Radziecka flota w okresie Zimnej Wojny ustępowała liczebnie flotom państw NATO, zwłaszcza amerykańskiej US Navy. Szukając sposobu na zmniejszenie tej przewagi, w latach 60. w ZSRR rozpoczęto program budowy nowych krążowników rakietowych. Po latach zmian koncepcji, stworzono projekt potężnych atomowych krążowników rakietowych projektu 1144 typu Orłan, w kodzie NATO oznaczonych Kirov.
Geneza
W latach 60. nastąpił gwałtowny rozwój amerykańskiej floty. Do służby zaczęły wchodzić pierwsze amerykańskie krążowniki rakietowe o napędzie atomowym oraz rozpoczęto prace nad atomowymi lotniskowcami typu Nimitz. Zespoły składające się z tych okrętów miały być trzonem US Navy zdolnym do operowania przez długi czas daleko od własnych baz. Pojedyncze zespoły lotniskowców miały być na tyle silne, aby podjąć walkę z nawet dużymi ugrupowaniami radzieckich okrętów. Same w sobie, takie zespoły były często silniejsze od całych flot niektórych państw. W skład każdego z takich zespołów wchodziły bowiem okręty różnych typów (nawodne i podwodne), przystosowane do różnych zadań – zwalczania okrętów nawodnych, podwodnych, obrony przeciwlotniczej, atakowania celów na lądzie, oraz prowadzenia działań w powietrzu.

Obserwując rozwój amerykańskiej floty, Rosjanie zaczęli zdawać sobie sprawę z rosnących dysproporcji i zagrożenia ze strony amerykańskich zespołów lotniskowców. Dla dowództwa radzieckiej floty, na czele z admirałem floty Siergiejem Gorszkowem, twórcą nowoczesnej marynarki wojennej ZSRR, ta sytuacja była nie do zaakceptowania. Gorszkow, realizując doktrynę stworzenia radzieckiej floty oceanicznej, zaczął zlecać biurom konstrukcyjnym nowe projekty coraz większych okrętów wojennych, dysponujących odpowiednim uzbrojeniem do zwalczania amerykańskich jednostek.
Początkowo radziecka myśl wojskowo-morska skupiała się na atomowych okrętach podwodnych, uzbrojonych w pociski manewrujące, które miały być głównym narzędziem do zwalczania amerykańskich lotniskowców. Okręty te nadawały się jednak tylko do zwalczania okrętów nawodnych, a przez swoje rozmiary, były stosunkowo łatwym celem dla wrogiego lotnictwa ZOP (zwalczania okrętów podwodnych) i myśliwskich okrętów podwodnych. Potrzebne były więc nowe, duże okręty nawodne, zdolne do zapewniania osłony własnym jednostkom podwodnym i nawodnym. Aby zwiększyć możliwości takich okrętów, należało wyposażyć je w napęd atomowy, aby znacząco zwiększyć ich autonomiczność. Tak zrodziła się koncepcja dużych okrętów eskortowych dla radzieckiej floty. Jednostki te miały współpracować z konwencjonalnymi krążownikami i niszczycielami rakietowymi, a także z atomowymi okrętami podwodnymi.

