Zaprojektowane w latach 50. przez Franco Scaglione pracującego w Carrozzeria Bertone samochody B.A.T. 5, B.A.T. 7 i B.A.T. 9d to jedne z najbardziej niesamowitych samochodów koncepcyjnych, jakie powstały w tej włoskiej firmie. Chociaż bardzo podobne do siebie, dopiero kilkadziesiąt lat później zaczęto je pokazywać razem jako jedna kolekcja.

Historia tych samochodów sięga początku lat 50. Przedstawiciele Alfy Romeo zgłosili się do Giuseppe Bertone, właściciela zakładów Carrozzeria Bertone specjalizujących się w budowie nadwozi na zamówienie dla indywidualnych klientów bądź produkcji prototypów dla koncernów motoryzacyjnych. Mieli bardzo konkretne oczekiwania – Bertone miał dostarczyć im prototypowy samochód o znakomitych właściwościach aerodynamicznych.

Prace nad projektem powierzono jednemu z nowych projektantów w Carrozzeria Bertone, Franco Scaglione. Dołączył on do zespołu w 1951 roku chcąc wcielić w życie swoje ambitne pomysły na nietypowe projekty samochodów. Jako podstawę do prac wybrano Alfę Romeo 1900, z której wykorzystano podzespoły podwozia, silnika i całego układu napędowego. Nadwozie natomiast zaprojektował od podstaw Scaglione.

Po stworzeniu 4 modeli w pełnej skali, rozpoczął on prace nad właściwym samochodem. Otrzymał on oznaczenie Berlina Aerodinamica Tecnica  5, w skrócie B.A.T. 5. Cechą charakterystyczną projektu był niesamowity kształt nadwozia, zwłaszcza w przedniej części. Projektantowi udało się uzyskać bardzo mały opór powietrza, dzięki czemu mały czterocylindrowy silnik o mocy zaledwie 43 KM zapewniał prędkość maksymalną około 200 km/h.

B.A.T. 5, B.A.T. 7 i B.A.T. 9d (fot. Darin Schnabel/RM Sotheby's)

B.A.T. 5, B.A.T. 7 i B.A.T. 9d (fot. Darin Schnabel/RM Sotheby’s)

Samochód ukończono w 1953 roku i zaprezentowano na Salonie Motoryzacyjnym w Turynie, gdzie wzbudził duże zainteresowanie. Po pokazie, samochód został sprzedany amerykańskiemu importerowi samochodów, Stanleyowi Arnoltowi, który zabrał go do USA. Przez pewien czas pokazywał go na różnych pokazach oraz korzystał z niego na co dzień. Samochód został wystawiony również na Hoosier International Motors showroom w Warsaw w stanie Indiana.

W 1956 roku nowym właścicielem B.A.T. 5 został Joe Prysak, który prezentował samochód w swoim salonie aż do 1987 roku. W kolejnych latach samochód zmienił właściciela, przeszedł renowacje i był wielokrotnie prezentowany na różnych wystawach i w muzeach.

Po udanym debiucie B.A.T. 5, Scaglione rozpoczął prace nad kolejnymi samochodami tej samej serii. Model B.A.T. 7 różnił się od poprzedniego kształtem nadwozia, ale podzespoły mechaniczne były takie same. Podobnie jak w poprzednim modelu, również i tym razem samochód zaprojektowano tak, aby w pełni nadawał się do jazdy po drogach. Dzięki kilku modyfikacjom nadwozia, udało się obniżyć masę z 1088 kg do 998 kg i jeszcze bardziej zmniejszyć opór powietrza.

Model B.A.T. 7 również zaprezentowano w Turynie w 1954 roku, gdzie wzbudził jeszcze większe zainteresowanie niż poprzednik. Po pokazie, samochód trafił do Alfy Romeo, która wysłała go do USA. Po kilku prezentacjach na salonach motoryzacyjnych, samochód trafił w ręce Charlesa Rezzaghi. W kolejnych latach samochód podobnie jak model B.A.T. 5, prezentowany był na różnych wystawach i pokazach, oraz kilkukrotnie zmienił właściciela.

Ostatnim zaprojektowanym przez Scaglione  samochodem w tym projekcie był B.A.T. 9d z 1955 roku. Chociaż jako bazę dalej wykorzystano Alfę Romeo 1900, a nadwozie zachowało ogólny zarys z poprzednich dwóch pojazdów, o wiele więcej elementów dostosowano do typowej drogowej eksploatacji. Samochód otrzymał normalne światła (poprzednie dwa posiadały chowane światła), usunięto błotnik zakrywający tylne koła oraz dodano tradycyjny grill z Alfy Romeo Giulietta. Po prezentacji w Turynie, samochód również trafił do USA, jednak przez kilka lat stał zapomniany na jednym z parkingów. Następnie auto kilkukrotnie zmieniło właścicieli i przeszło kilka modyfikacji i przeróbek.

Dopiero pod koniec lat 80. wszystkie trzy samochody zaczęto pokazywać razem na różnych wystawach a później w muzeach – co ciekawe, nigdy wcześniej tego nie robiono. Po latach w pełni odrestaurowane samochody trafiły na sprzedaż, ale jako jedna kolekcja, a nie pojedyncze egzemplarze. 28 października 2020 roku sprzedano je na aukcji organizowanej przez dom aukcyjny RM Sotheby’s (na stronie aukcji znajdziecie olbrzymią galerię zdjęć wszystkich trzech samochodów) za sumę 14 840 000 dolarów.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.