Konstrukcja

Okręty podwodne typu XXI znacząco różniły się od wcześniejszych okrętów podwodnych, zwłaszcza niemieckich. Posiadały podwójny kadłub zaprojektowany tak, aby maksymalnie zmniejszyć opory wody i tym samym poprawić prędkość. Kadłub składał się z 8 sekcji, które produkowano w różnych zakładach w Niemczech, a następnie łączono w całość w stoczni. Co ciekawe, każda z sekcji zawierała elementy kadłuba lekkiego i sztywnego.

Sekcje okrętów typu XXI podczas przygotowań do finalnego montażu

Sekcje okrętów typu XXI podczas przygotowań do finalnego montażu

Okręty miały 76,7 m długości i wyporność nawodną 1621 ton i podwodną 1819 ton. Według wyliczeń konstruktorów, jednostki te mogły zanurzać się na głębokość 135 m, ale głębokość zgniecenia wynosiła około 340 m (podczas testów zanurzono się maksymalnie na 240 m).

Napęd stanowiły dwa silniki diesla MAN M6V 40/46 KBB o mocy 4000 KM, dwa silniki elektryczne SSW GU 365/30 o mocy 5000 KM i 2 niewielkie pomocnicze silniki elektryczne SSW GV232/28 o mocy 223 KM. Zapewniały one prędkość 15,6 węzła na powierzchni i 17,2 pod wodą. Zasięg na powierzchni wynosił 28 700 km przy prędkości 10 węzłów, a zasięg pod wodą wynosił 676 km przy prędkości 5,5 węzła. Co istotne, zastosowane silniki ze względu na bardziej dopracowaną konstrukcję i specjalne podkładki wyciszające, były znacznie cichsze niż w starszych jednostkach.

Aby ułatwić ładowanie akumulatorów bez narażania okrętów na wykrycie, wyposażono je chrapy, pozwalające na uruchomienie silników diesla, kiedy okręty znajdowały się na głębokości peryskopowej. System ten nie był bardzo popularny podczas II wojny światowej.

Sekcje okrętów typu XXI podczas przygotowań do finalnego montażu

Sekcje okrętów typu XXI podczas przygotowań do finalnego montażu

Uzbrojenie składało się z 6 umieszczonych na dziobie wyrzutni torped kalibru 533 mm i 2 podwójnych działek przeciwlotniczych kalibru 20 lub 30 mm umieszczonych na kiosku. Okręt mógł zabrać do 23 torped (w tym 6 w wyrzutniach), ale w praktyce ze względu na potrzebę regularnego konserwowania wyrzutni i znajdujących się w nich torped, przewożono tylko 17 sztuk, czyli tyle ile mieściło się w przedziale torpedowym.

Okręty wyposażono w półautomatyczny, hydrauliczny system przeładowania wyrzutni, dzięki czemu znacząco przyśpieszono czas potrzebny na załadowanie torped. Druga salwa mogła być wystrzelona już po 10 minutach (w innych okrętach czas ten wynosił 30-45 minut), a trzecią salwę po pół godziny – niektóre źródła sugerują, że system pozwalał na wystrzelenie 18 torped w 20 minut.

Okręty typu XXI wyposażono w nowoczesny pasywny sonar niskiej częstotliwości GHG. Pozwalał on na wykrywanie okrętów z odległości około 10 km przy zanurzeniu. Dodatkowo do namierzania celów wykorzystywano uprzędzenie o nazwie SU-Analge “Nibelung”, pozwalające na dokładne namierzanie celów w zanurzeniu. Na powierzchni, do wykrywania okrętów wykorzystywano radar obserwacyjny FuMo65 Hohentwiel-Drauf. Wszystkie te systemy były połączone z systemem programowania torped typu LUT.

U-booty typu XXI podczas finalnego montażu

U-booty typu XXI podczas finalnego montażu

Bardzo ciekawie rozwiązano system kierowania ogniem. Zakładano, że torpedy typu LUT będą wystrzeliwane salwami po 6 w kierunku konwoju. System namierzania celów przekazywał informacje o wykrytych okrętach konwoju, ich prędkości i kursie do torped. Po wystrzeleniu salwy, torpedy rozchodziły się tworząc wachlarz pozwalający na pokrycie całej długości konwoju, a po dotarciu do celu zaczynały wykonywać pętle. Rozwiązanie to pozwalało na osiągnięcie 95-99% skuteczności trafienia. Co istotne, powojenne testy potwierdziły te założenia.

Załoga okrętu liczyła 57 oficerów i marynarzy. W przeciwieństwie do starszych niemieckich okrętów podwodnych, jednostki typu XXI wyposażono w koje aż dla 47 marynarzy. Pomieszczenia załogi były znacznie lepiej wyposażone i wygodniejsze niż na jednostkach typu VIIC. Rozbudowana kuchnia pozwalała również na przygotowywanie większej ilości posiłków. Jak na niemieckie okręty były to bardzo dobre warunki, ale Amerykanie po przeprowadzonych po wojnie testach uznali je i tak za gorsze niż na okrętach podwodnych US Navy.

