia opinii, że to jej potrzeby są najważniejsze i to ich pociski będą tymi najskuteczniejszymi i najważniejszym w razie konfliktu. Rywalizacja ta drenowała budżet obronny, ale nie dawała dobrych efektów finalnych, ponieważ nie inwestowano w uzbrojenie, które faktycznie było skuteczniejsze, tylko w rozwiązania, które zyskiwały większe poparcie decydentów.

Wszystkie te elementy sprawiły, że już na początku lat 60. w USA zaczął rodzić się pomysł zbudowania nowych pocisków balistycznych, które znacząco zwiększyłyby możliwości przeprowadzenia skutecznego ataku nuklearnego nawet w przypadku zastosowania przez ZSRR systemów obrony przeciwrakietowej. W połowie lat 60. sekretarz obrony Robert McNamara, zwrócił jednak uwagę na brak koordynacji w rozwoju broni nuklearnej i zainicjował program Strat-X, którego celem było przeanalizowanie różnych sposobów przeciwdziałania rosyjskim systemom antyrakietowym i opracowanie skutecznych sposobów na zaatakowanie celów w ZSRR, a także zmniejszenie skutków rosyjskiego ataku poprzez wykorzystanie własnych systemów antyrakietowych.

USS Tennessee (fot. US Navy)
USS Tennessee (fot. US Navy)

Ostatecznie po przeanalizowaniu dziesiątek różnych koncepcji powstała propozycja stworzenia kilku nowych systemów rakietowych – nowych pocisków balistycznych wystrzeliwanych z silosów (ICBM) oraz mobilnych wyrzutni, a także okrętowych pocisków balistycznych zarówno dla jednostek nawodnych jak i podwodnych. Propozycje te nie był zgodne z intencją McNamary, który oczekiwał propozycji jednego, najskuteczniejszego rozwiązania, aby obniżyć koszty programu nuklearnego. Ważnym elementem raportu było jednak stwierdzenie, że to okręty podwodne przenoszące pociski balistyczne mają największą szansę na przetrwanie rosyjskiego ataku. Na tej podstawie zainicjowano program budowy nowych pocisków balistycznych dla okrętów podwodnych jak i samych okrętów je przenoszących.

Kilka typów zamienionych na jeden

W latach 60. amerykańska flota wprowadziła do służby kilka typów atomowych okrętów podwodnych przenoszących pociski balistyczne systemów Polaris-Poseidon. Były to okręty typu George Washington (pierwsze amerykańskie okręty nosiciele pocisków balistycznych), Ethan Allen, Lafayette, James Madison i Benjamin Franklin.

USS Georgia (fot. US Navy)
USS Georgia (fot. US Navy)

Pod koniec dekady rozpoczęto natomiast prace nad nowymi pociskami balistycznymi dla okrętów podwodnych, które docelowo otrzymały oznaczenie UGM-96 Trident I. Pociski te były o wiele większe od wcześniejszych Poseidonów, w związku z czym nie mogły ich zastąpić bez znacznych modyfikacji przenoszących je okrętów lub opracowania nowych okrętów. Pierwszą opcję wybrano jako rozwiązanie pośrednie do czasu wprowadzenia do służby całkowicie nowych okrętów. Tak rozpoczęła się historia jednostek typu Ohio.

Prace koncepcyjne nad nowymi jednostkami od początku przebiegały powoli i chaotycznie z powodu zmian politycznych w USA. Pierwszym problemem był wybór liczby przenoszonych pocisków – rozważano od 2 do ponad 30 pocisków, przy czym liczbę około 20 uznawano za najbardziej optymalną.  W jednej z rozważanych koncepcji zakładano stworzenie okrętu przenoszącego pociski balistyczne w specjalnych kapsułach poziomo wokół kadłuba sztywnego. Miały one być uwalniane i wystrzeliwane z pewnym opóźnieniem, aby okręt podwodny mógł zmienić pozycję. Ostatecznie wybrano jednak projekt z tradycyjnie, pionowo umieszczonymi 24 wyrzutniami.

USS Maryland (fot. US Navy)
USS Maryland (fot. US Navy)

Nie był to koniec problemów z projektem przyszłego okrętu. Wyzwaniem był wybór odpowiedniej siłowni. Od początku wiadomo było, że będzie to okręt o napędzę atomowym, ale nie było zgody co do mocy siłowni. Ostatecznie wybór padł na potężny reaktor S8G PWR, połączony z dwiema turbinami parowymi o mocy 35 000 KM każda, napędzającymi pojedynczą śrubę. Równocześnie ograniczono prędkość maksymalną do 25 węzłów, uznając, że szybszy okręt będzie zbyt głośny i tym samym łatwiejszy do wykrycia. Równocześnie Amerykanie zdawali sobie sprawę z tego, że tak duży okręt będzie i tak łatwym celem dla myśliwskich okrętów podwodnych, dlatego priorytetem było jego maksymalne wygłuszenie, a tym samym ukrycie przed siłami ZOP.

