Wracamy do fascynującego świata angielskich idiomów w drugiej części naszego cyklu! Skoro wiemy już, jak kluczową rolę odgrywają one w naturalnej komunikacji, czas przyjrzeć się kolejnym popularnym wyrażeniom.Tym razem odkryjemy tajemnice zwrotów, których korzenie sięgają bardzo praktycznych sfer życia – od dawnego środowiska pracy, przez żargon żeglarski, aż po inżynierię i architekturę. Poznanie ich etymologii to doskonały sposób, by nasza codzienna i zawodowa angielszczyzna stała się jeszcze bardziej zwięzła, barwna oraz obrazowa.
Call it a day
Idiom „call it a day” oznacza zakończenie pracy lub jakiejś aktywności. Polski odpowiednik to: „kończymy na dziś” lub „wystarczy na dziś”.
Pochodzenie tego wyrażenia sięga początków XX wieku (pierwsze potwierdzone użycie datuje się na 1919 rok). Pierwotnie istniała pełniejsza wersja: „call it half a day”, której używano już w XIX wieku w odniesieniu do pracowników opuszczających pracę wcześniej niż przewidywał grafik. Z czasem wyrażenie skrócono do formy istniejącej do dziś. Używane jest głównie w środowisku pracy, ale pojawia się też w codziennych sytuacjach, gdy po prostu postanawiamy, że dalsze wysiłki nie mają sensu.
Przykład użycia: “We’ve been working on this project all afternoon. I think it’s time to call it a day.” (Tłumaczenie: Pracujemy nad tym projektem całe popołudnie. Myślę, że czas skończyć na dziś.)
Cut somebody some slack
Idiom „cut somebody some slack” oznacza okazanie komuś wyrozumiałości, traktowanie łagodniej niż zwykle, pozwolenie komuś na większą swobodę, najczęściej wtedy, gdy ta osoba przechodzi trudny okres lub popełni jakiś błąd. Polski odpowiednik to: „dać komuś trochę luzu”, „odpuścić komuś” lub „dać komuś taryfę ulgową”.
Historia i pochodzenie: Wyrażenie to wywodzi się z żargonu żeglarskiego lub pracy z linami, gdzie „give slack” odnosiło się do rozluźnienia liny, by nie była zbyt napięta. W XX wieku idiom przeniósł się do języka potocznego w znaczeniu bardziej metaforycznym: pozwolić komuś „odpocząć” od presji, zrezygnować z krytyki kogoś.
Pierwsze wzmianki w tym znaczeniu można znaleźć w amerykańskich tekstach z lat 70. XX wieku i od tamtej pory idiom bardzo się rozpowszechnił, zwłaszcza w krajach anglojęzycznych.
Przykład użycia: “She’s new at the job, so cut her some slack until she learns.” (Tłumaczenie: Ona dopiero zaczęła pracę, więc daj jej trochę luzu, zanim się nauczy.)
Cutting corners
Idiom „cutting corners” oznacza robienie czegoś po najniższej linii oporu, szybko i niedokładnie, aby zaoszczędzić czas lub pieniądze, często kosztem jakości lub zasad. Polski odpowiednik to: „iść na skróty” lub „robić coś po łebkach”.
Pochodzenie: Dosłownie „cut corners” oznacza „ścinać rogi”. Wyrażenie najprawdopodobniej pochodzi z języka architektury i inżynierii, gdzie literalne ścinanie rogów (np. na planie budynku czy ulicy) prowadziło do oszczędności, ale mogło oznaczać pogorszenie funkcjonalności lub bezpieczeństwa. Szybko weszło do języka codziennego, a pierwsze odnotowane znaczenie przenośne zanotowano na początku XX wieku w Stanach Zjednoczonych.
Idiom dotyczy obecnie zarówno pracy, jak i codziennych czynności – wszędzie tam, gdzie ktoś robi coś szybciej lub taniej, ale niekoniecznie lepiej.
Przykład użycia: ”We cut corners, so the results are not very impressive.” (Tłumaczenie: „Poszliśmy na łatwiznę, więc rezultaty nie są zbyt imponujące.”)
Podsumowanie
Idiomy takie jak call it a day, cut somebody some slack, czy cutting corners są powszechnie używane w języku angielskim i mają swoje odpowiedniki w języku polskim. Zrozumienie ich pochodzenia i właściwego użycia naprawdę ułatwia przyswajanie angielszczyzny, zwłaszcza w sytuacjach codziennych czy zawodowych. Co ciekawe, często mają one genezę w bardzo praktycznych aspektach życia (praca, technika, żeglarstwo), ale dziś stały się uniwersalne i pomagają przekazywać myśli w sposób zwięzły oraz obrazowy.
Źródło zdjęć: Depositphotos.com










