Nadjeżdżający pociąg

Na pierwszy rzut oka Train Fever to świetna gra. Nie jest zbyt prosta, ale też nie jest bardzo trudna. Jest prawie idealna. No właśnie, prawie. W grze jest kilka elementów, które niektórych mogą mocno zniechęcić. Mnie nie zniechęciły, ale może dlatego, że jestem stęskniony tego typu gier.

Przede wszystkim struktura przemysłu. Mamy zaledwie kilka surowców, które często są tak rozrzucone, że po prostu nie da się ich tanio transportować. Ich skromna ilość jest bardzo dokuczliwa. Po kilku godzinach gry transportowanie drewna i ropy staje się nudne.

Każdy pociąg może składać się z różnych wagonów

Każdy pociąg może składać się z różnych wagonów

Również rozwój rozgrywki nie jest najlepszy. Można przyjąć, że możemy grać jakieś 200 lat i przez te 200 lat sposób gry się nie zmieni. Cały czas te same wyzwania i towary. Jedyne co się zmienia to środki transportu. Na te narzekać nie można, aczkolwiek trochę ich brakuje – zwykle mamy bowiem po jednym autobusie, ciężarówce, tramwaju i może tak 2-3 pociągów/lokomotyw do wyboru. Na szczęście modderzy starają się ten element poprawić i już trwają prace nad kilkoma modami, które mają wzbogacić park maszynowy.

Kolejną niedogodnością są koszty budowy. Budżet startowy wynosi w grze 1-3 mln dolarów. Koszt zbudowania dobrej trasy z miasta do miast to zwykle 2 mln, plus kilkaset tysięcy za pociąg. A im późniejsze czasy tym większe koszty. Lokomotywa za milion, wagony za kilkaset tysięcy i koszty obsługi odpowiednio wysokie. Czasami musimy po prostu zbudować kilka optymalnych małych tras i zostawić grę na jakiś czas, aby uzbierać odpowiednią sumę gotówki na zbudowanie prawdziwie dochodowej trasy.

Kolejnym brakiem gry jest nasza samotność. Nie mamy przeciwników, innych firm, czy też nawet nie konkurujemy z transportem cywilnym i samochodami osobowymi. Gdzieś one są, ale czegoś takiego jak korki na drogach nigdy nie zobaczymy. Podobnie jak prawdziwie dużych miast. Nie są one zbyt duże i też nie rozwijają się zbyt szybko. A szkoda, bo byłoby to wyzwaniem, gdybyśmy musieli utrzymać odpowiedni poziom rozwoju firmy, aby nadążyć za miastami.

W grze zobaczymy głównie odpowiedniki niemieckich środkó transportu

W grze zobaczymy głównie odpowiedniki niemieckich środkó transportu

Gra jest również trochę uboga pod względem realizmu. Pojazdy będą jeździć wiecznie, nigdy się nie popsują, nigdy nie będzie wypadku, ani nigdy nie uświadczymy zdarzeń losowych, które utrudnią, albo ułatwią nam rozgrywkę. Również infrastruktura jest trochę skromna. Po jednej zajezdni na każdy rodzaj transportu – pociągi, autobusy i tramwaje – które nigdy się nie zmieniają. Jedynie dworce z czasem są trochę nowocześniejsze. Brakuje wyspecjalizowanych budynków, jak np. dworce pasażersko-towarowe.

Również szkoda, że nie ma w grze innych środków transportu. Fajnie byłoby połączyć grę np. z transportem wodnym, a z czasem również lotniczym – np. poczta lotnicza. Na szczęście wszystkie te braki można w jakiś sposób zniwelować modami. Tylko szkoda, że trzeba uciekać się do takich metod, a nie można zdać się na twórców gry.

I na koniec drobna wada, która akurat mi nie przeszkadza, ale niektórym może dać się we znaki. Brak tutorialu. Kilka porad na dzień dobry i koniec. Działaj sam i kombinuj sam.

Pierwszy "szybki" pociąg

Pierwszy “szybki” pociąg

Podsumowanie

Train Fever można porównać do serii Cities in Motion. Różnica jest jednak taka, że mamy tu dłuższy okres rozgrywki, większe mapy i mniej statystyk – np. nie możemy ustalać cen za transport. Gra niedawno miała swoją premierę, ale twórcy cały czas zapewniają, że jak uporają się z początkowymi problemami technicznymi (na te póki co nie trafiłem, za wyjątkiem głupiego AI, które pakuje pociągi na te same tory i nagle wszystko blokuje), zajmą się dodawaniem kolejnych elementów do gry. Cóż miejmy nadzieję, że tak się stanie.

Ogólnie, z braku lepszych tytułów Train Fever jest warte polecenia tym, którzy lubią sandboxowe strategie ekonomiczne. Trochę zniechęcająca może być cena gry – 24,99 euro. Na szczęście na Steamie często są obniżki, także jest szansa, że będą okazje do zakupu tej gry w lepszej cenie.

Mi osobiście gra się podoba. Na pewno spędzę nad nią jeszcze wiele godzin, aczkolwiek już pod koniec przygotowywania się do recenzji zaczął instalować pierwsze mody. Zobaczymy jak będzie dalej.

7.6

Train Fever to strategia ekonomiczna, w której naszym zadaniem jest zbudowanie odpowiedniego systemu transportowego, składającego się z pociągów i innych pojazdów lądowych.

  • Oprawa graficzna 8
  • Oprawa audio 7,5
  • Grywalność 9,5
  • Cena/jakość 8
  • Pozostałe wrażenia 6
  • Ocena użytkowników (4 głosów) 9.1
1 2
Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.