Nie ukrywajmy tego; bez względu na to jak dużą sympatią darzylibyśmy nasz rodzimy przemysł motoryzacyjny, nigdy nie odnosiliśmy sukcesów w produkcji zaprojektowanych przez nas pojazdów. Jeśli chodzi o samochody osobowe sytuacja wygląda źle. Z samochodów produkowanych seryjnie, największy procent ‘polskości’ zawierała Syrena. Była jednak konstrukcją prymitywną i niezbyt udaną. Przedwojenne Polskie Fiaty były licencyjnymi wersjami włoskich pierwowzorów, Warszawa była klonem radzieckiej Pobiedy, a popularny “duży Fiat” – połączeniem niezbyt nowoczesnego już wtedy Fiatem 1300/1500 z nadwoziem Fiata 125. Również 126p był konstrukcją stuprocentowo włoską. Trochę lepiej szło nam z samochodami użytkowymi i ciężarowymi; produkowaliśmy między innymi Żuka, Nysę, Stara i Jelcza. Największe szczęście mieliśmy jednak w produkcji pojazdów najtańszych czyli motocykli i motorowerów. Oprócz tego udało nam się wyprodukować, moim zdaniem, najładniejszy jednoślad Bloku Wschodniego. Panie i panowie – poznajcie Osę!

WFM Osa

Styl w najlepszej postaci – Osa na Moście Poniatowskiego w Warszawie, początek lat 60 – tych

Pomysł budowy polskiego skutera zrodził się w Warszawskiej Fabryce Motocykli w pierwszej połowie lat pięćdziesiątych. Skuter, według założeń miał być pojazdem uniwersalnym pozwalającym na podróżowanie dwóch osób po wszystkich rodzajach dróg. Ponadto, jego konstrukcja miała wykorzystywać jak najwięcej rozwiązań technicznych stosowanych w istniejących już motocyklach. Zastosowano więc istniejący już silnik S-06 o pojemności skokowej 148 cm³, montowany w motocyklu SHL M06 U. W celu zaoszczędzenia miejsca silnik obrócono o 75 stopni a skrzynię biegów umieszczono nad nim. Pozwoliło to na umieszczenie leżącego cylindra w tunelu podłogi skutera. Konieczna była jednak zmiana użebrowania głowicy i smarowania skrzyni biegów. Kolejnym nowoczesnym, jak na połowę lat 50 – tych, rozwiązaniem była konstrukcja przedniego zawieszenia z wahaczem wleczonym, zapewniającym wysoki komfort jazdy, pogarszającym jednak pewność prowadzenia, szczególnie przy wyższych prędkościach.

Po prototypowych skuterach, Żuku i Bąku, różniących się między sobą jedynie nadwoziem, zbudowano trzeci prototyp o nazwie Osa. Również w tym przypadku konstrukcja pojazdu została niemal niezmieniona. Spełniała ona założenia konstrukcyjne, a duże jak na skuter, 14 calowe koła, pozwalały na uzyskanie dużego prześwitu. W 1956 roku, po zakończeniu cyklu badań prototypów, zadecydowano, że pojazdem produkowanym seryjnie będzie właśnie Osa. W 1957 roku wyprodukowano kolejne 5 prototypów Osy i przystąpiono do dalszych badań, mających na celu wykrycie słabych elementów konstrukcji.

WFM Osa

Prototyp skutera WFM Osa

Produkcję seryjną skuterów Osa M50 rozpoczęto w WFM w maju 1959 roku, a pierwsze egzemplarze trafiły do sprzedaży w sierpniu tego samego roku. Cena skutera wynosiła 17 000 złotych. To dużo – dla porównania cena najtańszego modelu WFM M06 wynosiła ustawowe 7 000 złotych. Osa była więc towarem dość luksusowym; kosztowała mniej więcej tyle, ile wynosiły przeciętne roczne zarobki w 1959 roku.

Początkowo Osy krytykowane były przede wszystkim za odwrotne umieszczenie dźwigni zmiany biegów i hamulca nożnego (hamulec z lewej, biegi z prawej), brak podstawki bocznej, zbyt krótkie siedzisko i brak zamków kierownicy oraz siedziska. Oprócz tego skuter charakteryzował się jednak wysokim komfortem oraz zadowalającymi osiągami, lepszymi niż na przykład włoskie Lambretty czy francuskie Peugeoty podobnej klasy.