Krótka eksploatacja

Oficjalnie budowę pierwszej jednostki – U-2501 rozpoczęto 3 kwietnia 1944 roku w Hamburgu, chociaż prace nad poszczególnymi elementami rozpoczęto już wcześniej. Wodowanie okrętu miało miejsce 12 maja, a do służby jednostka weszła 27 czerwca 1944 roku. Nie był to jednak pierwszy zwodowany okręt, ponieważ już 19 kwietnia przedwcześnie zwodowano U-3501 (jego budowę rozpoczęto nieoficjalnie). Okręt musiał wrócić do stoczni w celu dokończenia prac i do służby wszedł dopiero 29 lipca 1944 roku.

U-3008

U-3008

Tempo prac było bardzo wysokie, ale pojawiły się problemy z precyzją wykonania poszczególnych elementów oraz z zapasami strategicznych materiałów, min potrzebnych do produkcji baterii. Mimo trudności prace kontynuowano i do końca wojny wyprodukowano 119 okrętów oraz sekcje do budowy kolejnych kilkudziesięciu.

Liczba wodowanych okrętów – 1944 1945
VI VII VIII IX X XI XII I II III IV
1 6 6 12 18 9 28 16 14 8 1

 

Gotowe okręty kierowano na Bałtyk, gdzie prowadzono intensywne szkolenia i próby. Mimo ciągłych alianckich nalotów, które doprowadziły do zniszczenia kilku jednostek jeszcze stoczniach, zgodnie z harmonogramem, w marcu 1945 roku pierwszy okręt typu XXI osiągnął gotowość bojową. Był to U-2511, który 18 marca 1945 roku wyruszył z Kilonii do Bergen w Norwegii, gdzie miał zostać przygotowany do pierwszego patrolu bojowego (według dostępnych informacji miał operować w rejonie Morza Karaibskiego).

Niestety po dotarciu do Norwegii okręt musiał przejść liczne naprawy, które opóźniły rozpoczęcie misji. U-2511 rozpoczął swój patrol 30 kwietnia 1945 roku, krótko przed zakończeniem II wojny światowej. W Norwegii znajdowało się wówczas już 12 kolejnych jednostek typu XXI przygotowywanych do patroli, a kolejnych 50 przygotowywano do wypłynięcia do Norwegii.

U-2513

U-2513

Podczas rejsów do Norwegii brytyjskie lotnictwo kilkukrotnie zaatakowało niemieckie okręty, uszkadzając kilka z nich i zatapiając U-3032. Do końca wojny w stoczniach, podczas treningów i w drodze do Norwegii zniszczono 22 u-booty typu XXI. Kolejnych 85 zostało zatopionych przez załogi w celu uniemożliwienia ich przejęcia, a 12 w pełni sprawnych zostało przejętych przez Aliantów.

Ciekawa historia wiąże się z okrętem U-2540. Jego budowę rozpoczęto 28 października 1944 roku, wodowanie miało miejsce 13 stycznia 1945 roku a do służby okręt wszedł 24 lutego. 4 maja 1945 roku okręt został zatopiony przez własną załogę niedaleko Flensburga. W czerwcu 1957 roku okręt wydobyto i wyremontowano, a następnie wcielono do służby w flocie RFN jako Wilhelm Bauer.

Oficjalnie do służby wszedł 1 września 1960 roku, a od 28 sierpnia 1968 roku wykorzystywany był jako okręt doświadczalny. Ostatecznie wycofano go z eksploatacji 15 marca 1982 roku. Zamiast trafić na żyletki, okręt wrócił do stoczni gdzie wyremontowano go i przebudowano na muzeum. Obecnie znajduje się w Bremerhaven.

Powojenne testy

Mimo zniszczenia większości okrętów typu XXI w ostatnich dniach wojny, kilkanaście jednostek trafiło w ręce Aliantów oraz Sowietów. Dodatkowo część zatopionych okrętów było w na tyle dobrym stanie, że możliwe było ich naprawienie i przywrócenie do służby.

Amerykanie przejęli dwa okręty – U-2513 (którego budowę rozpoczęto 19 lipca 1944 roku, wodowanie miało miejsce 14 września, a do służby okręt wszedł 12 października) i U-3008 (którego budowę rozpoczęto 2 lipca 1944 roku, wodowanie miało miejsce 14 września a do służby okręt wszedł 19 października), które wykorzystywano do testów aż do końca lat 40-tych.Zdobyta wiedza została wykorzystana w programie GUPPY (ang. Greater Underwater Propulsion Power Program, pol. program większej mocy podwodnego napędu). Założeniem programu było zmodernizowanie istniejących okrętów tak, aby zwiększyć ich prędkość, zwłaszcza w czasie rejsu pod wodą.

