Z hasłem polska ciężarówka kojarzą się dwie marki. Star i Jelcz. Jelczańskie Zakłady Samochodowe, znane potocznie jako Jelcz, powstały założono w 1952 roku, ale pierwszy własny samochód wyprodukowały one dopiero w 1960 roku. Był nim niezbyt udany Żubr A80.

Geneza

W powojennej Polsce transport samochodowy odbudowywany był od podstaw. Brakowało wszystkiego. Od samochodów osobowych, przez lekkie ciężarówki, aż po ciężkie pojazdy transportowe. Z racji sytuacji w kraju, produkcja samochodów osobowych była ważna, ale nie aż tak jak samochodów ciężarowych, potrzebnych do odbudowy gospodarki. O ile jednak stosunkowo szybko uruchomiono produkcję samochodów o mniejszej ładowności, takich jak np. Star 20, oraz Lublin 51, tak z cięższymi pojazdami było gorzej.

Żubr A80

Żubr A80

28 marca 1952 roku uruchomiono fabrykę w Jelczu. Początkowo pod nazwą Zakłady Budowy Nadwozi Samochodowych w Jelczu, specjalizowała się ona w zabudowie nadwozi na różnych podwoziach, często zagranicznych pojazdów. W tym samym czasie, w Biurze Konstrukcyjnym Przemysłu Motoryzacyjnego w Warszawie inż. Witold Kończykowski rozpoczął prace nad projektem ciężarówki o ładowności 8 ton.

Wstępny projekt pojazdu ukończono w październiku 1952 roku, a następnie całe biuro włączono w struktury jelczańskich zakładów. Dzięki temu możliwe było doprecyzowanie założeń i opracowanie różnych wersji nowej ciężarówki, tak, aby odpowiadała potrzebom kraju. Równocześnie inż. Edward Loth pracował nad silnikiem dla nowego pojazdu, który otrzymał oznaczenie S56.

Żubr A80

Żubr A80

W styczniu 1954 roku zaczęto stopniowo składać w całość poszczególne elementy projektu ciężarówki oraz silnika. Prototyp ukończono na początku 1955 roku, a latem rozpoczęto jego próby drogowe. Chociaż nie przebiegały one dokładnie tak jak planowano, a silnik S56 okazał się bardzo awaryjny, samochód ogólnie spełniał oczekiwania, w związku z czym podjęto decyzję o rozpoczęciu jego produkcji seryjnej pod oznaczeniem Żubr A80.

Trudne początki

Produkcję ciężarówki Żubr A80 rozpoczęto ws 1960 roku. Samochód miał 7,3 m długości i ładowność 7500 kg. Pod maską umieszczono silnik S56 o mocy 140 KM. Podstawowym nadwoziem była wywrotka, jednak szybko do produkcji weszły różne specjalistyczne wersje nadwozi, w tym cysterna czy też dźwig. Większa niż w Starach ładowność znacząco ułatwiała zabudowę bardziej specjalistycznych nadwozi.

Już w 1961 roku wprowadzono pierwszą istotną w konstrukcji ciężarówki. Silnik S56 zamieniono na mocniejszy silnik S560 o mocy 180 KM, który był nieco mniej awaryjny. Wprowadzono również kilka zmian w konstrukcji nadwozia i podwozia, ale nie wpłynęły one znacząco na zmniejszenie awaryjności.

Żubr A80

Żubr A80

Od 1962 roku produkowano dodatkowo podwozia do zabudowy oraz ciągniki siodłowe oparte w całości na A80. Jedną z największych wad ciężarówek, oprócz dużej awaryjności, była niska prędkość maksymalna wynosząca 80 km/h przy mocniejszym silniku S560, oraz bardzo duże zużycie paliwa, dochodzące do 25 l/100 km.

Ze względu na ogólnie negatywne opinie o ciężarówce, w 1968 roku zakończono jej produkcję. Łącznie powstało około 7000 egzemplarzy we wszystkich wersjach. Bezpośrednim następcą Żubra A80 stał się Jelcz 315, który okazał się o wiele bardziej dopracowaną konstrukcją i produkowany był w różnych wersjach aż do 1992 roku.

Odrestaurowany Żubr A80

Odrestaurowany Żubr A80

Wraz z pojawieniem się nowych ciężkich ciężarówek, Żubry A80 zaczęto stopniowo wycofywać z eksploatacji. Większość z nich trafiła na złom, a do naszych czasów przetrwały jedynie pojedyncze egzemplarze, z których większość jest w bardzo kiepskim stanie. Jeden egzemplarz został odrestaurowany do stanu idealnego, ale mimo to nie jest w pełni oryginalny, ponieważ zainstalowano w nim nowszy silnik (paradoksalnie zainstalowano go w tym egzemplarzy już kilka lat po wyprodukowaniu, dlatego zachowano go współcześnie).

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.