Atrakcje

Wenecja z jednej strony pełna jest słynnych budynków i miejsc, które po prostu trzeba obejrzeć, ale z drugiej strony wszystkie z nich są oblężone przez turystów.  Jeśli chcemy poczuć klimat miasta, warto zejść z utartych ścieżek i zajrzeć w inne części miasta, często niedoceniane przez turystów. Zakładając, że przyjeżdżamy do Wenecji na kilka dni, na obejrzenie wszystkiego w mieście, przy dosyć intensywnym zwiedzaniu, będziemy potrzebowali 2-4 dni. Na szczęście większość atrakcji i zabytków jest tak blisko siebie, że za jednym zamachem można zaliczyć znaczną część z nich, a pozostały czas wykorzystać na delektowanie się klimatem Wenecji.

Zacznijmy od miejsc obowiązkowych, które trzeba zaliczyć, oraz kilku mniej znanych atrakcji, a później przejdziemy do propozycji tras.

Wenecja (fot. Michał Banach)

Wenecja (fot. Michał Banach)

Most Rialto

Listę najważniejszych miejsc do odwiedzenia otwiera Most Rialto (Ponte di Rialto) na Canal Grande, będący najstarszym mostem na największym kanale miasta, a do 1854 roku jedynym. Praktycznie przez cały dzień jest on pełen turystów, którzy próbują zrobić słynne zdjęcia samego mostu jak i widoku z niego na kanał. W związku z tym, jeśli chcemy go odpowiednio sfotografować, najlepiej wybrać się w to miejsce wcześnie rano, zanim zaleją go turyści, albo późno w nocy, aby wykonać fajne zdjęcia nocne. Najlepszy widok na sam most jest z południowego brzegu kanału, z przystani dla łodzi, a z bliska można go obejrzeć z północnego brzegu.

Na moście znajdziemy sporo sklepików oferujących gadżety i teoretycznie typowo weneckie pamiątki, jednak warto uważać, ponieważ nie zawsze są to produkty wytworzone w Wenecji – zwłaszcza dotyczy to szkła Murano.

Plac Św. Marka

Kolejnym z najważniejszych punktów do odwiedzenia w Wenecji jest Plac Św. Marka z słynną dzwonnicą (Więcej informacji), bazyliką oraz Pałacem Dożów (Palazzo Ducale). Jak tylko wejdziemy w pobliże placu zauważymy, że liczba turystów wzrasta do wręcz ogromnych rozmiarów. Sam plac przez większość dnia będzie oblężony przez nich, a w okolicach Campanilii, Bazyliki i Pałacu Dożów znajdziemy długie kolejki osób czekających na wejście.

Campanile di San Marco (fot. Michał Banach)

Campanile di San Marco (fot. Michał Banach)

Mimo wszystko warto się chwilę pomęczyć i wejść zwłaszcza na szczyt dzwonnicy, z której rozpościera się wspaniały widok na całą Wenecję, wyspę San Giorgio Maggiore oraz Giudecca. Jeśli chodzi o wybór pory dnia, wszystko zależy od naszych oczekiwań. Najmniejsza kolejka jest rano, ale z drugiej strony będziemy mieli słońce akurat na wprost jeśli będziemy fotografowali np. Basilica di Santa Maria della Salute. Wieczorem za to, będziemy mogli zrobić zdjęcia przed zachodem słońca z pięknie oświetloną wspomnianą bazyliką oraz wyspą San Giorgio Maggiore.

Sama Bazylika (Basilica di San Marco) i Pałac Dożów są warte odwiedzenia, ale pod warunkiem, że lubimy oglądać dzieła sztuki i kościoły (w Wenecji znajdziemy dziesiątki pięknych kościołów, które na pewno znajdą się również na trasach wycieczek zorganizowanych). Będąc na placu możemy również zajrzeć do okolicznych restauracji i kawiarni. Ceny będą wysokie, ale wspomnienia będą bezcenne. Ponadto oprócz tysięcy turystów wędrujących z miejsca na miejsce i zasłaniających widok znajdziemy tu też słynne gołębie z Placu Św. Marka (jeśli ktoś lubi bliskie spotkania z tymi ptakami).

Piazza San Marco (fot. Michał Banach)

Piazza San Marco (fot. Michał Banach)

Jeśli chcemy zrobić dobre zdjęcia w tym miejscu, najlepiej przyjść wieczorem, albo bardzo wcześnie rano. Ludzi nie unikniemy (chyba, że późną jesienią, albo wczesną wiosną, kiedy jest mniej turystów), więc dobrym rozwiązaniem może być statyw i wykonanie serii zdjęć, które następnie złożymy, wymazując ludzi. Wadą tego rozwiązania jest czas potrzebny na zrobienie zdjęć.

Campanile di San Marco (fot. Michał Banach)

Campanile di San Marco (fot. Michał Banach)

1 2 3 4
Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.