Chociaż zamki kojarzą się z średniowieczem, nie każdy współcześnie istniejący zamek jest tak stary. Niektóre z nich są zdecydowanie młodsze i mimo swojego wyglądu nigdy nie były budowane z myślą o byciu twierdzą. Przykładem takiej budowli jest Zamek Hohenzollern zbudowany w XIX wieku na górze Hohenzollern (lokalnie znanej jako Zollerberg) w Badenii-Wirtembergii w Niemczech. Jest to jeden z najpiękniejszych niemieckich zamków, al też jeden z młodszych.
Geneza
Historia fortyfikacji na górze Zollerberg (nazywanej również Zollern) sięga XI wieku. Pierwszy zamek, o którym wzmianki pojawiają się w dokumentach z 1061 roku (jako „Castro Zolre”), był klasyczną, średniowieczną twierdzą obronną. Usytuowanie na szczycie góry w paśmie Szwabskiej Jury dawało strategiczną przewagę nad okolicznymi dolinami i szlakami handlowymi. Była to siedziba rodowa hrabiów Zollern, którzy z czasem, poprzez mariaże i polityczne intrygi, mieli stać się władcami Prus i cesarzami Niemiec.

Okres, w którym powstała twierdza, był czasem licznych konfliktów lokalnych i rywalizacji rodów, które starały się uzyskać jak największe wpływy w swoim regionie. Chociaż konflikty między rodami miały na przestrzeni lat różną intensywność, w latach 20. XV wieku doszło do wojny między przymierzem szwabskich wolnych miast Rzeszy, które po trwającym rok oblężeniu, 15 maja 1423 roku zdobyły twierdzę na górze Zollerberg. Zgodnie z ówczesną doktryną wojenną, zwycięzcy zrównali zamek z ziemią, aby uniemożliwić Hohenzollernom szybką odbudowę ich siedziby.
Mimo klęski, ród nie zrezygnował ze swojej kolebki. Już w 1454 roku rozpoczęto budowę drugiego zamku, który w swojej formie znacznie różnił się od średniowiecznego poprzednika. Nowa konstrukcja, zaprojektowana z uwzględnieniem rozwoju artylerii, była potężną fortecą, wyposażoną w grube mury i basteje. Przez kolejne stulecia nowy Burg Hohenzollern pełnił kluczową rolę w systemie obronnym regionu, stając się ważnym punktem oporu w czasie licznych konfliktów trawiących Święte Cesarstwo Rzymskie.
Kres świetności drugiego zamku przyniosła wojna trzydziestoletnia (1618–1648). W 1634 roku twierdza została zdobyta przez wojska wirtemberskie, co zapoczątkowało okres stopniowego niszczenia twierdzy. W kolejnych latach forteca przechodził z rąk do rąk, trafiając pod kontrolę m.in. przez wojsk habsburskich i francuskich. Po opuszczeniu go przez ostatni austriacki garnizon w 1798 roku, obiekt popadł w całkowitą ruinę.

