A-90 Orlik (ang. Orlyonok)

Innym, nieco bardziej udanym ekranoplanem był A-90 Orlik (zwykle spotkać można zangielszczoną nazwę Orlyonok lub spolszczoną wersję rosyjskiej nazwy Orlionka). Była to maszyna transportowa, przeznaczona do desantu żołnierzy na plażach. W przeciwieństwie do innych ekranoplanów, A-90 posiadał podwozie, pozwalające na wjechanie na plażę. Zbudowano prawdopodobnie 5 egzemplarzy (jeden do prób statycznych i 4 prototypy – S-23 (zezłomowany po wypadku), S-21, S-25 i S-26).

Ekranoplan A-90 Orlik

Ekranoplan A-90 Orlik

W swój pierwszy lot A-90 wzbił się w 1972 roku na Wołdze. Jeden z prototypów rozbił się w 1975 roku, ale mimo to projekt kontynuowano. Ostatecznie wszystkie ekranoplany tego typu wycofano w 1998 roku, ale już od 1993 wszystkie były niesprawne. Wstępne plany zakładały zbudowanie od 24 do nawet 120 maszyn tego typu.

Po wycofaniu z eksploatacji, ekranoplany trafiły do Kaspijska, gdzie przez wiele lat niszczały. W 2007 roku podjęto decyzję o przekazaniu jednej maszyny, będącej w najlepszym stanie do Muzeum Marynarki Wojennej w Moskwie.

Ekranoplan A-90 Orlik

Ekranoplan A-90 Orlik

A-90 Orlik miał 58 m długości, a rozpiętość skrzydeł wynosiła 31,5 m. Maszyna ważyła 120 ton, a maksymalna masa startowała wynosiła 140 ton. Ciekawie prezentował się napęd ekranoplanu, składający się z silnika turbośmigłowego Kuzniecow NK-12MK (wykorzystywano go w samolotach takich jak Tupolew Tu-95, Tu-142 i Tu-114 oraz Antonow An-22) umieszczonego na szczycie statecznika oraz dwóch silników turbowentylatorowych Kuzniecow NK-8-4K umieszczonych z przodu kadłuba. Prędkość maksymalna A-90 wynosiła 215 km/h, zasięg 1500 km a pułap do 5 m.

Szalony czy też genialny pomysł?

Idea budowy ekranoplanów była prosta. Maszyny tego typu mogły poruszać się z prędkościami zbliżonymi do samolotów, ale równocześnie mogły zabrać znacznie większy ładunek. Dodatkowo, operując zaledwie kilka metrów nad powierzchnią wody, mogły unikać wykrycia przez radary.

W praktyce okazało się jednak, że tego typu maszyny są drogie w budowie i eksploatacji, a ich największa zaleta – czyli możliwość poruszania się na małych wysokościach, była również ich największą wadą. Ekranoplany były wyjątkowo wrażliwe na warunki pogodowe i stan morza, w związku z tym nie mogły być wykorzystywane tak często jak okręty albo samoloty.

MD-160 - ekranoplan typu Łuń

MD-160 – ekranoplan typu Łuń

Wśród niezrealizowanych planów i koncepcji były ekranoplany będące “lotniskowcami”, jednostkami ratowniczymi czy też typowymi maszynami bojowymi.

MD-160 - ekranoplan typu Łuń (fot. Fred Schaerli)

MD-160 – ekranoplan typu Łuń (fot. Fred Schaerli)

Wspomniane ekranoplany nie były jedynymi jakie zbudowano w ZSRR (i na świecie). Powstało jeszcze wiele innych podobnych konstrukcji, z których kilka wykorzystywanych jest do dnia dzisiejszego. Także współcześnie buduje się ekranoplany, ale skala produkcji jest bardzo mała.

Warto dodać, że w Rosji powstało również kilka wodnosamolotów o napędzie odrzutowym, które czasami mylone są z ekranoplanami. W praktyce maszyny te są normalnymi samolotami.

1 2
Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.