Zakładano, że nowy typ okrętów, który otrzymał oznaczenie Ohio, zastąpi wszystkie wcześniejsze jednostki w roli nosicieli pocisków balistycznych. Część starszych jednostek miała natomiast przejść do innych zadań, m.in. prowadzenia operacji specjalnych.

Wodowanie USS Ohio (fot. US Navy)
Wodowanie USS Ohio (fot. US Navy)

Okręty typu Ohio

Ostateczny projekt nowych okrętów przystosowanych do przenoszenia rozwijanych pocisków typu Trident ukończono w marcu 1971 roku, w trakcie negocjacji nad traktatem SALT I. To w połączeniu z brakiem zgody politycznej na temat programu sprawiło, że dalsze prace nad okrętami szły powoli. Kolejnym problemem były możliwości stoczni, które miały budować okręty. Równocześnie budowano bowiem wiele okrętów typu Los Angeles, z którymi stocznie miały problemy. Jedynie stocznia General Dynamics Electric Boat wykazała chęć podjęcia się budowy okrętów typu Ohio, ale szybko okazało się, że nie ma wystarczających mocy przerobowych aby ukończyć pierwszy okręt do 1977 roku jak zakładał kontrakt.

USS Wyoming (fot. US Navy)
USS Wyoming (fot. US Navy)

Kontrakt na pierwszy z okrętów – USS Ohio, podpisano dopiero 1 lipca 1974 roku. Rok później podpisano kontrakty na dwie kolejne jednostki. Do 1992 roku zamówiono łącznie 18 jednostek, z 24 planowanych.

NazwaNumerZamówieniePołożenie stępkiWodowanieWejście do służbyLos
USS OhioSSBN-7261 lipca 1974 roku10 kwietnia 1976 roku7 kwietnia 1979 roku11 listopada 1981 rokuPrzebudowany na nosiciel pocisków manewrujących (SSGN). W służbie.
USS MichiganSSBN-72728 lutego 1975 roku4 kwietnia 1977 roku26 kwietnia 1980 roku11 września 1982 rokuPrzebudowany na nosiciel pocisków manewrujących (SSGN). W służbie.
USS FloridaSSBN-72828 lutego 1975 roku9 czerwca 1977 roku14 listopada 1981 roku18 czerwca 1983 rokuPrzebudowany na nosiciel pocisków manewrujących (SSGN). W służbie.
USS GeorgiaSSBN-72920 lutego 1976 roku7 kwietnia 1979 roku6 listopada 1982 roku11 lutego 1984 rokuPrzebudowany na nosiciel pocisków manewrujących (SSGN). W służbie.
USS Henry M. Jackson (ex-Rhode Island)SSBN-7306 czerwca 1977 roku19 stycznia 1981 roku15 października 1983 roku6 października 1984 rokuW służbie.
USS AlabamaSSBN-73127 lutego 1978 roku27 sierpnia 1981 roku19 maja 1984 roku25 maja 1985 rokuW służbie.
USS AlaskaSSBN-73227 lutego 1978 roku9 marca 1983 roku12 stycznia 1985 roku25 stycznia 1986 rokuW służbie.
USS NevadaSSBN-7337 stycznia 1981 roku8 sierpnia 1983 roku14 września 1985 roku16 sierpnia 1986 rokuW służbie.
USS TennesseeSSBN-7347 stycznia 1982 roku9 czerwca 1984 roku13 grudnia 1986 roku17 grudnia 1988 rokuW służbie.
USS PennsylvaniaSSBN-73529 listopada 1982 roku10 stycznia 1984 roku23 kwietnia 1988 roku9 września 1989 rokuW służbie.
USS West VirginiaSSBN-73621 listopada 1983 roku24 października 1987 roku14 października 1989 roku20 października 1990 rokuW służbie.
USS KentuckySSBN-73713 sierpnia 1985 roku18 grudnia 1987 roku11 sierpnia 1990 roku13 lipca 1991 rokuW służbie.
USS MarylandSSBN-73814 marca 1986 roku18 grudnia 1989 roku15 czerwca 1991 roku13 czerwca 1992 rokuW służbie.
USS NebraskaSSBN-73926 maja 1987 roku26 maja 1987 roku15 sierpnia 1992 roku10 lipca 1993 rokuW służbie.
USS Rhode IslandSSBN-74015 stycznia 1988 roku1 grudnia 1990 roku17 lipca 1993 roku9 lipca 1994 rokuW służbie.
USS MaineSSBN-7415 października 1988 roku4 kwietnia 1989 roku16 lipca 1994 roku29 lipca 1995 rokuW służbie.
USS WyomingSSBN-74218 października 1989 roku27 stycznia 1990 roku15 lipca 1995 roku13 lipca 1996 rokuW służbie.
USS LouisianaSSBN-74319 grudnia 1990 roku19 grudnia 1990 roku27 lipca 1996 roku6 września 1997 rokuW służbie.

