Kuchnia wojskowa nie należy do najbardziej wykwintnych, zwłaszcza kiedy żołnierze znajdują się w rejonie prowadzenia działań bojowych. Muszą wówczas polegać na wojskowych racjach żywnościowych, czyli specjalnie zaprojektowanych i przygotowanych według ściśle określonych zasad posiłkach. Pewien filipiński Youtuber postanowił zrecenzować różne racje żywnościowe.

Pierwsze skojarzenie jakie przychodzi wielu osobom na myśl o wojskowej racji żywnościowej to puszka z bliżej nieokreśloną zawartością i suchary. O ile kiedyś faktycznie często tak wyglądało jedzenie dla żołnierzy, dzisiaj sprawa wygląda zupełnie inaczej.

Przede wszystkim racje żywnościowe nie są podstawowym posiłkiem żołnierzy. Korzysta się z niech jedynie w trakcie działań bojowych i misji z dala od baz. Gdy żołnierze przebywają w bazach (nawet w trakcie operacji np. stabilizacyjnych) otrzymują bardziej zdrowe i świeże jedzenie.

W przeciwieństwie do dawnych racji (np. z czasów Zimnej Wojny) skład współczesnych zestawów jest znacznie bardziej dopracowany i zapewnia więcej “atrakcji”. Wyróżnić można kilka rodzajów racji – 24-godzinne, składające się z 3 posiłków, które muszą starczyć żołnierzowi na cały dzień, albo mniejsze, składające się z jednego posiłku.

Zwykle zestaw składa się z głównego posiłku w formie gotowej potrawy umieszczonej w specjalnym samopodgrzewającym się opakowaniu, zestawu energetycznego, składającego się np. z batonika i słodyczy, przypraw i środka do oczyszczania wody.

W zależności od kraju pochodzenia, każdy zestaw składa się jednak z innych elementów. Wszystkie dopierane są tak, aby zapewnić jak najwięcej wartości energetycznych, a także w mniejszym stopniu smakowych – stąd często stosuje się kilka wersji racji zawierających różne potrawy główne. Oczywiście wszystkie potrawy są nafaszerowane konserwantami zapewniającymi dłuższą datę przydatności do spożycia.

Chociaż żywność ta jest bardzo skrupulatnie badana i testowana, a żołnierze w warunkach bojowych mogą przez dłuższy czas przetrwać na takim jedzeniu, raczej nie zaleca się dłuższego spożywania racji żywnościowych. Głównie ze względu na ilość konserwantów oraz ogólnie mniejszą ilość wartości odżywczych niż w przypadku świeżego jedzenia.

W Polsce wojskowe racje żywnościowe produkuje min. firma Arpol i to właśnie produkt tej firmy przetestował filipiński Youtuber. Do testu wykorzystał Rację Wojskową W2 “SH”.

W jej skład wchodzi:

Skład racji żywnościowej:

  • zapiekany kurczak z warzywami 300g
  • suchary specjalne 45g
  • miód naturalny 25g
  • rodzynki 50g
  • mleko zagęszczone w tubie 100ml
  • tabletka energetyczna 1szt.
  • zapałki książeczkowe 1op.

Akcesoria dodatkowe:

  • napój herbaciany owocowy instant 15g
  • kawa naturalna 1szt.
  • cukier 2szt.,
  • cukierek z wit. C 2szt.
  • guma do żucia 1szt.
  • cukierek z kawą 1szt.
  • sól i pieprz po 1 szt.
  • sztućce 1kpl.
  • serwetka nawilżona 3szt.
  • tabletka do dezynfekcji wody 1szt. (przeznaczona do dezynfekcji 1 litra wody)
  • worek do dezynfekcji wody 1szt.
  • bezpłomieniowy podgrzewacz chemiczny
  • saszetka z wodą 45 ml
  • papier toaletowy 1szt.

Wartość energetyczna pakietu: 1450,79 kcal, waga 0,60kg.

Ponadto Youtuber przetestował racje żywnościowe z USA (standardowe MRE), Ukrainy, Chin, Francji, Rosji, Japonii, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii i Włoch. Każda z nich prezentuje się inaczej i zawiera zupełnie inne produkty.

Według różnych opinii (nie miałem okazji testować tego typu jedzenia osobiście) polskie racje żywnościowe są oceniane nieco lepiej niż np. podstawowe amerykańskie, zwłaszcza pod względem smakowym.

Poniżej znajdziecie kilka testów kolejnych zestawów. Więcej filmów znajdziecie na kanale na YouTubie – Alduin Hearth

Brytyjska 24-godzinna racja żywnościowa

Niemiecka racja żywnościowa

Amerykańska racja żywnościowa

Chińska racja żywnościowa

Francuska racja żywnościowa

Rosyjska racja żywnościowa

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.