Detroit było swojego czasu stolicą amerykańskiej motoryzacji. To tam budowano najwięcej samochodów, to tam powstawały najciekawsze projekty. Miasto żyło dzięki motoryzacji. Otaczające miasto fabryki zapewniały miejsca pracy dla tysięcy ludzi, oraz zapewniały stały dopływ gotówki do miejskiej kasy. Niestety jak mówi stare powiedzenie, “nic nie może trwać wiecznie”.

Tak właśnie stało się z motoryzacyjnym królestwem jakim było Detroit. Napływ nowych tanich samochodów z Azji, kryzysy paliwowe lat 70-tych, oraz zmiany stylu życia amerykanów sprawiły, że z czasem popyt na amerykańskie samochody zaczął spadać. Kolejne fabryki upadały, a firmy przenosiły się w inne regiony. Miasto zaczęło podupadać. Bezrobocie osiągnęło olbrzymie wartości, a niegdyś pełne życia ulice zaczęły świecić pustkami. W czasach swojej świetności w mieście mieszkało blisko 2 mln ludzi. Dzisiaj, populacja wynosi jedynie nieco ponad 600 tysięcy.

Obecnie w wielu miejscach Detroit wygląda jak miasto duchów. Puste fabryki są tylko niewielką częścią opuszczonych terenów. Puste wieżowce, biurowce, hotele, czy nawet kina i teatry. O mieście zaczęło się robić głośno w związku z kryzysem finansowym amerykańskiej branży motoryzacyjnej, oraz pomocą finansową udzieloną przez rząd kilku firmom – Chryslerowi i General Motors. Nie uratowało to niestety miasta.

Coraz częściej można zobaczyć w internecie zdjęcia z Detroit przedstawiające opuszczone miasto. Jednym z projektów, którego celem jest pokazanie tego jak zmieniło się miasto jest DetroitUrbex. W ramach projektu zestawiane są stare zdjęcia z nowymi – wpisuje się to w nową modę na fotografię historyczną. Niektóre zdjęcia przedstawiają Detroit w latach swojej świetności, niektóre zrobiono całkiem niedawno. Zestawiono te zdjęcia z najnowszymi, zrobionymi w 2013 roku. Niektóre z nich robią przytłaczające albo nawet przerażające wrażenie i pokazują jak miasto zmieniło się przez te lata.

Poniżej znajdziecie małą galerię przedstawiającą zdjęcia tworzone w ramach tego projektu. Wszystkie zdjęcia znajdziecie na stronie DetroitUrbex.

Linia montażowa samochodów Packard

Zakłady Packarda. Firma była jedną z największych w USA, produkowała luksusowe samochody. Firma powstała w 1899 roku z inicjatywy braci Jamesa Warda i Williama Douda Packardów oraz George’a Lewisa. Lata świetności firmy przypadły na okres międzywojenny. Po zakończeniu II wojny światowej było już tylko gorzej.

W 1958 roku firma ostatecznie zbankrutowała. Głównym powodem upadku firmy był zły dobór samochodów. Packard skupiał się na produkcji luksusowych i drogich samochodów, które po wojnie nie cieszyły się zbyt dużą popularnością w związku z pojawieniem się wielu nowych samochodów o podobnej jakości, ale mniejszej cenie.

Michigan Central Station powstał w 1913 roku. Dworzec kolejowy powstał w dosyć dużej odległości od miasta, ponieważ projektanci chcieli, aby budynek wpłynął na rozwój pobliskich osiedli. W związku z tym, że na początku wieku samochody nie były jeszcze popularne, nie zbudowano przy dworcu parkingu dla nich.

Początkowo dworzec był bardzo ważnym punktem komunikacyjnym miasta. Wraz z wybuchem II wojny światowej węzeł komunikacyjny zlokalizowany przy nim był jednym z najważniejszych w kraju. Po zakończeniu wojny dobra passa się skończyła. Ruch kolejowy zaczął zamierać, na rzecz transportu samochodowego. W kolejnych latach coraz mniej osób korzystało z stacji.

Budynek zaczął podupadać. W 1988 roku zdecydowano o jego zamknięciu. Był to gwóźdź do trumny dla dworca. Miejsce jego lokalizacji doprowadziło do szybkiej dewastacji budynku. W latach 90-tych obiekt przeszedł w ręce prywatne i ogrodzony murem. To uchroniło go przed dalszym zniszczeniem. Mimo licznych prób odbudowy, ciężko było znaleźć stosowne przeznaczenie dla tak dużego i nietypowego budynku. W 2009 roku podjęto decyzję o jego wyburzeniu (jak i wielu innych znanych lecz opuszczonych budynków w Detroit). Na szczęście decyzja została zaskarżona i nie doszło do wyburzenia. Być może budynek zostanie uznany za zabytek, co uchroni go przed zniszczeniem.