Po zakończeniu służby wiele statków zamiast smutnego końca w stoczni złomowej może liczyć na drugie życie. Taki los miał spotkać TSS Duke of Lancaster, jeden z ostatnich statków British Railways napędzanych turbiną parową. Niestety świetlana przyszłość zamieniła się niekończącą się agonię.

Historia TSS Duke of Lancaster sięga połowy lat 50. Zbudowany w stoczni Harland & Wolff w Belfaście i zwodowany w 1955 roku statek wszedł do służby w 1956 roku. Początkowo miał obsługiwać trasę Heysham-Belfast, ale z czasem zaczęto go wysyłać na dłuższe rejsy wycieczkowe, nawet do Hiszpanii.

TSS Duke of Lancaster (fot. dukeoflancaster.net)

TSS Duke of Lancaster (fot. dukeoflancaster.net)

Statek miał 114 m długości i tonaż 4450 ton. Napęd stanowiły dwie turbiny parowe Parametrada zapewniające prędkość około 21 węzłów. Wnętrze urządzono ładnie, ale bez zbędnych luksusów, ponieważ w latach 50. statki pasażerskie traciły już popularność. Na pokładzie mieściło się około 1800 pasażerów.

W latach 60. popularność tego typu jednostek zaczęła gwałtownie spadać, głównie na rzecz bardziej przydatnych promów samochodowych. Koszty wymiany floty były jednak na tyle wysokie, że podjęto decyzję o przebudowaniu parowca. W trakcie prac dodano na rufie wrota dla samochodów, a jeden z pokładów przebudowano tak, aby pomieścił 105 samochodów. W wyniku zmian liczba pasażerów spadła do 1200 osób. W nowej odsłonie statek wrócił do służby 25 kwietnia 1970 roku.

TSS Duke of Lancaster (fot. mapio.net)

TSS Duke of Lancaster (fot. mapio.net)

Niestety mimo poniesionych nakładów TSS Duke of Lancaster pozostał wraz z siostrzanymi statkami – TSS Duke of Rothesay i TSS Duke of Argyll w służbie tylko przez kilka kolejnych lat (za wyjątkiem TSS Duke of Argyll, który zmienił właściciela) ponieważ 5 kwietnia 1975 roku zlikwidowano połączenie Heysham-Belfast. Do listopada 1978 roku TSS Duke of Lancaster wykorzystywany był na trasach Fishguard-Rosslare, a później Holyhead–Dún Laoghaire. Z racji braku opłacalności dalszej eksploatacji parowca, podjęto decyzję o jego wycofaniu z służby i przeniesieniu do Barrow in Furness w Cumbri.

Wycofany z eksploatacji statek trafił w ręce firmy Empirewise, która w 1979 roku postanowiła przerobić go na atrakcję turystyczną – The Fun Ship. Całe wnętrze przebudowano aby pomieścić w nim pomieszczenia z automatami, bary i kasyno. Następnie dawny statek pasażerski został 10 sierpnia 1979 roku na stałe zacumowany w Llanerch-y-Mor, w utworzonym specjalnie doku.

 

Początkowo jednostka cieszyła się sporą popularnością, ale lokalne władze szybko zaczęły wyrażać niezadowolenie z działalności prowadzonej przez właściciela statku. Początkowo odmawiano wydania odpowiednich pozwoleń na prowadzenie barów i kasyna, głównie tłumacząc to problemami z bezpieczeństwem i brakiem odpowiedniej liczby wyjść ewakuacyjnych. W latach 1985-1990 lokalne władze wytoczyły właścicielowi The Fun Ship liczne procesy sądowe, które zakończyły się jednak przegraną władz.

Wydawało się, że będzie to koniec problemów statku, ale niestety w 1994 roku temat powrócił. Tym razem władze wytoczyły proces twierdząc, że mają monopol na prowadzenie działalności rozrywkowej w tym rejonie. Przedłużająca się batalia sądowa sprawiła, że w 2004 roku przedstawiciele firmy Empirewise postanowili zamknąć interes, ale nie złożyli broni i kontynuowali walkę w sądzie.

TSS Duke of Lancaster (fot. Berit/Wikimedia Commons)

TSS Duke of Lancaster (fot. Berit/Wikimedia Commons)

Zamknięty statek pozostawiono własnemu losowi, przez co jego stan szybko się pogorszył. Brak konserwacji sprawił, że zewnętrzne poszycie zaczęła pokrywać rdza. Na szczęście teren był na tyle dobrze chroniony, że nikt nie włamał się do wnętrza jednostki. W 2012 roku grupa kolekcjonerów automatów do gier odkupiła od właściciela wyposażenia jednostki większość znajdujących się na Duke of Lancaster maszyn.

W tym samym roku łotewski artysta o pseudonimie Kiwie otrzymał zgodę na przemalowanie statku i pokrycie go w całości graffiti.  Prace nad rysunkami prowadzono w dwóch fazach – od sierpnia do listopada 2012 roku i od marca 2013 roku. Niestety pomimo chwilowego poprawienia wyglądu, narażony na zmienne warunki atmosferyczne statek szybko wrócił do swojej dawnej, zardzewiałej aparycji. W 2017 roku podjęto więc decyzję o przemalowaniu burt jednostki na kolor czarny, aby zapobiec dalszej korozji. W takim stanie jednostka cały czas czeka na nową przyszłość, ale prawdopodobnie nigdy już nie będzie wykorzystywana w roli atrakcji turystycznej.

Bardzo dużo zdjęć, również z wnętrza (starych i nowych zdjęć) jednostki można znaleźć na stronie dukeoflancaster.net

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.