W drugiej połowie lat 60. w Północnym Biurze Projektowo-Konstrukcyjnym (ros. Северное проектно-конструкторское бюро) w Leningradzie, pod kierownictwem głównego konstruktora Borysa Izrailewicza Kupieńskiego, rozpoczęto prace koncepcyjne nad nowym typem dużego okrętu eskortowego, przeznaczonego przede wszystkim do zwalczania okrętów podwodnych. Projekt ten zakładał budowę okrętu o wyporności 10 000 ton, jednak ambicje admirała Gorszkowa i dowództwa floty sięgały znacznie dalej. Zwykły okręt ZOP, nawet o napędzie atomowym, nie wystarczył. Dotychczasowa koncepcja jednostek eskortowych została wcielona w życie w postaci konwencjonalnych krążowników projektu 956 i 1155. Dalej jednak realizowano pomysł budowy okrętów o napędzie atomowym.
Ewolucja koncepcji
Koncepcja okrętu zaczęła gwałtownie ewoluować. Wymagania Marynarki Wojennej ZSRR rosły z miesiąca na miesiąc. Do zadań ZOP zaczęto dodawać potężne zdolności zwalczania okrętów nawodnych i obrony przeciwlotniczej. W pewnym momencie zdano sobie sprawę z tego, że ciężko w jednym okręcie o takiej wyporności zmieścić wszystkie rodzaje planowanego uzbrojenia i systemy elektroniczne. W związku z tym pojawił się pomysł zbudowania drugiego typu okrętów – projekt 1165 i podzielenie zadań między dwie jednostki, które miały ze sobą współpracować. Oba okręty miały zachować napęd atomowy i podobne wymiary około 10 000 ton. Pomysł ten żył do początku 1971 roku, jednak ostatecznie upadł, ponieważ uznano, że stworzenie dwóch wyspecjalizowanych jednostek będzie po pierwsze nieekonomiczne, a po drugie sprawi, że w przypadku braku jednej z jednostek, możliwości bojowe drugiego okrętu będą zbyt ograniczone. W związku z tym powrócono do koncepcji jednego potężnego krążownika. Siłą rzeczy jego wyporność i rozmiary musiały jednak wzrosnąć, aby sprostać nowym wymaganiom. Fundamentalnie zmieniło to całą filozofię projektu i wymagało zastosowania silniejszej siłowni i zdecydowanie mocniejszych reaktorów, które należało dopiero opracować. Docelowy okręt zachował oznaczenie projekt 1144, a przyjęte dla niego założenia techniczne zaakceptowano 25 maja 1971 roku, jednak dopiero 22 listopada 1971 roku zaczęto zatwierdzać ostateczne założenia.

W toku zmian projektowych, kluczowym momentem było podjęcie decyzji o zainstalowaniu na pokładzie krążownika systemu rakietowego P-700 Granit (w kodzie NATO: SS-N-19 Shipwreck). Były to potężne, naddźwiękowe pociski manewrujące o zasięgu około 550 km, zdolne do przenoszenia głowic konwencjonalnych o masie 750 kg lub ładunków jądrowych o mocy do 500 kiloton. Ich unikalną według różnych źródeł cechą była zdolność do działania w „roju” – jeden z pocisków leciał wyżej, pełniąc rolę lidera i wskazując cele dla pozostałych, lecących tuż nad falami. W związku z tym nowy krążownik musiał przenosić stosunkowo duży zapas pocisków tego typu. Przyjęto, że najbardziej optymalną liczbą będzie 20 wyrzutni. Równocześnie postanowiono wyposażyć okręt w najnowocześniejszy dostępny morski system obrony powietrznej dalekiego zasięgu S-300F Fort (morska wersja lądowego S-300). Dla zwiększenia efektywności tego uzbrojenia, potrzebny był odpowiednio duży zapas pocisków. Przyjęto, że powinno to być 96 rakiet. Do tego dochodziły systemy obrony bliskiej, artyleria i potężne uzbrojenie do zwalczania okrętów podwodnych.
Wyporność projektowanej jednostki gwałtownie rosła, przekraczając kolejno 10 000, 15 000 i ostatecznie ponad 20 000 ton. W związku z tym w 1973 roku rozpoczęto prace nad projektem nowego typu reaktorów jądrowych, które miały napędzać olbrzymie krążowniki. Efektem prac było powstanie reaktorów KN-3, które były w stanie zapewnić parę pod odpowiednim ciśnieniem, aby zasilić turbiny generujące moc 140 000 KM. Na tym etapie cały czas wprowadzano kolejne poprawki w projekcie, przez co okręty ewoluowały i zmieniały swój wygląd. Kolejną zmianą była decyzja o umieszczeniu całego uzbrojenia rakietowego w wyrzutniach pod pokładem w przedniej części kadłuba. Dzięki temu możliwe było zastosowanie specjalnych rewolwerowych magazynów uzbrojenia, które znacząco zwiększały szybkostrzelność. Pomysł ten zrodził się najpierw z koncepcji umieszczenia w ten sposób wyrzutni systemy S-300F (umieszczone pionowo), a potem również P-700 Granit (te umieszczono jednak pod kątem 60 stopni).