WFM Osa

Angielska reklama Osy M50 chwaląca sukcesy skutera

Dużą wagę dyrekcja WFM przywiązała do odpowiedniej promocji swojego nowego produktu. 3 października 1959 roku przeprowadzono próbę wytrzymałości skutera, polegającą na 24 – godzinnej jeździe pełnym gazem. Osy osiągnęły podczas próby średnią prękość 62,5 km/h przy średnim zużyciu paliwa 3,6l/100km. Sprzęt okazał się dość niezawodny a jedynymi usterkami były na dystansie 1500 km były: zerwana linka gazu, zatkany gaźnik, zanieczyszczenie iskrownika i dwukrotne przepalenie żarówki. Oprócz tego skutery startowały w zawodach sportowych, takich jak alpejski rajd Alpenfahrt, Międzynarodowy Rajd Tatrzański oraz w kilku edycjach Sześciodniówki motocyklowej FIM. W dodatku w 1960 roku, Osy wzięły udział w kilkudniowym rajdzie doświadczalno – reklamowym na terenie Indii.

WFM Osa

Osa podczas indyjskiej eskapady – widoczna dźwignia zmiany biegów umieszczona z prawej strony

Na potrzeby indyjskiej eskapady skutery zostały delikatnie zmodernizowane. Trudno jednak powiedzieć na ile, ponieważ zdjęcia z wyprawy nie pokrywają się z opisami zmian. Według książki “Polskie motocykle 1946 – 1985” A. Zielińskiego a także wszelkich źródeł internetowych, skutery wyposażone zostały w nowy silnik o pojemności 173 cm³, konwencjonalnie umiejscowione dźwignie zmiany biegów i hamulca nożnego, osłonę tylną i obudowę reflektora wykonane z tworzyw sztucznych a także boczną podstawkę oraz bagażniki. O ile jednak bagażniki i podstawka rzeczywiście widoczne są na zdjęciach z wyprawy, to  silnik wygląda na S-06 z modelu M50 a dźwignia zmiany biegów ciągle umieszczona jest z prawej strony tunelu środkowego. Na podstawie zdjęć trudno rozstrzygnąć sprawę materiałów obudowy – widoczny za to jest powiększony wlot powietrza.

WFM Osa

Osa podczas indyjskiej eskapady – widoczny silnik S-06 z charakterystyczną głowicą cylindra, boczny bagażnik oraz powiększony wlot powietrza

Zmodernizowana Osa z całą pewnością została zaprezentowana podczas XXXI Międzynarodowych Targów Poznańskich w 1962 roku, a kupić ją można było od roku 1963. Model M52 charakteryzował się nowym silnikiem o oznaczeniu S-33 o pojemności 173 cm³ (zamiast 148 cm³) i mocy 8 KM (zamiast 6,5 KM). W nowej wersji zastosowano (w końcu!) klasycznie umieszczone dźwignie zmiany biegów i hamulca nożnego oraz osłonę tylną i obudowę reflektora z żywicy poliestrowej wzmocnionej włóknem szklanym. Dodano też patentowe zamki kierownicy i siodła. W takiej wersji skuter pozostał do końca produkcji w 1965 roku. Łącznie w ciągu 6 lat powstało około 25 000 skuterów Osa. To niedużo – dla porównania w samym tylko 1959 roku WFM wyprodukowała ponad 42 500 motocykli M06.

WFM Osa M52

Autor artykułu obok czerwonej Osy M52 opisanej w artykule, Tor Poznań, 1991 (fot. archiwum rodzinne autora)

Muszę przyznać, że darzę Osę bardzo dużą sympatią. Po części jest to spowodowane jej prezencją. Skuter, ze swoimi dużymi, kremowymi kołami i miękkimi liniami nadwozia, wygląda bardzo elegancko, wręcz szlachetnie. Dodajmy do tego detale (jak prędkościomierz lub emblemat na tylnej osłonie) i stosunkowo nowoczesną na lata 60 – te technikę, a mamy pojazd, który nie miał się czego wstydzić nawet w porównaniu ze skuterami produkowanymi na “zgniłym zachodzie”. Nie wiem jednak czy na moją sympatię do Osy w większym stopniu nie wpłynął fakt, że to prawdopodobnie od niej zaczęła się moja fascynacja pojazdami zabytkowymi. Czerwony skuter, obecny w garażu dziadka od czasów mojego niemowlęctwa, dość mocno ukształtował moje spojrzenie na estetykę w motoryzacji i sposób spędzania wolnego czasu. I to chyba dzięki niemu słyszę od dziewczyny, że za często bawię się rdzą i brudnym olejem.

Podziel się.

O autorze

Michał Stefaniak

Absolwent Mechaniki i Budowy Maszyn na Politechnice Poznańskiej. Miłośnik odpadającego warstwami chromu, przepracowanego oleju i rdzy. Jedna z nielicznych osób, którym udało się podpalić basen.