W momencie zbudowania okręty typu Ohio były największymi okrętami podwodnymi w USA i na świecie. Obecnie zajmują trzecie miejsce. Jednostki te mają 170 m długości i wyporność 16 700 ton na powierzchni i 18 700 ton pod woda. Napęd stanowi reaktor atomowy S8G PWR zasilający dwie turbiny parowe o mocy 35 000 KM każda. Zapewniają one prędkość maksymalną 25 węzłów pod wodą i 18 węzłów na powierzchni. Dodatkowo okręty wyposażone są w pomocniczy silnik diesla o mocy 325 KM. Uzbrojenie składa się z 24 wyrzutni balistycznych pocisków jądrowych typu UGM-96 Trident I (8 pierwszych okrętów), zamienionych później na UGM-133 Trident II (starsze jednostki zmodernizowano). Obecnie wykorzystywane jest 20 wyrzutni, pozostałe 4 dezaktywowano na mocy porozumień rozbrojeniowych i przystosowano do innych celów. Uzbrojenie torpedowe składa się z 4 wyrzutni torped kalibru 533 mm.

USS Ohio, dawniej nuklearny balistyczny okręt podwodny podczas przebudowy na nosiciela manewrujących pocisków rakietowych typu Tomahawk (fot. US Navy)
USS Ohio, dawniej nuklearny balistyczny okręt podwodny podczas przebudowy na nosiciela manewrujących pocisków rakietowych typu Tomahawk (fot. US Navy)

Oficjalnie głębokość testowa, do jakiej zdolne są zanurzyć okręty typu Ohio to 240 m, jednak prawdopodobnie jest ona większa i przekracza 300 m. Zasięg ograniczony jest przez zabierany zapas jedzenia, jednak średnio patrole trwają około 70 dni, rzadko przekraczając 100 dni, przy czym najdłuższym wykonanym współcześnie patrolem był rejs trwający 140 dni. Załoga liczy 15 oficerów i 140 marynarzy. Okręty typu Ohio wyposażone są w sonary AN/BQQ-6, AN/BQR-19, AN/BQS-13, holowaną antenę sonaru TB-16 lub BQR-23 oraz radar AN/BPS-15 albo AN/BPS-16. Dokładne informacje o wyposażeniu pozostają jednak tajne.

Eksploatacja

Okręty podwodne typu Ohio wchodziły do służby od 1981 roku, stopniowo przejmując rolę głównych jednostek podwodnych przenoszących pociski balistyczne z głowicami nuklearnymi. Wraz z wzrostem liczby gotowych do służby jednostek stopniowo wycofywano starsze okręty innych typów, z których część przeniesiono do innych zadań.

USS Rhode Island (fot. US Navy)
USS Rhode Island (fot. US Navy)

W zależności od sytuacji międzynarodowej, w morzu cały czas jest kilka okrętów typu Ohio, które nawet obecnie pozostają w gotowości do ataku na wybrane cele. Zwykle są to 3 okręty, zmieniane rotacyjnie przez jednostki znajdujące się w bazach. Początkowo patrole odbywały się głównie na Morzu Północnym, co spowodowane było małym zasięgiem przenoszonych pocisków. Obecnie z racji większego zasięgu pocisków Trident II, patrole odbywają się również na innych akwenach.

Wraz z rozpadem ZSRR znacząco zmieniła się sytuacja międzynarodowo i zmniejszyło się zagrożenie wybuchem wojny nuklearnej. W tej sytuacji w 1994 roku uznano, że 18 zamówionych już okrętów będzie wystarczających, więc zrezygnowano z zamówienia dalszych 6 jednostek. Dodatkowo uznano, że z docelowych 18 okrętów tylko 14 będzie potrzebnych. W tej sytuacji 4 najstarsze okręty mogły zostać oddelegowane do innych zadań.