Kolejnym problemem było zapewnienie jednostce biernej ochrony na ostrzał. Opancerzenie całego okrętu na wzór konwencjonalnych krążowników z czasów II wojny światowej nie wchodziło w grę, ponieważ doprowadziłoby do jeszcze większego wzrostu masy. Zdecydowano się więc na opancerzenie newralgicznych systemów i elementów okrętów, w tym napędu. Opancerzenie miało dochodzić do 100 mm grubości.
Projekt 1144 typu Orłan
W międzyczasie, w 1972 roku zatwierdzono ogólny projekt okrętów i rozpoczęto przygotowania do ich budowy w Bałtyckiej Stoczni Północnej w Leningradzie. Przygotowanie infrastruktury do budowy tak olbrzymich jednostek rozpoczęto na przełomie 1973 i 1974 roku. Przyjęto, że najpierw zostanie zbudowany jeden okręt prototypowy, a następnie powstaną przynajmniej 4 kolejne jednostki seryjne.
Prototypowy okręt miał mieć wyporność pełną 24 400 ton, 251 m długości, 28,5 m szerokości i zanurzenie 10,3 m. Napęd miały stanowić dwa reaktory jądrowe KN-3 o mocy 600 MW, zasilające dwie turbiny parowe o łącznej mocy 140 000 KM. Oprócz tego, okręt miał otrzymać rezerwowe silniki do zasilania podzespołów, lub napędu okrętu w sytuacjach awaryjnych. Prędkość maksymalna miała wynosić 31 węzłów, a dla napędu rezerwowego 17 węzłów.

Uzbrojenie okrętu miało składać się z 20 wyrzutni systemu P-700 Granit, 12 wyrzutni systemu S-300F Fort z zapasem 96 pocisków, dwóch podwójnych wyrzutni systemu przeciwlotniczego Osa-M, jednej podwójnej wyrzutni systemu Mietiel, dwóch armat AK-100 kalibru 100 mm na rufie, 8 działek systemu AK-630M kalibru 30 mm, dwóch pięciorurowych wyrzutni torped kalibru 533 mm, jednej wyrzutni rakietowych bomb głębinowych RBU-6000, dwóch wyrzutni rakietowych bomb głębinowych RBU-1000, dwóch wyrzutni celów pozornych PK-2M oraz ośmiu wyrzutni celów pozornych PK-10. Dodatkowo na rufie umieszczono stanowisko startowe i hangar dla 3 śmigłowców typu Kamow Ka-25 lub Ka-27.
Wyposażenie elektroniczne miało składać się z jednej stacji radiolokacyjnej MR-600 Woschod, jednej stacji MR-710M Friegat-M, dwóch stacji radiolokacyjnych dla systemów S-300F Fort, 2 stacji dla systemów Osa-M, jednej stacji MR-145 dla dział kalibru 100 mm, 4 stacji MR-123 Wympieł-MR dla systemów AK-630M (jedna stacja na dwa systemy), dwóch stacji nawigacyjnych MR-212 Wajgacz, systemu hydrolokacyjnego Polinom, systemu radionawigacji dla śmigłowców Priwod-W oraz systemów walki elektronicznej typu Kolco, Ograda, Gurzuf-A i Gurzuf-B. Załoga okrętu miała liczyć 727 oficerów i marynarzy, a ilość przewożonych zapasów miała zapewniać autonomiczność 60 dni (przy teoretycznie nieograniczonym zasięgu).

Stępkę pod pierwszy okręt projektu 1144, który otrzymał nazwę „Kirow”, położono 27 marca 1974 roku. Budowa była ogromnym wyzwaniem technologicznym i organizacyjnym. Integrowano na nim dziesiątki nowych, często prototypowych systemów uzbrojenia i wyposażenia elektronicznego. W związku z tym prace postępowały powoli, a koszty rosły, co budziło kontrowersje i rodziło niepewność co do przyszłości projektu. W trakcie przedłużającej się budowy „Kirowa” dowództwo radzieckiej floty nakazało wprowadzenie poprawek projektowych, uwzględniających nowe, dostępne wersje uzbrojenia i systemów elektronicznych, które miały zostać zainstalowane na kolejnych okrętach. W związku z tym wszystkie kolejne krążowniki zaczęto klasyfikować jako jednostki projektu 1144.2, chociaż w praktyce czwarty z zbudowanych krążowników nieznacznie różnił się od pozostałych dwóch jednostek projektu 1144.2.
Projekt 1144.2 typu Orłan
Zmodyfikowane okręty projektu 1144.2 zachowały ogólne wymiary i wyporność prototypu. Również napęd i osiągi pozostały bez zmian. Najwięcej modyfikacji wprowadzono w uzbrojeniu i systemach elektronicznych. Podstawowe uzbrojenie dalej miało składać się z 20 wyrzutni systemu P-700 Granit, ale pozostałe systemy uzbrojenia różniły się w zależności od okrętu. Dwa pierwsze okręty projektu 1144.2 miały nieco odmienne uzbrojenie niż trzeci okręt, który dalej klasyfikowano jednak jako jednostkę projektu 1144.2

