Zbudowany na początku lat 30. we Włoszech rumuński okręt podwodny NMS Delfinul był pierwszym tej klasy okrętem w Rumuńskiej Marynarce Wojennej. Jednostka odbyła 9 patroli bojowych podczas II wojny światowej, uzyskując prawdopodobnie jedno zatopienie.

Zamówienie na okręt złożono w 1927 roku we Włoszech. Prace zlecono stoczni w Fiume (współcześnie Rijece). Wodowanie miało miejsce w 1930 roku a prace wykończeniowe trwały do 1931 roku. Mimo to okręt spędził kolejne 5 lat w stoczni, gdzie wprowadzono poprawki i modyfikacje według oczekiwań strony rumuńskiej. Wchodząc do służby w 1936 roku otrzymał nazwę NMS Delfinul.

NMS Delfinul

NMS Delfinul

Okręt miał 68 m długości, wyporność nawodną 650 ton i podwodną 900 ton. Napęd stanowiły dwa silniki diesla i dwa silniki elektryczne, zapewniające prędkość nawodną 14 węzłów i podwodną 9 węzłów, a zasięg wynosił 2000 mil morskich (3704 km). Uzbrojenie składało się z 8 wyrzutni torped kalibru 533 mm – po cztery na dziobie i na rufie, działa kalibru 102 mm i podwójnego karabinu maszynowego kalibru 13 mm. Załoga liczyła 55 oficerów i marynarzy.

W momencie włączenia się Rumunii do wojny, był to jedyny okręt podwodny w rumuńskiej służbie. W toku działań wojennych do służby weszły jeszcze dwa nowocześniejsze okręty. Obecność rumuńskiego okrętu podwodnego na Morzu Czarnym wymusiła na Rosjanach zmianę taktyki działań obronnych oraz organizowania konwojów. Sama możliwość nawiązania walki z okrętem podwodnym sprawiała, że część sił oddelegowano do działań patrolowych i zabezpieczenia szlaków morskich.

NMS Delfinul odbył swój pierwszy patrol bojowy w dniach 22-27 czerwca 1941 roku. Podczas rejsu załoga okrętu zauważyła radzieckie jednostki zmierzające w kierunku Konstancy. Dzięki przekazaniu tych informacji dowództwu, Rosjanie utracili element zaskoczenia. Podczas 3 patrolu, 20 sierpnia doszło do jedynego starcia między rumuńskim, a radzieckim okrętem podwodnym. Rosyjski okręt M-33 po wystrzeleniu torpedy został ostrzelany z broni maszynowej i zmuszony do ucieczki.

NMS Delfinul

NMS Delfinul

Podczas piątego patrolu, załoga Delfinula wystrzeliła torpedę w kierunku radzieckiego statku. Zanotowano eksplozję, uznając, że okręt został zatopiony. Początkowo zakładano, że zatopiono rosyjski transportowiec Uralles, ale współczesne analizy wykazały, że okręt ten został zatopiony znacznie później, przez niemieckie lotnictwo. Prawdopodobnie Rumuni uszkodzili jedynie tankowiec Kreml. Mimo to, atak ten został uznany za skuteczny.

Podczas 9 patrolu, który odbył się w dniach 25 czerwca – 3 lipca 1942 roku, Delfinul został poważnie uszkodzony przez bomby głębinowe – przyjmuje się, że zrzucono około 268 bomb lotniczych i głębinowych. Uszkodzenia były na tyle poważne, że okręt musiał przejść remont, który planowano połączyć z modernizacją w stoczni w Galați. Prace przeciągały się i nie zakończono ich do momentu przewrotu i przejścia Rumunii na stronę Aliantów 23 sierpnia 1944 roku.

Po zmianie stron, rumuńska flota została w większości przejęta przez Rosjan. Wśród zajętych jednostek znalazł się NMS Delfinul. Chociaż remont nie został zakończony, okręt został wcielony do służby pod nazwą TS-3. Z powodu złego stanu technicznego, jego eksploatacja była jednak bardzo ograniczona i w 1945 roku wycofano go z służby. Nieprzydatny okręt pozostawiony własnemu losowi powoli niszczał a w 1951 roku został zwrócony Rumunii. Ze względu na tragiczny stan techniczny, mimo prób wykorzystania go do zadań badawczych, w 1957 roku Delfinul został wycofany z eksploatacji i zezłomowany.

Zachowany silnik diesla z NMS Delfinul (fot. Mircea87/Wikimedia Commons)

Zachowany silnik diesla z NMS Delfinul (fot. Mircea87/Wikimedia Commons)

Po okręcie zachowała się część wyposażenia oraz jeden z silników diesla. NMS Delfinul był najskuteczniejszym rumuńskim okrętem podwodnym, chociaż jego kariera nie była zbyt efektowna. Obecnie spadkobiercą tradycji po tej jednostce jest jedyny współczesny rumuński okręt podwodny typu Kilo, noszący również nazwę Delfinul.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.