Znamy już datę wprowadzenia do sprzedaży Steam Machinesodpowiedzi Valve na ciągle rosnącą popularność konsol. Jeśli nie jesteście w temacie, Steam Machines to nic innego jak PC obrandowany logo Steam i z preinstalowanym systemem SteamOS. Komputer taki można postawić w salonie, podłączyć do telewizora i korzystać z niego, jak z doładowanej konsoli. Ma nawet swój dedykowany kontroler, ponoć równie precyzyjny, co mysz.

Maszyny trafią do sklepów 10 listopada, ale jeśli złożycie preorder – kurier zapuka do Waszych drzwi niemal miesiąc wcześniej, 16 października. Nadal jednak nie wiem, co myśleć o pomyśle Valve. Jak na polskie warunki ceny są zaporowe, zaczynają się od 449 dolarów za Alienware z Core i3, 500 GB dyskiem, 4 GB RAM i bliżej nieokreśloną grafiką nVidia.

Wiem, zaraz ktoś powie, że to przecież nie produkt dla Prawdziwych Graczy™, bo oni sami składają sobie sprzęt i ja się z tym zgodzę. Tylko w takim razie dla kogo są Steam Machines, skoro ci okropni “każuale” i tak kupują konsole?

Źródło: Game Informer

Podziel się.

O autorze

Bartosz Stodolny

Niektórzy mówią, że tata zamiast czytać książki, na dobranoc grał z nim w pierwsze Prince of Persia. To nieprawda – robił obie te rzeczy, stąd zamiłowanie zarówno do czytania jak i gier komputerowych. Pisać lubił od zawsze, choć dopiero niedawno postanowił „wyjść z szafy” i swoje teksty publikować. Szczecinianin z urodzenia, Warszawiak z wyboru, żeglarz z miłości, a palacz - bo tak. Laureat prestiżowego konkursu „Zbierz 24 punkty i zamień prawo jazdy na bilet miesięczny”. Na Facebooku ma zalajkowaną Glorious PC Gaming Master Race, choć uważa, że każdy powinien grać na czym chce. Gwiezdne Wojny kochał zanim to było modne!