Na przełomie lat 60. i 70. w wielu krajach rozpoczęto eksperymenty nad samolotami pionowego startu i lądowania. Ostatecznie do eksploatacji weszło tylko kilka maszyn bojowych tego typu. Wśród licznych prototypów, jakie wówczas powstały, uwagę przykuwa zachodnioniemiecki Dornier Do 31, będący jedyny w historii samolotem transportowym pionowego startu i lądowania (VTOL).

Geneza

Na początku lat 60. napięcia na linii ZSRR-USA były na tyle duże, że wojna dosłownie wisiała na włosku. Przedstawiciele sił zbrojnych państw europejskich zdawali sobie sprawę z tego, że to ich kraje będą pierwszymi ofiarami ewentualnego konfliktu. O ile w państwach bloku wschodniego mało kto przejmował się ewentualnymi stratami, tak w Niemczech Zachodnich jak i Francji rozważano różne scenariusze na wypadek wojny.

Dornier Do 31 (fot. Ralf Manteufel)

Dornier Do 31 (fot. Ralf Manteufel)

Zgodnie z przyjętymi doktrynami, w razie wybuchu wojny praktycznie wszystkie bazy lotnicze automatycznie będą pierwszymi celami ataków. W ciągu kilku godzin od wybuchu wojny wiele lotnisk zostałoby zniszczonych lub uszkodzonych na tyle, że nie byłoby zdatne do użycia. W związku z tym, zwłaszcza w Niemczech rozpoczęto wówczas program budowy tzw. drogowych odcinków lotniskowych (DOL). Chociaż rozwiązywały one częściowo problem utraty lotnisk, było to rozwiązanie krótkoterminowe, ponieważ i tego typu obiekty szybko stałyby się celem ataków.

Jedynym rozwiązaniem sytuacji było wprowadzenie do uzbrojenia samolotów pionowego startu i lądowania, które mogłyby korzystać z nieprzygotowanych lądowisk. Rozpoczęto wówczas serię projektów nad maszynami tego typu, zarówno bojowymi jak i transportowymi.Jednym z tych projektów był program budowy samolotu transportowego Dornier Do 31

Dornier Do 31 (fot. Ralf Manteufel)

Dornier Do 31 (fot. Ralf Manteufel)

Dornier Do 31

W połowie lat 60. w RFN rozpoczęto prace nad nowym samolotem pionowego startu i lądowania. Maszyna otrzymała oznaczenie Dornier Do 31. Zamówiono 3 prototypy – pierwszy (E1) służył do testów w locie poziomym, drugi (E2) do prób naziemnych, a trzeci (E3) do prób pionowego startu i lądowania. Oblot pierwszej maszyny miał miejsce 10 lutego 1967 roku, a za sterami zasiadł pochodzący z USA pilot testowy Drury Wood.

Samolot miał 20,5 m długości i 18 m rozpiętości skrzydeł, a jego maksymalna masa startowa wynosiła 27 422 kg. Napęd stanowiły dwa silniki Rolls-Royce Pegasus BE.53/2 zapewniające ciąg w locie poziomym, oraz osiem silników Rolls-Royce RB162-4D zapewniających ciąg pionowy. Prędkość maksymalna wynosiła 730 km/h, a przelotowa 650 km/h oraz zasięg 1800 km.

Dornier Do 31 (fot. Ralf Manteufel)

Dornier Do 31 (fot. Ralf Manteufel)

W lipcu 1967 roku w powietrze wzbił się trzeci prototyp, natomiast pierwszy pionowy start miał miejsce 22 listopada 1967 roku. W grudniu kontynuowano próby, jednak już na samym początku natrafiono na istotny problem – wykorzystane silniki były ciężkie, przez co przy ich niewielkiej mocy znacząco spadał udźwig maszyny. Dodatkowo koszty prób, które należało wykonać przed podjęciem decyzji o produkcji seryjnej były na tyle duże, że w kwietniu 1970 roku podjęto decyzję o zamknięciu projektu.

Do 31 po raz ostatni został zaprezentowany w locie 4 maja 1970 roku w Hanowerze. Następnie prototypy E1 i E3 trafiły do muzeów – odpowiednio Muzeum Dorniera w Friedrichshafen oraz Deutsches Museum Flugwerft Schleissheim w Monachium. Los egzemplarza E2 nie jest znany.

Zbyt ambitny projekt

Projekt Dorniera Do 31 był zbyt ambitny jak na swoje lata. Koszt budowy samolotu transportowego na tyle dużego, aby zabrać odpowiedni ładunek, a zarazem dysponującego dobrymi osiągami był zbyt duży, zwłaszcza w przypadku RFN. Gdyby Niemcy zainteresowali swoim projektem inne państwa NATO albo Stany Zjednoczone, prace mogłyby doprowadzić do powstania seryjnych maszyn.

Z drugiej strony, w latach 70. rozwój śmigłowców transportowych sprawił, że spadło zapotrzebowanie na mniejsze samoloty transportowe jak i wyeliminowano problem operowania z nieprzygotowanych lądowisk.