Miejscowość Costinești w Rumunii, leżąca nad Morzem Czarnym jest niewielkim kurortem wakacyjnym, słynącym z znajdującego się niedaleko plaży wraku statku MV E Evangelia, który w 1968 roku wpadł na skały w trakcie rejsu do Konstancy.

MV E Evangelia była statkiem typu Empire (podobnie jak MV Koula F, którego wrak można znaleźć u wybrzeży Iranu). Jednostkę zwodowano 28 maja 1942 roku i wprowadzono do służby 22 grudnia 1942 roku. Początkowo statek nosił nazwę Empire Strength. Za budowę odpowiadała stocznia Harland & Wolff z Belfastu. Statek miał tonaż 7355 BRT i 131 m długości. Napęd stanowił sześciocylindrowy silnik diesla o mocy 490 NHP.

MV E Evangelia

MV E Evangelia

Podczas II wojny światowej statek wykorzystywano na różnych trasach na Atlantyku i Pacyfiku. W 1946 roku podobnie jak większość tego typu jednostek, Empire Strength sprzedano prywatnemu właścicielowi – firmie Frederick Leyland & Co Ltd, która zmieniła jego nazwę na Saxon Star.

W sierpniu 1961 roku statek po raz kolejny zmienił właściciela, trafiając w ręce firmy DL Street Ltd, która wykorzystywała go do 1965 roku, po czym wysłużony frachtowiec został sprzedany greckiemu armatorowi Hegif Company Naviera SA, który zmienił jego nazwę na E Evangelia.

MV E Evangelia (fot. Wikimedia Commons)

MV E Evangelia (fot. Wikimedia Commons)

15 października 1968 roku statek płynął z Rijeki w Jugosławii do Konstancy, ale z nieznanych przyczyn zaledwie 30 km od portu, jednostka weszła na skały. Z racji uszkodzeń uznano, że statek nie nadaje się do naprawy i wykreślono go z rejestrów, pozostawiając wrak własnemu losowi.

Nigdy do końca nie wyjaśniono przyczyn katastrofy, ale bardzo prawdopodobna wersja była chęć wyłudzenia odszkodowania. W 1968 pamiętający II wojnę światową statek był bowiem w bardzo kiepskim stanie. Niezależnie od przyczyn katastrofy, powoli niszczejący MV E Evangelia stał się miejscową atrakcją turystyczną. Niestety jego stan jest coraz gorszy i zapewne za jakiś czas wrak rozpadnie się i zatonie.

MV E Evangelia (fot. Razvan Socol/Wikimedia Commons)

MV E Evangelia (fot. Razvan Socol/Wikimedia Commons)

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.