Dane taktyczno-techniczne (dla krążownika Admirał Nachimow w nawiasie podane są dane po modernizacji, która zakończyła się w 2025 roku)
| Pierwsza nazwa | Kirow | Frunze | Kalinin | Jurij Andropow |
| Nazwa po upadku ZSRR | Admirał Uszakow | Admirał Łazariew | Admirał Nachimow | Piotr Wielki |
| Wersja | Projekt 1144 | Projekt 1144.2 | Projekt 1144.2 (Projekt 11442M) | Projekt 1144.2 |
| Wyporność | ||||
| Standardowa | 23 750 ton | 24 300 ton | 24 300 ton
(po modernizacji brak danych |
24 610 ton |
| Pełna | 25 860 ton | 26 190 ton | 26 190 ton
(po modernizacji brak danych) |
26 500 ton |
| Wymiary | ||||
| Długość | 252 m | |||
| Szerokość | 28,5 m | |||
| Zanurzenie | 10,3 m | |||
| Napęd | ||||
| Główny | 2 reaktory atomowy KN-3 o mocy 600 MW | |||
| Pomocniczy | 2 turbiny parowe o mocy 70 000 KM każda (łącznie 140 000 KM) | |||
| Prędkość maksymalna | 31 węzłów | |||
| Załoga | 727 oficerów i marynarzy | 728 oficerów i marynarzy | 728 oficerów i marynarzy
(po modernizacji brak danych) |
744 oficerów i marynarzy |
| Uzbrojenie rakietowe | ||||
| Przeciwokrętowe | 20x P-700 Granit | 20x P-700 Granit
(po modernizacji 80 uniwersalnych wyrzutni pocisków Kolibr, P-800 Oniks i 3M22 Cyrkon) |
20x P-700 Granit | |
| Przeciwlotnicze | 12 wyrzutni S-300F (96 rakiet),
2 podwójne wyrzutnie Osa-M (40 rakiet) |
12 wyrzutni S-300F (96 rakiet),
2 podwójne wyrzutnie Osa-M (40 rakiet) 16 wyrzutni 3K95 Kindżał (128 rakiet) |
12 wyrzutni S-300F (96 rakiet),
2 podwójne wyrzutnie Osa-M (40 rakiet) 16 wyrzutni 3K95 Kindżał (128 rakiet) (po modernizacji wyrzutnie S-300F zastąpiono wyrzutniami systemu S-400 Triumf i Poliment-Redut) |
6 wyrzutni S-300F i 6 wyrzutni S-300FM (96 rakiet),
16 wyrzutni 3K95 Kindżał (128 rakiet) |
| Uzbrojenie artyleryjskie | ||||
| Główne | dwie jednolufowe armaty AK-100 (100 mm) | jedna dwulufowa armata AK-130 (130 mm) | jedna dwulufowa armata AK-130 (130 mm)
(po modernizacji jedna jednolufowa armata A-192M kalibru 130 mm) |
jedna dwulufowa armata AK-130 (130 mm) |
| Obrony bezpośredniej | 8x AK-630M (30 mm) | 6x Kortik (30 mm + rakiety)
(po modernizacji Pancyr-M) |
6x Kortik-M (30 mm + rakiety) | |
| Uzbrojenie ZOP | ||||
| Torpedowe | 2×5 wyrzutni torped 533 mm | 2×5 wyrzutni torped 533 mm przystosowanych do strzelania pociskami RPK-6 Wodopad | 2×5 wyrzutni torped 533 mm przystosowanych do strzelania pociskami RPK-6 Wodopad
(po modernizacji Paket-NK) |
2×5 wyrzutni torped 533 mm przystosowanych do strzelania pociskami RPK-6 Wodopad |
| Rakietowe | 1×2 Mietel, 1×12 RBU-6000, 2×6 RBU-1000 | 1×12 RBU-6000, 2×6 RBU-1000 | 1×12 RBU-12000, 2×6 RBU-1000
(po modernizacji brak danych) |
1×12 RBU-12000, 2×6 RBU-1000 |
| Lotnictwo | 3 śmigłowce Ka-25PŁ lub Ka-27PŁ | 3 śmigłowce Ka-25PŁ lub Ka-27PŁ
(po modernizacji brak danych) |
3 śmigłowce Ka-25PŁ lub Ka-27PŁ | |