USS Pennsylvania (fot. US Navy)
USS Pennsylvania (fot. US Navy)

Aby obniżyć koszty eksploatacyjne, zdecydowano się na wycofanie ze służby pozostałych typów okrętów podwodnych, które przenosiły kiedyś pociski balistyczne, a następnie zostały oddelegowane do zadań specjalnych. Ich miejsce miały zająć 4 przebudowane okręty typu Ohio. Wybrano najstarsze jednostki, które od 2002 roku zaczęto przebudowywać na nosiciele pocisków manewrujących. Usunięto z nich pociski balistyczne, a ich miejsce w 22 wyrzutniach zajęły pociski manewrujące Tomahawk – łącznie maksymalnie 154 pociski. Dwie pozostałe wyrzutnie przystosowano do przyjmowania płetwonurków wraz z niewielkimi podwodnymi pojazdami pływającymi. Wraz z usunięciem wyposażenia potrzebnego do obsługi pocisków balistycznych, dodatkowe miejsce wykorzystano na pomieszczenia dla 66 operatorów służb specjalnych. Łączny koszt prac wyniósł nieco poniżej 700 mln dolarów za okręt.

Pierwsza z jednostek – USS Ohio trafiła do stoczni w listopadzie 2002 roku i po 36 miesiącach prac wróciła do służby. Ostatni z modyfikowanych okrętów wrócił do służby w marcu 2008 roku. Po przebudowie okręty te określane są jako SSGN i według założeń mają pozostać w służbie do 2026. Pozostałe okręty typu Ohio pierwotnie miały być wycofane do 2029 roku, ale z racji niskiego priorytetu i kosztów programu budowy ich następców – okrętów typu Columbia, zapewne pozostaną w służbie do połowy lat 30. XXI wieku, albo nawet do początku lat 40.

USS Alabama (fot. US Navy)
USS Alabama (fot. US Navy)

Podsumowanie

Okręty typu Ohio w momencie wejścia do służby znacząco zmieniły układ sił w amerykańskiej flocie. Nowe, lepsze pociski balistyczne typu Trident zapewniały większe możliwości rażenia celów w ZSRR. Dodatkowo nowe okręty były cichsze od swoich poprzedników, nawet gdy pływały z maksymalną prędkością – według dostępnych informacji, okręty typu Ohio płynące z prędkością 25 węzłów są tak samo ciche jak okręty wcześniejszych typów płynące z prędkością 5 węzłów.

Prace nad tymi okrętami zbiegły się z rozpoczęciem prac i wprowadzeniem do służby radzieckich okrętów podwodnych projektu 941 Akuła (NATO: Typhoon), będących największymi okrętami podwodnymi w historii. Równocześnie amerykańskie okręty mimo nieco mniejszej długości i zdecydowanie mniejszej wyporności przenosiły więcej pocisków balistycznych (24 wobec 20). Eksploatowane od 2013 roku rosyjskie okręty podwodne projektu 955 typu Boriej (NATO: Borei) przenoszą 16 pocisków balistycznych.

USS Louisiana (fot. US Navy)
USS Louisiana (fot. US Navy)

Warto również dodać, że według planów, 24 okręty typu Ohio miały zastąpić 41 okrętów starszych typów, tylko i wyłącznie dzięki zastosowaniu pocisków balistycznych z kilkoma głowicami. Jak się później okazało, sytuacja międzynarodowa zmieniła się na tyle, że zaledwie 14 okrętów wystarczyło do zastąpienia starszych jednostek. Według założeń, miejsce jednostek typu Ohio zajmie natomiast 12 okrętów typu Columbia, przenoszących po 16 pocisków balistycznych typu Trident II. Budowę pierwszej jednostki nowego typu rozpoczęto 4 czerwca 2022 roku. Oznacza to stopniową redukcję sił nuklearnych przy równoczesnym wzroście możliwości bojowych nowych okrętów.

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz naszą pracę nad popularyzowaniem historii?
Postaw nam wirtualną kawę:

Wybierz wielkość kawy:

Subskrybuj nasz newsletter!

Co tydzień, w naszym newsletterze, czeka na Ciebie podsumowanie najciekawszych artykułów, które opublikowaliśmy na SmartAge.pl. Czasem dorzucimy też coś ekstra, ale spokojnie, nie będziemy zasypywać Twojej skrzynki zbyt wieloma wiadomościami.

Udostępnij.

Założyciel i Redaktor Naczelny portalu SmartAge.pl. Od ponad dekady zajmuję się popularyzacją historii, ze szczególnym naciskiem na militaria, broń pancerną, lotnictwo, marynistykę oraz rozwój techniki. Współpracuję z Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu.Na swoim koncie mam ponad 3000 artykułów, w tym analiz technicznych, recenzji oraz relacji. Jako fotograf specjalizuję się w fotografii lotniczej i krajobrazowej oraz reportażu z wydarzeń historycznych. W swojej pracy stawiam na jakość merytoryczną i różnorodne źródła, a także autorskie podejście, gwarantujące unikalność materiałów w dobie powtarzalnych treści.

×