U-3008

U-3008

Działania te pomogły również w dopracowaniu konstrukcji kadłubów nowych okrętów, zwłaszcza pierwszego atomowego okrętu podwodnego USS Nautilus. Chociaż okręt ten różnił się zastosowanym napędem, jego kadłub wywodził się z u-bootów typu XXI. Dodatkowo analiza niemieckich sonarów i wyposażenia elektronicznego pozwoliła na przyśpieszenie prac nad nowymi urządzeniami tego typu, które powstawały w USA pod koniec wojny.

Francuzi przejęli jeden okręt – U-2518. Prace nad jednostką rozpoczęto 16 sierpnia 1944 roku, wodowanie miało miejsce 4 października, a do służby okręt wszedł 4 listopada 1944 roku. Okręt w momencie zakończenia wojny znajdował się w Norwegii, a po przejęciu przez Aliantów został przekazany Francji 14 lutego 1946 roku. Wcielono go do francuskiej floty, w której nadano mu nazwę Roland Marillot (później zmienioną na Q426) i wykorzystywano do października 1967 roku.

Wielka Brytania przejęła 5 okrętów, z których cztery przekazano ZSRR. W Royal Navy pozostał U-3017, którego budowę rozpoczęto 2 września 1944 roku, wodowanie miało miejsce 5 listopada a do służby okręt wszedł 5 stycznia 1945 roku. Po wojnie Brytyjczycy wykorzystywali go do testów do końca 1949 roku.

Roland Marillot (ex. U-2518)

Roland Marillot (ex. U-2518)

Ciekawie wyglądała kwestia okrętów pozyskanych przez ZSRR. Oficjalnie Rosjanie weszli w posiadanie 4 okrętów typu XXI – U-2529, U–3035, U-3041 i U-3515. Okręty te zdobyli Brytyjczycy, a następnie przekazali je Rosjanom na mocy postanowień konferencji poczdamskiej.

Wszystkie wcielono do służby i wykorzystywano przez przez wiele lat zarówno do badań i prób jak i jako normalne okręty bojowe. Możliwe również, że Rosjanie zbudowali kilka/kilkanaście okrętów tego typu z zdobytych części. Amerykański wywiad sugerował, że Rosjanie mogli zbudować nawet setki nowych okrętów tego typu. Nie ma jednak potwierdzenia tych informacji.

Na podstawie wyników badań przejętych okrętów Rosjanie zaprojektowali jednak własne jednostki projektu 613 (w kodzie NATO Whiskey). Zbudowano ponad 250 okrętów tego typu. W praktyce były one dopracowanymi niemieckimi okrętami typu XXI. Miały podobne wymiary i uzbrojenie, a ich wyposażenie elektroniczne było rozwinięciem niemieckich projektów. Co ciekawe, 4 okręty tego typu trafiły na wyposażenie Polskiej Marynarki Wojennej (ORP Orzeł, ORP Bielik, ORP Sokół i ORP Kondor).

Radziecki okręt projektu 613 (Whiskey)

Radziecki okręt projektu 613 (Whiskey)

Okręty, które wyprzedzały swoje czasy

U-booty typu XXI były jednymi z najbardziej nowatorskich okrętów podwodnych jakie kiedykolwiek zbudowano. Chociaż nie miały żadnego wpływu na przebieg II wojny światowej i pod niektórymi względami ustępowały okrętom zachodnim (siła ognia, prędkość nawodna czy też komfort pracy załogi), wyróżniały się ogólną koncepcją konstrukcji, znacznie bardziej dopracowaną niż w przypadku starszych okrętów.

U-2540 współcześnie - jeden z 4 zachowanych okrętów typu XXI

U-2540 współcześnie – jeden z 4 zachowanych okrętów typu XXI

Nacisk na możliwość działania pod wodą, nawet kosztem niższej prędkości nawodnej był rewolucyjny. Wcześniej okręty podwodne w większości projektowano tak, aby niezależnie od tego czy znajdują się na powierzchni czy pod wodą, były w stanie prowadzić skuteczne działania bojowe. U-booty typu XXI miały natomiast działać przede wszystkim pod wodą.

Bardzo duży wpływ na powojenne konstrukcje okrętów podwodnych miało również zastosowane na nich wyposażenie elektroniczne. Amerykanie dosłownie skopiowali niemieckie rozwiązania i zastosowali w własnych konstrukcjach. Również Rosjanie czerpali garściami z niemieckich rozwiązań.

Radzieckie okręty projektu 613 (Whiskey)

Radzieckie okręty projektu 613 (Whiskey)

1 2
Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.