Unboxing

Tesoro w kwestii pudełka stawia na sprawdzone wzornictwo, czyli połączenie fioletu z ciemniejszymi kolorami oraz dodane zdobienia. Sam box jest przeciętnej wielkości – około 1,5x większy od samych słuchawek. Jak w przypadku większości (o ile nie wszystkich) sprzętów Tesoro, także i w tym wypadku zastosowano plastikowe okno, pozwalające częściowo podejrzeć wnętrze i obejrzeć co nieco słuchawki jeszcze przed zakupem. Co nieco, ponieważ wartą wspomnienia część, czyli pałąk, ciężko dostrzec. A szkoda, bo chociaż początkowo nie rzuca się w oczy, jest solidnie wykonany.

Sprzęt gamingowy z tej półki charakteryzuje się dbałością o efektowność opakowań, dlatego jeżeli ktoś nie posiada stojaka na słuchawki, może je trzymać właśnie w boxie – bez obawy, nie będzie szpecił regału, czy biurka. Co prawda nie jest otwierane w sposób, który oferuje Razer w jego słuchawkach Kraken 7.1 Chroma, ale i tak nie można narzekać. Kuven A1 Angel będzie prezentował się równie ładnie.

Tesoro Kuven A1 Angel (7.1) - słuchawki dla graczy

Pudełko jest dobrze zaprojektowane, przez co praktycznie nie ma szans na jego samoistne otwarcie, dlatego można je bez obaw transportować. Nie widzę powodu, dla którego ktoś miałby codziennie targać ze sobą schowane w boxie słuchawki, ale miło jest wiedzieć, że gdyby ktoś lubił taką rozrywkę, znajdzie na górze rączkę i że nic przypadkowo nie wypadnie.

Pierwsze, na co zwróciłem uwagę, to ilość dodatkowych elementów – adapter USB z wbudowaną kartą dźwiękową, dodatkowy kabel przedłużający (2m, co w sumie z wbudowanym daje 3.3m), a także przejściówka Y 2 do 1 (pozłacany jack 3,5mm). Kiedy producent oferuje wybór, a nie narzuca swój punkt widzenia, wiadomo, że słucha graczy – zamiast stwórzyć długi kabel, lepiej dołączyć drugi, przedłużający; zamiast proponować wyłącznie USB, lepiej dać przejściówkę. Podział na moduły zawsze się sprawdzi, bo często biurka są zawalone niezliczoną ilością kabli, a dzięki możliwości dostosowania, Kuven A1 pozwala zaoszczędzić i czas i miejsce. Dlaczego także czas? Ponieważ nie trzeba co pięć minut poprawiać kabla, przerzucać przez ramię, czy wkurzać się, że znowu wkręcił się w kółko krzesła lub poplątał z innymi.

Tesoro Kuven A1 Angel (7.1) - słuchawki dla graczy

Wyjmując Kuven A1 po raz pierwszy, mocno się zdziwiłem – ważą niemal tyle samo, co wspomniane Krakeny, przy czym kompletnie tego nie czuć. Kiedy je zważyłem, nie mogłem uwierzyć. Być może ma to związek z rozłożeniem wagi, ponieważ są dobrze wyważone. Razer zaprojektował swoje słuchawki dość “ciasno”, są one zbite, co prawdopodobnie wywołało moje wrażenie. Szkielet konstrukcji jest niemal w całości wykonany z plastiku (poza drobnymi elementami).

Kolejną rzeczą, na którą rzuciłem okiem, były muszle oraz pałąk – bo to one w największej mierze determinują wygodę. Pokryte szarą eko-skórą gąbki są duże, ale jednocześnie plastyczne – słuchawki Tesoro wyglądają na wygodne, a późniejsze testy to potwierdzają. Za to na zewnętrznej stronie, nauszniki posiadają metalowe płytki z nadrukowanym logiem. Podobnie jest z pałąkiem, ale na nim zostało ono wytłoczone, przez co wyraźnie widać je dopiero z bliższej odległości. Skoro powiedziałem już o materiale użytym do obszycia niektórych elementów (eko-skóra), muszę dodać, że został naprawdę porządnie przygotowany – nie jest napięty, ale też nie widać nigdzie jego nadmiaru, nie wystaje żadna nitka, a na pałąku jest perfekcyjnie dopasowany.

Tradycją jest już stosowanie oplatanego kabla w droższym sprzęcie – zależnie od jakości wykonania i ogólnej konstrukcji, może to być zaleta lub wada, szczególnie w odniesieniu do efektu mikrofonowego, czyli, prosto mówiąc, odgłosu, jaki słychać w słuchawkach, kiedy pociera on na przykład o ubranie. Zobaczymy, jak w tej kwestii Kuven A1 wypadną w testach.

Pierwsze wrażenia są więc bardzo dobre. Jeżeli jakość dźwięku i komfort użytkowania będą stały na równie wysokim poziomie, co sam projekt – Tesoro zyska słuchawki na naszej liście polecanych sprzętów.

Pora na ważniejszą część – testy funkcjonalne.

Tesoro Kuven A1 Angel (7.1) - słuchawki dla graczy

8.2 Polecamy!

Cena: od 289 złotych (można je teraz trafić za 219 w promocji).

+ Przystępna cena (za taką jakość)
+ Dobra izolacja muszli
+ B. dobra jakość dźwięku
+ Karta dźwiękowa na USB
+ Wygodne
+ Stonowany, elegancki wygląd

- Po dłuższym czasie trzeba odpocząć
- Efekt mikrofonowy - słaby, ale istnieje

  • Jakość dźwięku 8.0
  • Komfort pracy 8.0
  • Trwałość 8.5
  • Wygląd 9.0
  • Cena/jakość 7.5
  • Ocena użytkowników (5 głosów) 8.9
1 2 3 4 5
Podziel się.

O autorze

Andrzej Mazuruk

Parafrazując klasyka, "urodziłem się, aby żyć", co z niemałą chęcią robię i staram się coś przy tej okazji zrobić/napisać/wynieść - niepotrzebne skreślić. Przy okazji pisania, kawę, herbatę oraz wszelkie przekąski zużywam w ilościach iście hurtowych i tempie, jakiego nie powstydziłby się sam Usain Bolt. W niewyjaśnionych okolicznościach nabyłem także tajemną umiejętność generowania losowych błędów i awarii we wszelkiej maści urządzeniach elektronicznych. Ulubiony cytat? "Nie wierz we wszystko, co napiszą w internecie" (~Abraham Lincoln).