Najwięksi producenci samochodów lubią co jakiś czas zaprezentować ciekawe i nietypowe koncepcyjne modele swoich aut. Do tego grona dołączył właśnie Rolls-Royce z swoim konceptem o nazwie Vision Next 100. Samochód oczywiście nie trafi do produkcji, ale ma prezentować “przyszłość motoryzacji”.

Zaprezentowany samochód wyróżnia się niesamowitym wyglądem, za który odpowiada zespół stylistów kierowany przez Gilesa Taylora. Vision Next 100 nawiązuje swoim wyglądem do innych modeli Rolls-Royca, ale jest przy tym bardzo futurystyczny.

Rolls-Royce Vision Next 100

Rolls-Royce Vision Next 100

Rolls-Royce Vision Next ma 5,9 m długości i 1,6 m wysokości. W środku nie znajdziemy kierownicy, ponieważ projektanci wyszli z założenia, że samochód będzie jeździł sam. Jak przystało na koncept, nie ma w nim silnika – chociaż twórcy zakładają, że napęd stanowić będzie silnik elektryczny (żegnaj V12…).

Bardzo ciekawie rozwiązano opuszczanie wnętrza samochodu. Otwarcie drzwi skutkuje wysunięciem stopnia, ułatwiającego wyjście, a dach unosi się, aby pasażer mógł łatwo wstać bez obawy, że uderzy głową o sufit. 28-calowe koła ukryto w gondolach, przez co… samochód wygląda oryginalnie.

Od strony wizualnej Rolls-Royce Vision Next 100 budzi mieszane uczucia. Z jednej strony prezentuje się bardzo futurystycznie, ale z drugiej jest to bardziej zabawka niż Rolls-Royce z prawdziwego zdarzenia. Opinie o wyglądzie są więc bardzo podzielone. Od strony technicznej… cóż, mamy do czynienia z konceptem, a więc samochodem, który nie ma być praktyczny, ale ma robić wrażenie. Tak też jest w tym przypadku. Na plus zasługuje jednak rozmieszczenie schowków i miejsc na bagaże.

Rolls-Royce Vision Next 100

Rolls-Royce Vision Next 100

Osobiście… niezbyt podoba mi się wygląd i kierunek w jakim poszli twórcy Rolls-Royca Vision Next 100. Samochód może wpisuje się w nowe trendy, ale nie jest to dobry kierunek w przypadku tak rozpoznawalnej marki, jaką jest Rolls Royce,

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.