W latach 50. powstały chyba jedne z najpiękniejszych samochodów. Zwłaszcza jeśli chodzi o modele koncepcyjne i wszelkiego rodzaju prototypy i demonstratory. Jednym z takich samochodów był zaprezentowany w 1952 roku Chrysler D’Elegance, który prawdopodobnie stał się inspiracją dla Volkswagena Karmann Ghia.

Historia Chryslera D’Elegance sięga początku lat 50., kiedy w zakładach Chryslera przy współpracy z dwoma projektantami – Virgilem Exnerem i Raymondem Loewy zbudowano koncepcyjne coupe Chrysler K-310. Elegancki samochód wyróżniał się ciekawą i nietypową nawet jak na tamte lata linią nadwozia. W toku prac nad samochodem Chrysler nawiązał współpracę z włoską firmą Ghia zajmującą się projektowaniem nadwozi.

Chrysler D’Elegance

Chrysler D’Elegance

Włosi wspólnie z Virgilem Exnerem zaprojektowali zmodernizowaną wersję K-310, którą nazwano Chrysler D’Elegance. Samochód zaprezentowano w 1952 roku na Paryskim Motor Show, gdzie zrobił furorę. Natychmiast pojawiły się informacje, że D’Elegance trafi do produkcji, a nawet pojawiły się informacje, że rozpoczęto budowę 25 samochód pokazowych.

Niestety szybko plotki zostały zdementowane zarówno przez Chryslera jak i samego Exnera. Chrysler D’Elegance miał pozostać pojedynczym prototypem. Pod maską samochodu ostatecznie znalazł się V8 Hemi o pojemności 5,8 litra i mocy 280 KM (początkowo zamontowany silnik był słabszy i miał tylko 180 KM).

Chrysler D’Elegance

Chrysler D’Elegance

Pięknie wyprofilowana karoseria w kolorze czerwonym i zapasowym kołem zamontowanym z tyłu łączyła się z nowoczesnym wnętrzem, w którym zamontowano 3-osobową kanapę. Za nią umieszczono niewielką przestrzeń na bagaże.

Przez kolejne lata Chrysler D’Elegance kilkukrotnie zmieniał właścicieli. Ostatecznie w 2011 roku sprzedano go na aukcji za 946 000 dolarów. W 2017 roku ponownie wystawiono go na sprzedaż. Tym razem nowy nabywca zapłacił 885 000 dolarów. Prawdopodobnie zarówno model K-310 jak i D’Elegance posłużyły firmie Ghia do stworzenia projektu nadwozia dla Volkswagena Karmann Ghia, który zadebiutował rok później. Tak przynajmniej twierdził Virgil Exner.

Chrysler D’Elegance (fot. Darin Schnabel/RM Auctions)

Chrysler D’Elegance (fot. Darin Schnabel/RM Auctions)

Przyglądając się obu pojazdom, wyraźnie widać, wspólne cechy w wyglądzie nadwozia, więc istnieje duże prawdopodobieństwo, że tak właśnie było. Z drugiej strony wiele samochodów z tamtych lat miało podobny wygląd. Niezależnie od tego, Chrysler D’Elegance należy do jednych z najpiękniejszych samochodów w historii motoryzacji.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.