Funkcjonalność i wygoda użytkowania

Już zakładając słuchawki od razu czuć, że pałąk, choć sprawia wrażenie mocnego, jest elastyczny. Dzięki temu Kraken 7.1 będzie pasował zarówno na mniejszą, jak i większą głowę. Wyraźny przeskok podczas jego regulacji pomaga dokładnie dopasować położenie, co ma spory wpływ na izolację. Zastosowana w wewnętrznej części pałąka gąbka jest wąska, przez co z początku obawiałem się, że waga słuchawek w połączeniu z siłą zacisku wokół głowy wywoła dyskomfort. Na szczęście okazało się, że strach był nieuzasadniony.

Razer Kraken 7.1 Chroma - test

Razer Kraken 7.1 Chroma to naprawdę dobry zestaw słuchawkowy dla gracza, chociaż nie brakuje mu paru wad. Na poprzedniej stronie wspomniałem, że muszle wyglądają na wygodne – to prawda, jednak nie są specjalnie duże, dlatego po około dwóch-trzech godzinach można niestety odczuć nacisk na uszy. To oznacza, że trzeba robić sobie przerwy co jakiś czas. Za to dopływ powietrza pod gąbkę musi być całkiem niezły, ponieważ nie zauważyłem, żeby wystąpił nieprzyjemny efekt przegrzania, co jest przywarą wielu słuchawek. Wydało mi się to interesujące głównie dlatego, że zastosowano eko-skórę, której z reguły nie lubię.

Nauszniki składają się do wewnątrz, co w ostatnim czasie staje się dość popularne – dzięki temu zmieszczą się do torby, chociaż przy tych rozmiarach, Razer Kraken 7.1 Chroma raczej nie powinien podróżować bez opakowania. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wrzucić je do plecaka, ale przy tej cenie nie polecam traktowania ich zbyt niedbale 😉

Razer Kraken 7.1 Chroma - test

Następnie zwróciłem uwagę na kabel. Jest “akurat” – nie na tyle gruby, żeby przeszkadzał i nie na tyle cienki, żeby go łatwo przerwać. Dodatkowo opleciony jest materiałem, przez co jest naprawdę wytrzymały. Wspominałem już, że izolacja jest bardzo dobra – na razie próba na sucho, bez dźwięku wypada bardzo dobrze, ponieważ ledwo słychać odgłosy otoczenia. Jednak ma to swoje wady – w połączeniu z materiałowym oplotem kabla, poruszanie głową sprawia, że efekt mikrofonowy daje o sobie bardzo mocno znać. To “szuranie” jest bardzo nieprzyjemne, jednak słychać je wyłącznie przy braku dźwięku płynącego ze słuchawek.

Elementem, który Razer uwielbia umieszczać w swoich peryferiach, jest pozłacane złącze – w tym wypadku USB. Więcej na temat zastosowania złota na wtykach, a także o zaletach i wadach takiego rozwiązania, przeczytasz tutaj. Każdy zapalony gamer doceni, że Kraken 7.1 jest kompatybilny zarówno na PC, jak i PS4 oraz Mac-u.

Razer Kraken 7.1 Chroma - test

Oczywiście, sprzęt Razera w wersji Chroma nie mógłby się obyć bez dowolnie konfigurowanego podświetlenia. Podobnie, jak w myszy Razer DeathAdder Chroma, także i tutaj można wybrać jeden z 16.8 miliona kolorów. Tak samo, jak w i w jej przypadku, diody LEDowe można dostosować poprzez oprogramowanie Synapse.

Podsumowując część dotyczącą ergonomii: jest wygodnie, ale niektórzy mogą czuć, że potrzeba im co jakiś czas przerwy. Mikrofon chowa się w obudowie i jest na tyle elastyczny, że każdy bez problemu go dopasuje. Niestety istnieje denerwujący efekt mikrofonowy, ale przy muzyce, filmie, czy grze nie jest słyszalny. Razer Kraken 7.1 posiada pozłacane złącze USB, dodatkowo jest kompatybilny nie tylko z pecetem, ponadto słuchawki można podświetlić dowolnym kolorem i jednym z dwóch efektów (światłem stałym/oddychającym).

Razer Kraken 7.1 Chroma - test

8.2 Polecamy!

Cena: od 360 złotych.

+ świetna jakość dźwięku w grach
+ bardzo dobra izolacja
+ jakość użytych materiałów, wytrzymałość
+ interesujący wygląd, chowany mikrofon
+ podłączenie na USB

-/+ przeciętna jakość muzyki
-/+ cena nie na każdy budżet
-/+ sterowniki potrafią namieszać

- efekt mikrofonowy
- waga

  • Jakość dźwięku 8.2
  • Komfort pracy 7.0
  • Trwałość 9.5
  • Wygląd 9.0
  • Cena/jakość 7.5
  • Ocena użytkowników (40 głosów) 8.6
1 2 3 4 5
Podziel się.

O autorze

Andrzej Mazuruk

Parafrazując klasyka, "urodziłem się, aby żyć", co z niemałą chęcią robię i staram się coś przy tej okazji zrobić/napisać/wynieść - niepotrzebne skreślić. Przy okazji pisania, kawę, herbatę oraz wszelkie przekąski zużywam w ilościach iście hurtowych i tempie, jakiego nie powstydziłby się sam Usain Bolt. W niewyjaśnionych okolicznościach nabyłem także tajemną umiejętność generowania losowych błędów i awarii we wszelkiej maści urządzeniach elektronicznych. Ulubiony cytat? "Nie wierz we wszystko, co napiszą w internecie" (~Abraham Lincoln).