Tuż przed wybuchem II wojny światowej we Francji finalizowano prace nad nowym, czterosilnikowym samolotem pasażerskim. Niestety wojenna zawierucha uniemożliwiła jego wprowadzenie do służby. Dopiero w 1946 roku SNCASE SE.161 Languedoc na krótko wszedł do eksploatacji we Francji oraz… Polskich Liniach Lotniczych LOT.

Długa droga do krótkiej eksploatacji

W 1936 roku francuskie linie lotnicze Air Afrique obsługujące połączenia między Francją, a koloniami w Afryce zleciło zakładom SNCASE opracowanie nowego samolotu pasażerskiego o zasięgu ponad 2000 km. Inżynierowie z zakładów SNCASE stworzyli projekt samolotu MB.161 w oparciu o niezrealizowany projekt MB.160. Samolot miał 24 m długości i 29,4 m rozpiętości skrzydeł. Napęd stanowiły 4 silniki Gnome-Rhone – dwa 14N-38 o mocy 900 KM każdy i dwa 14N-39 o mocy 900 KM.

SNCASE SE.161 Languedoc

SNCASE SE.161 Languedoc

Oblot prototypu miał miejsce 15 grudnia 1939 roku, ale produkcji seryjnej nie rozpoczęto z powodu zajęcia Francji przez wojska niemieckie w 1940 roku. Dopiero pod koniec 1941 roku władze okupacyjne zgodziły się na kontynuowanie prac nad MB.161, oficjalnie aby wprowadzić je do służby w lotnictwie Vichy. W praktyce samoloty miały zostać przejęte przez Niemców. Zamówiono 20 egzemplarzy, ale aż do końca wojny nie udało się ich zbudować. Prace nad samolotami były celowo spowalniane, aby maszyny nie zostały przejęte przez Niemców. Dodatkowo zakłady produkcyjne był celem alianckich nalotów, które uniemożliwiały kontynuowanie prac.

Dopiero w 1945 roku, kiedy Francja została wyzwolona, nowy rząd nakazał wznowienie prac nad MB.161. W tym czasie francuskie lotnictwo cywilne i wojskowe pilnie potrzebowało nowych samolotów, w związku z czym sięgano zarówno po przedwojenne projekty jak i tworzono składaki z niezrealizowanych wcześniej projektów.

SNCASE SE.161 Languedoc

SNCASE SE.161 Languedoc

MB.161 został nieznacznie przekonstruowany i dopracowany – wyposażono go min. w mocniejsze silniki Gnome-Rhone 14N-44 i 14N-45 o mocy 1150 KM każdy, zapewniające prędkość maksymalną 425 km/h i przelotową 330-350 km/h przy zasięgu 1000-2500 km w zależności od ładunku. Pierwszy oblot nowej wersji oznaczonej jako SE.161 miał miejsce 25 sierpnia 1945 roku (niektóre źródła sugerują 17 września 1945 roku). Wyniki prób były obiecujące w związku z czym Air France zamówiły 40 maszyn, a francuskie lotnictwo około 50. Kolejnych 5 maszyn posłużyło do różnych testów, a 5 sprzedano Polskim Liniom Lotniczym LOT.

Po wprowadzeniu do eksploatacji SE.161 szybko wyszły na jaw wady konstrukcyjne, których nie wykryto w trakcie prób. Przede wszystkim silniki okazały się bardzo zawodne i często się psuły, a także podwozie nie było najlepszej jakości i często ulegało awariom w trakcie lądowania.

SNCASE SE.161 Languedoc

SNCASE SE.161 Languedoc

Linie Air France po kilku miesiącach wycofały wszystkie SE.161 i zwróciły je producentowi w celu usunięcia usterek. W trakcie prac wymieniono silniki, wykorzystując bardziej sprawdzone amerykańskie Pratt & Whitney R-1830 SIC-3-G o mocy 1220 KM. Dodatkowo zainstalowano system do odladzania i ogrzewanie kabiny. Stworzono 3 wersje układu siedzeń dla 24, 33 i 44 pasażerów. Fotele ustawiono w układzie 2+1.

Od 1949 roku SE.161 zaczęły wchodzić do służby w Francuskich Siłach Powietrznych, jako samoloty transportowe, testowe oraz do szkolenia personelu lotniczego. Ostatecznie pasażerskie SE.161 wycofano w 1954 roku – część maszyn zezłomowano, a część przekazano liniom Air Liban, Air Atlas, Aviaco i Tunis Air. Wojskowe SE.161 wykorzystywano do 1965 roku – kilka maszyn przebudowa na samoloty typu SAR (poszukiwawczo-ratunkowe).

SNCASE SE.161 Languedoc

SNCASE SE.161 Languedoc

SNCASE SE.161 Languedoc w PLL LOT

Warto dodać, że 21 marca 1947 roku SE.161 zaprezentowano w Warszawie przedstawicielom PLL LOT. Maszyny zrobiły całkiem dobrem wrażenie, w związku z czym zamówiono 5 samolotów, różniących się od maszyn francuskich silnikami (początkowo były to Gnome-Rhone 14N-54 i 14N-55, później zastąpiono je silnikami Gnome-Rhone 14N-68 i 14N-69).

Pierwsze trzy SE.161 trafiły do Polski 5 lipca 1947 roku, czwarta maszyna przyleciała w październiku 1947 roku a ostatnia w 1948 roku. Niestety krótko po wprowadzeniu samolotów do eksploatacji zaczęły wychodzić na jaw liczne problemy techniczne i eksploatacyjne.

SNCASE SE.161 Languedoc w barwach PLL LOT

SNCASE SE.161 Languedoc w barwach PLL LOT

31 maja 1948 roku jeden z SE.161 w trakcie lotu z Warszawy do Paryża utracił 3 silniki, przez co musiał awaryjnie lądować na polu bez podwozia. Chociaż nikomu nic się nie stało, a maszyna nadawała się do naprawy, LOT zdecydował się na wycofanie feralnych maszyn. Wszystkie 5 egzemplarzy zezłomowano. SE.161 były pierwszymi, czterosilnikowymi samolotami pasażerskimi PLL LOT.

Słusznie zapomniany

SNCASE SE.161 Languedoc jest zapomnianym samolotem, ponieważ wszedł do służby na krótko przed pojawieniem się samolotów o napędzie odrzutowym. Kolejnym gwoździem do jego trumny oprócz wad technicznych i problemów z silnikami były wysokie koszty eksploatacji, zwłaszcza w porównaniu do amerykańskich Douglasów DC-4, które po wojnie zalały rynek cywilny.

SE.161 zaliczyły na swoim koncie aż 19 wypadków i katastrof, w tym wiele śmiertelnych – łącznie na pokładzie maszyn jak i na ziemi zginęło ponad 100 osób.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.