Wydobycie wraku

Znajdujący się na głębokości 108 m wrak Kurska od początku był dużym problemem zarówno dla Rosjan jak i Norwegów. Ze względu na niewielką głębokość, zejście do wraku było stosunkowo łatwe, przez co Rosjanie obawiali się, że ktoś będzie chciał wydobyć z jego wnętrza tajne dokumenty i wyposażenie (jak miało to miejsce w przypadku okrętu K-129). Norwedzy obawiali się natomiast, że może dojść do wycieku z reaktora (który wyłączył się awaryjnie w trakcie wypadku) lub innego skażenia i katastrofy ekologicznej.

W zaistniałej sytuacji rosyjskie władze podjęły decyzję o wydobyciu wraku. Aby móc przeprowadzić operację, potrzebny był odpowiedni statek. W tym celu przebudowano półzanurzalną barkę Giant 4 tak, aby możliwe było przeprowadzenie z jej pokładu operacji podniesienia wraku, a następnie przetransportowania go do portu.  W dnie barki wycięto otwór mieszczący wrak okrętu podwodnego.

Kiosk Kurska w suchym doku podczas spuszczania wody

Kiosk Kurska w suchym doku podczas spuszczania wody

W pierwszej kolejności odcięto szczątki dziobu Kurska. Była to najtrudniejsza część operacji, ponieważ w jego wnętrzu mogły znajdować się pozostałości torped wraz z głowicami bojowymi. Dopiero po zabezpieczeniu tej części kadłuba możliwe było przystąpienie do operacji podniesienia reszty okrętu, co nastąpiło 8 października 2001 roku. Wrak Kurska został następnie przetransportowany do stoczni w Murmańsku, gdzie umieszczono go w suchym doku.

Po wydobyciu wraku możliwe było przeprowadzenie bardziej szczegółowych oględzin, dzięki którym ustalono dokładny przebieg katastrofy. Pozostawiony na dnie dziób Kurska został później zniszczony, a po zakończeniu śledztwa, wrak Kurska został rozebrany. W trakcie operacji wydobyto ciała 115 marynarzy (trzech ciał nigdy nie odnaleziono), oraz usunięto całe uzbrojenie, w tym pociski Granit, cały czas znajdujące się w wyrzutniach.

Wrak K-141 Kursk

Wrak K-141 Kursk

Warto dodać, że w toku śledztwa ustalono, że boja ratunkowa, która powinna zostać wypuszczona w momencie wypadku automatycznie (system wykrywał pożar bądź zmiany ciśnienia w kadłubie), co ułatwiłoby odnalezienie wraku, nie była sprawna. Prawdopodobnie została przyspawana na stałe do kadłuba podczas misji na Morzu Śródziemnym, ponieważ sprawiała problemy, a załoga nie chciała, aby boja przypadkowo została wypuszczona. Nie odbezpieczono jej po zakończeniu misji.

Przeprowadzone po katastrofie analizy dodatkowo sugerują, że niezależnie od podjętych działań, marynarzy w 9 przedziale nie dało się uratować. Nawet gdyby przyjęto pomoc zagraniczną wcześniej, nurkowie nie byli w stanie wystarczająco szybko dotrzeć do wraku.

Przyczyny katastrofy

W wyniku przeprowadzonego śledztwa wykazano, że powodem pierwszej eksplozji był prawdopodobnie wyciek z torpedy ćwiczebnej 65-76 Kit, który doprowadził do gwałtownego pożaru. Dodatkowo, w grodzi łączącej pierwszy przedział (torpedowy) z drugim (dowodzenia) otwarte były zawory, przez które ogień dotarł do 2, 3 i 4 przedziału. Pierwsza eksplozja prawdopodobnie doprowadziła również do zniszczenia centrum dowodzenia, przez co załoga utraciła kontrolę nad okrętem. Przyczyną drugiej eksplozji był prawie równoczesny wybuch głowic bojowych 7 torped, spowodowany pożarem w przedziale torpedowym. W tym czasie Kursk leżał już jednak na dnie.

Wrak K-141 Kursk

Wrak K-141 Kursk

Wypadek przeżyło prawdopodobnie 23 marynarzy, którzy schronili się w ostatnim, 9 przedziale. Nie ma jednak pewności, jak długo żyli, ponieważ sporządzone przez nich notatki zostały wykonane w ciągu 4-6 godzin po wypadku. Śledczy ustalili, że mogli oni przeżyć maksymalnie 3 dni, chociaż niektórzy twierdzą, że ostatni sygnały z wnętrza okrętu (których autentyczność jest wątpliwa ze względu na wyciszenie kadłuba) były słyszane jeszcze 5 dni po katastrofie.

Bez wątpienia przyczyną śmierci marynarzy w 9 przedziale był jednak pożar do którego doszło w wyniku zapłonu pojemników z ponadtlenkiem potasu, używanym w chemicznych pochłaniaczach dwutlenku węgla. Wykorzystuje się je w sytuacjach awaryjnych do pochłaniania szkodliwego dwutlenku węgla i wytwarzania tlenu. Niestety urządzenia te w kontakcie z wodą gwałtownie eksplodują. W wyniku pożaru bezpośrednio zginęło przynajmniej trzech marynarzy, a kolejni zmarli z powodu zatrucia dwutlenkiem węgla.

Wrak K-141 Kursk

Wrak K-141 Kursk

Warto dodać, że podczas akcji ratunkowej, niektórzy wojskowi sugerowali, że przyczyną katastrofy Kurska było zderzenie z amerykańskim okrętem podwodnym USS Toledo (który rzekomo sfotografowano później w suchym doku w Norwegii), bądź nawet atak torpedowy przeprowadzony przez okręt USS Memphis. Pojawiły się nawet teorie, że przyczyną katastrofy był atak terrorystyczny, przeprowadzony przez członków załogi wyznania muzułmańskiego, sympatyzujących z Czeczenami. O ile na pokładzie znajdowało się dwóch marynarzy tego wyznania, z których jeden mógł mieć dostęp do przedziału torpedowego, teoria ta nie należy do prawdopodobnych.

Podsumowanie

Zatonięcie Kurska było wielką tragedią dla Rosjan. Nie dość, że w wyniku wypadku zginęło 118 marynarzy, akcja ratunkowa okazała się wizerunkową porażką. Dymisję złożył Minister Obrony Narodowej, Igor Siergiejew, a dowództwo Floty Północnej zostało zreorganizowane. Łącznie 12 wysokich rangą oficerów straciło stanowiska.

Wrak K-141 Kursk

Wrak K-141 Kursk

Podjęto również decyzję o wycofaniu wszystkich torped, w których stosowano naftę i nadtlenek wodoru (warto dodać, że torpedy tego typu wycofano na Zachodzie już w latach 50.). Dodatkowo Rosja przystąpiła do programu wspólnych ćwiczeń ratowniczych z NATO (ale dopiero od 2011 roku). Dwukrotnie zwiększono również liczbę szkolonych rocznie nurków głębinowych z 18-20 do 40-45.

Na podstawie wydarzeń, które miały miejsce na Kursku napisano kilka książek oraz nakręcono liczne dokumenty, oraz film fabularny Kursk, w którym zagrali Matthias Schoenaerts, Léa Seydoux, Colin Firth i Max von Sydow. Powstała również gra komputerowa nawiązująca do historii Kurska.

1 2 3
Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.