Nowy zamek
Na początku XIX wieku z dumnej twierdzy pozostała jedynie Kaplica św. Michała (St. Michaelskapelle) oraz zrujnowane fragmenty murów, które służyły okolicznej ludności jako darmowe źródło kamienia budowlanego. W 1819 roku 24-letni wówczas następca tronu pruskiego, późniejszy król Fryderyk Wilhelm IV, odwiedził ruiny rodowej siedziby. Według jego wspomnień, widok zachodu słońca nad zrujnowanymi murami wywarł na nim tak ogromne wrażenie, że poprzysiągł odbudowę zamku Hohenzollernów. Był to gest symboliczny – w epoce, gdy Prusy dążyły do hegemonii w Niemczech, odwołanie się do korzeni miało legitymizować ich roszczenia do władzy.
Idea ta dojrzewała przez lata. Dopiero w 1850 roku rozpoczęto realne prace budowlane. Projekt powierzono architektowi Friedrichowi Augustowi Stülerowi, uczniowi słynnego Karla Friedricha Schinkla. Stüler, zafascynowany gotykiem angielskim oraz francuskimi zamkami nad Loarą, zaprojektował budowlę, która miała przypominać dawne twierdze, ale w praktyce miała być luksusową rezydencją, pełniącą jedną podstawową rolę – pokazową. Obiekt nie miał być ani fortecą, ani regularnie zamieszkałą rezydencją. Zamiast tego miała zachwycać gości i zgodnie z ówczesną modą, być „kamiennym poematem” – wizualizacją rycerskich cnót i potęgi dynastii. Co istotne, koszt budowy pokryły wspólnie dwie linie rodu: frankońska linia Brandenburg-Prussen oraz szwabska linia Hohenzollern-Sigmaringen, co miało cementować jedność rodziny.
Budowa na wzgórzu o wysokości 855 m n.p.m. stanowiła w połowie XIX wieku olbrzymie wyzwanie logistyczne. Materiały budowlane musiały być transportowane stromymi zboczami, co wymagało zaangażowania setek robotników i inżynierów. Cały kompleks został zaprojektowany na planie nieregularnego wieloboku, dostosowanego do topografii szczytu. Centralnym elementem jest imponujące międzymurze z bramą wjazdową – tzw. Brama Orła (Adlertor). Zakręcająca cztery razy droga, chociaż zaprojektowana według sztuki fortecznej, miała pełnić rolę głównie scenograficzną – miały budować napięcie i podziw u odwiedzających gości.

Mury obronne, zaprojektowane przez inżyniera fortyfikacji Moritza von Prittwitza, stanowią zewnętrzny pierścień założenia. Wewnątrz nich Stüler rozmieścił budynki pełniące funkcje mieszkalne, w tym pałac hrabiowski, bibliotekę oraz zbrojownię. Architektura charakteryzuje się strzelistością, licznymi wieżyczkami, wykuszami i bogatym detalem kamieniarskim. Dominującym materiałem jest lokalny piaskowiec, który nadaje budowli ciepłą, miodową barwę, kontrastującą z surowością górskiego krajobrazu. Układ budynków tworzy wewnętrzny dziedziniec, na którym znajduje się zabytkowa armata oraz posąg króla.
Wnętrza zamku Hohenzollern zaprojektowano w stylu neogotyckim. Najważniejszą salą jest Sala Hrabiowska (Grafensaal), pełniąca funkcję sali balowej i bankietowej. Jej sklepienie, wsparte na kolumnach z czerwonego marmuru z Nassau, nawiązuje do architektury sakralnej, a złocenia i polichromie podkreślają królewski status właścicieli. Niezwykle cenna jest również biblioteka, której ściany zdobią freski przedstawiające historię rodu Hohenzollernów od czasów legendarnych aż po współczesność budowniczych.
Ważnym elementem kompleksu są obiekty sakralne, odzwierciedlające podział wyznaniowy wewnątrz dynastii. Oprócz katolickiej Kaplicy św. Michała (jedynej pozostałości po drugim zamku, rozbudowanej w 1853 roku), na terenie twierdzy wzniesiono protestancką Kaplicę Chrystusa (Christuskapelle). Została ona zaprojektowana w stylu neogotyckim z inspiracjami z paryskiej Sainte-Chapelle. Jej wysokie, witrażowe okna wpuszczają do wnętrza mistyczne światło, co miało podkreślać boskie prawo królów do władzy – ideę, której Fryderyk Wilhelm IV był gorącym orędownikiem.