„Kirow” (później „Admirał Uszakow”)
Prototypowy okręt projektu 1144, „Kirow”, traktowany był jako jednostka pokazowa i testowa. Jego budowa, rozpoczęta położeniem stępki 27 marca 1974 roku w Stoczni Bałtyckiej w Leningradzie, była przedsięwzięciem bezprecedensowym i równocześnie bardzo problematycznym oraz czasochłonnym. Po wodowaniu 27 grudnia 1977 roku i serii intensywnych prób morskich, okręt oficjalnie wszedł do służby we Flocie Północnej 30 grudnia 1980 roku. Jego pojawienie się na arenie międzynarodowej wywołało szok w dowództwach państw NATO. Zachodni analitycy, widząc jego rozmiary i potężne uzbrojenie, mieli problem z jego klasyfikacją. Z racji tego, że okręt ten był większy od zachodnich krążowników, czasami opisywano go jako krążownik liniowy.
Początkowe lata służby „Kirowa” to okres intensywnej eksploatacji i licznych ćwiczeń. Jako okręt flagowy Floty Północnej, regularnie wychodził w morze, prowadząc ćwiczenia i manewry na Morzu Barentsa i Północnym Atlantyku. Jego głównym zadaniem, w razie konfliktu, miało być tworzenie „bastionów” dla radzieckich strategicznych okrętów podwodnych oraz polowanie na amerykańskie lotniskowcowe grupy uderzeniowe. Okręt wziął udział w największych manewrach w historii radzieckiej floty, w tym w strategicznych ćwiczeniach „Zapad-81” oraz „Ocean-83”, gdzie odgrywał rolę centralnego punktu dowodzenia i uderzenia dla całej formacji nawodnej. Jego potężne radary i systemy walki elektronicznej pozwalały mu kontrolować ogromny obszar morza i przestrzeni powietrznej. W 1984 roku krążownik odbył rejs na Morze Śródziemne.

Niestety kariera okrętu została gwałtownie przerwana podczas misji na Morzu Śródziemnym 8 stycznia 1990 roku. Doszło wówczas do poważnej awarii w maszynowni. Incydent nie był, jak często się błędnie podaje, awarią samego rdzenia reaktora, lecz skomplikowaną usterką w obiegu wtórnym – pęknięciem rurociągu parowego turbiny napędowej. Gwałtowny wyciek pary pod wysokim ciśnieniem spowodował zniszczenia w maszynowni i unieruchomił okręt. Chociaż załodze udało się opanować sytuację i zapobiec znacznie poważniejszym uszkodzeniom reaktora, krążownik utracił zdolność do samodzielnego poruszania się. Został odholowany do bazy w Siewieromorsku i odstawiony do rezerwy w oczekiwaniu na remont.
Rozpad Związku Radzieckiego i katastrofa finansowa Rosji w latach 90. przekreśliły szanse na jego naprawę. Mimo że 22 kwietnia 1992 roku okręt, w ramach desowietyzacji nazewnictwa, został przemianowany na „Admirał Uszakow” na cześć admirała z czasów carycy Katarzyny II, jego los był przesądzony. Przez lata snuto ambitne plany jego remontu i modernizacji, jednak koszty, szacowane na setki milionów dolarów uniemożliwiały przeprowadzenie remontu. Okręt niszczał, stając się powoli radioaktywnym wrakiem.

