Jednym z najbardziej charakterystycznych zwrotów w języku angielskim, który może często zaskakiwać obcokrajowców, jest powiedzenie „bless you”, wypowiadane po tym, jak ktoś kichnie. Polska wersja tego zwrotu to oczywiście dobrze nam znane „na zdrowie”. Jednak historia, tradycje i przesądy stojące za angielskim „bless you” są niezwykle ciekawe i sięgają daleko w przeszłość.

Po co mówi się „bless you”?

Zwrot „bless you” dosłownie oznacza „błogosławię cię” lub „błogosławieństwo dla ciebie”. W polskiej kulturze kichnięcie jest po prostu okazją do życzenia komuś zdrowia, stąd nasze „na zdrowie”. Anglosasi jednak dodają do tego wymiar religijny „błogosławieństwo”.

Skąd wzięła się tradycja?

  1. Starożytność i religia
    Większość historyków języka i kulturoznawców zgadza się, że zwyczaj ten sięga czasów starożytnych, a dokładniej początków chrześcijaństwa. Jedna z najpopularniejszych teorii głosi, że kiedy ktoś kichał, obawiano się, iż dusza człowieka może na chwilę „uciec” z ciała, a wypowiedziane szybko błogosławieństwo miało ją ochronić przed złymi duchami. Wierzono bowiem, że kichnięcie czyni człowieka podatnym na wpływ demonów i złe moce.
  2. Epidemiologiczne korzenie, czas dżumy
    Inna wersja, wiąże się z epidemią dżumy (czarnej śmierci), która objęła Europę w średniowieczu. Papież Grzegorz I Wielki (540-604) zalecał wtedy mówienie „God bless you” każdemu kichającemu. Uznawano bowiem kichnięcie za jeden z pierwszych objawów choroby, a wypowiedzenie błogosławieństwa mogło, według wierzeń, pomóc w powstrzymaniu szerzenia się zarazy i osłabić jej skutki.
  3. Kichnięcie jako znak życia
    Niektórzy tłumaczyli zwyczaj bardziej praktycznie: w czasach, gdy nie istniała zaawansowana diagnostyka medyczna, kichnięcie śpiącego człowieka (zwłaszcza po omdleniu) było traktowane jako dowód powrotu do życia. „Bless you” było więc wyrazem radości czy wdzięczności za przetrwanie niebezpieczeństwa.
Papież Grzegorz I Wielki
Papież Grzegorz I Wielki

Ciekawostki związane z „bless you”

  1. Różnice kulturowe
    Wbrew pozorom, nie wszystkie kultury odpowiadają na kichnięcie w ten sposób. W Hiszpanii mówi się „¡Salud!”, czyli dokładnie jak po polsku „na zdrowie”. Niemcy również używają słowa „Gesundheit”, co znaczy to samo. Francuzi zaś stosują „À tes souhaits!” dosłownie „Niech Twoje życzenia się spełnią!”.
  2. Przesądy
    W dawnych wierzeniach uważano, że podczas kichania serce na chwilę się zatrzymuje, dlatego też wyrażenie „bless you” miało „przywołać” duszę i przywrócić zdrowie. Istniał również pogląd, że kichanie mogło być próbą usunięcia ducha lub złych mocy z organizmu, wypowiedziane błogosławieństwo miało powstrzymać ich powrót.
  3. Kulturalna etykieta
    W języku angielskim użycie zwrotu „bless you” po kichnięciu jest tak mocno zakorzenione, że jego brak może zostać uznany za niegrzeczność. Znane są anegdoty o nauczycielach w szkołach w Stanach Zjednoczonych, którzy zakazywali mówienia „bless you” w klasie, by uniknąć przerywania zajęć, co z kolei często wywoływało oburzenie rodziców i uczniów.
  4. Co odpowiada osoba kichająca?
    W języku polskim najczęściej odpowiadamy „dziękuję”, natomiast w krajach anglojęzycznych nie ma jednej, powszechnie przyjętej odpowiedzi, ale coraz częściej usłyszymy po prostu „thank you”.
Kichnięcie jako znak życia (fot. Evgen Boyko/depositphotos.com)
Kichnięcie jako znak życia (fot. Evgen Boyko/depositphotos.com)

Zakończenie

Podsumowując, „bless you” to coś znacznie więcej niż tylko uprzejmość. W tym prostym zwrocie kryją się wieki historii, dawne przesądy i ludowe przekonania, a sam gest pokazuje, jak ważne są drobne akty życzliwości w codziennych relacjach międzyludzkich. Dziś kichanie to nic wielkiego, ale zwyczaj mówienia „na zdrowie” wciąż jest obecny.

WM Studio Językowe

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz naszą pracę nad popularyzowaniem historii?
Postaw nam wirtualną kawę:

Wybierz wielkość kawy:

Subskrybuj nasz newsletter!

Co tydzień, w naszym newsletterze, czeka na Ciebie podsumowanie najciekawszych artykułów, które opublikowaliśmy na SmartAge.pl. Czasem dorzucimy też coś ekstra, ale spokojnie, nie będziemy zasypywać Twojej skrzynki zbyt wieloma wiadomościami.

Udostępnij.

Lektorka języka angielskiego od 18 roku życia. Poliglota z zamiłowania. Absolwentka UAM na kierunku stosunki międzynarodowe ze specjalizacją Bliski Wschód. Uwielbiam zagłębiać się w naukę języków obcych poprzez odkrywanie coraz to nowszych metod nauki, sama aktualnie uczę się pięciu języków!

×