Ostatecznie prace budowlane zakończono 3 października 1867 roku. Kolejne lata nie przyniosły twierdzy-rezydencji ciekawszych historii. Ród Hohenzollernów rzadko rezydował w zamku przez dłuższy czas. Organizowano w nim jedynie spotkania i bankiety. Stopniowo zamek przekształcał się również w atrakcję turystyczną. Podczas obu wojen światowych zamek nie pełnił żadnych istotnych funkcji, jedynie w 1945 roku, przed kapitulacją Niemiec, przez kilka miesięcy chronił się w nim książę Wilhelm Hohenzollern.
Po wojnie zamek wyremontowano, a w 1952 roku do Kaplicy Chrystusa przewieziono trumny królów Fryderyka Wilhelma I oraz Fryderyka II Wielkiego (przetransportowane z Marburga, gdzie trafiły w ramach ewakuacji z Poczdamu). Przez prawie 40 lat, aż do zjednoczenia Niemiec i powrotu szczątków do Poczdamu w 1991 roku, Zamek Hohenzollern pełnił funkcję duchowego centrum pruskiej tradycji monarchistycznej.
Mimo solidnej konstrukcji, Burg Hohenzollern nie oparł się siłom natury. 3 września 1978 roku region Szwabskiej Jury nawiedziło silne trzęsienie ziemi, które spowodowało poważne uszkodzenia strukturalne zamku. Wiele wieżyczek uległo zawaleniu, a w murach pojawiły się groźne pęknięcia zagrażające stabilności całego kompleksu. Wydarzenie to wymusiło zamknięcie obiektu dla zwiedzających i rozpoczęcie skomplikowanej renowacji. Prace trwały aż do lat 90. XX wieku i pochłonęły miliony marek niemieckich. Było to ogromne obciążenie finansowe dla prywatnych właścicieli obiektu (rodu Hohenzollern). Wymagało to zastosowania nowoczesnych technologii spinania murów oraz precyzyjnej rekonstrukcji detali architektonicznych. Dzięki tym działaniom zamek odzyskał dawną świetność, a katastrofa stała się impulsem do modernizacji infrastruktury turystycznej, co pozwoliło na zwiększenie przepustowości obiektu w kolejnych dekadach.

Obecnie w zamkowym skarbcu przechowywane są bezcenne pamiątki historyczne, w tym Korona Wilhelma II z 1888 roku. Jest to jedyna korona królewska powstała w Cesarstwie Niemieckim po 1871 roku (korona Rzeszy istniała tylko jako projekt). Skarbiec mieści również insygnia, mundury (w tym przestrzelony surdut Fryderyka Wielkiego z bitwy pod Kunowicami z 1759 roku) oraz zastawy stołowe, stanowiąc jedną z najważniejszych kolekcji pruskich militariów i regaliów dostępnych publicznie.
Współcześnie zamek jest prężnie działającym przedsiębiorstwem turystycznym, które nie korzysta z państwowych dotacji na bieżące utrzymanie. Finansuje się z biletów wstępu, organizacji wydarzeń (np. jarmarku świątecznego), koncertów oraz wynajmu powierzchni. Jest to jeden z najczęściej odwiedzanych zamków w Niemczech, rywalizujący popularnością z bawarskim Neuschwanstein, choć reprezentujący zupełnie inny, bardziej surowy i militarny styl architektoniczny.
Podsumowanie
Zamek Hohenzollern to jeden z wielu zbudowanych w XIX wieku „nowych zamków”, które swoją architekturą nawiązywały do dawnych fortec, ale w praktyce pełniły rolę luksusowych rezydencji. Wiele z tych obiektów, a już tym bardziej Zamek Hohenzollern, powstało na pokaz, bez faktycznej potrzeby. Miały budzić podziw i pokazywać niemieckiego ducha, opartego na tradycji i rycerskości.
Z czasem zamki te przekształcały się w atrakcje turystyczne, które przy okazji pełniły funkcje propagandowe. Ze względu na to, że budowano je od podstaw i nie oszczędzano na materiałach (co było częstym problemem średniowiecznych fortec, które były kosztowne w budowie i powstawały często w warunkach zagrożenia konfliktem) przetrwały do dzisiaj w znakomitym stanie. Zamek Hohenzollern przyciąga rocznie około 350 000 turystów. Ze względu na swoje charakterystyczne położenie, miejsce to przyciąga również fotografów, zwłaszcza jesienią, kiedy okoliczne tereny często spowijają mgły. Zdarza się, że spowijają one tereny poniżej szczytu wzgórza, przez co zamek dosłownie wyrasta z chmur.
Źródło zdjęć: Depositphotos.com


