19 września 1999 roku ogłoszono program remontu okrętu, ale w praktyce poza przeholowaniem okrętu do stoczni Zwiezdoczka nie podjęto żadnych działań i w 2002 roku oficjalnie wycofano go z eksploatacji. Utylizacji jednak nie rozpoczęto, ponieważ Rosjanie nie mieli środków i pomysłu jak ją przeprowadzić. W 2008 roku pojawiły się informacje o rozpoczęciu rozbiórki, ale zdementowano je. W 2011 roku pojawiły się natomiast informacje o tym, że okręt… przejdzie jednak remont. W kolejnym roku okręt miał wrócić do służby, ale ostatecznie 9 czerwca 2014 roku Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej poinformowało o przygotowaniach do złomowania krążownika. Ich powodem był bardzo zły stan siłowni okrętu, w szczególności reaktorów.
Ostatecznie w 2019 roku podpisano kontrakt na jego utylizację. Proces złomowania, niezwykle skomplikowany i kosztowny ze względu na konieczność bezpiecznego usunięcia i zabezpieczenia dwóch reaktorów jądrowych oraz skażonych elementów, rozpoczął się w stoczni Zwiezdoczka w 2021 roku, definitywnie kończąc historię pierwszego krążownika projektu 1144. Koszt prac wyniósł ponad 400 mln rubli.

„Frunze” (później „Admirał Łazariew”)
Druga jednostka serii i zarazem pierwsza zbudowana według ulepszonego projektu 1144.2, „Frunze”, od początku była przeznaczona do wzmocnienia Floty Pacyfiku. Po położeniu stępki 27 lipca 1978 roku i wodowaniu 26 maja 1981 roku, okręt wszedł do służby 31 października 1984 roku. Jego pierwszym zadaniem był rejs z Bałtyku do portu macierzystego we Władywostoku.
Podróż, która odbyła się między 21 sierpnia a 12 lub 22 listopada 1985 roku, była sama w sobie strategiczną operacją demonstracji siły. Płynąc wokół Afryki, przez Ocean Indyjski i Morze Południowochińskie, zespół okrętów z „Frunze” na czele był nieustannie śledzony przez jednostki NATO. Pojawienie się tak potężnego okrętu na Pacyfiku znacząco zmieniło układ sił w regionie, stanowiąc bezpośrednie zagrożenie dla amerykańskiej 7. Floty i japońskich Morskich Sił Samoobrony. „Frunze” natychmiast przejął rolę okrętu flagowego Floty Pacyfiku i stał się jej najcenniejszym zasobem. W kolejnych latach regularnie uczestniczył w ćwiczeniach na Morzu Japońskim i Ochockim, a także odbywał dalekie patrole w rejonie Filipin i Hawajów, ćwicząc procedury wykrywania i zwalczania amerykańskich grup lotniskowcowych. 16 sierpnia 1991 roku w jednym z pomieszczeń w maszynowni wybuchł pożar, który doszczętnie zniszczył pomieszczenie. Od tego czasu okręt znajdował się w rezerwie i nie był eksploatowany. 22 kwietnia 1992 roku został przemianowany na „Admirał Łazariew”.

Podobnie jak w przypadku „Kirowa”, jego karierę w gruncie rzeczy przerwał upadek ZSRR. Flota Pacyfiku, oddalona od centrów decyzyjnych i przemysłowych w europejskiej części Rosji, cierpiała na szczególnie dotkliwe braki finansowe. Utrzymanie w gotowości bojowej tak złożonego i kosztownego okrętu stało się niemożliwe. Wymiana paliwa jądrowego i niezbędne remonty przekraczały możliwości budżetu floty. W 1999 roku okręt został formalnie odstawiony do długoterminowej rezerwy i zacumowany w Fokino w zatoce Striełokniedaleko Władywostoku. Dodatkowo, 6 grudnia 2000 roku na jego pokładzie wybuchł pożar, który doprowadził do znacznych uszkodzeń.
W latach 2004-2005 roku zdemontowano jego siłownię i reaktory, ale w 2011 roku pojawiły się informacje o… planach remontu krążownika. W grudniu 2014 roku wszelkie, prowadzone w ograniczonym zakresie prace na okręcie zostały jednak definitywnie przerwane. Ostatecznie, z uwagi na fatalny stan techniczny kadłuba i systemów, w kwietniu 2019 roku podjęto decyzję o jego złomowaniu. Ostatecznie 18 lutego 2021 roku „Admirał Łazariew” został odholowany do stoczni w celu utylizacji, kończąc swoją służbę jako kolejny niemy świadek potęgi i upadku radzieckiej marynarki.

„Kalinin” (później „Admirał Nachimow”)
Trzeci z krążowników, „Kalinin”, którego stępkę położono 17 maja 1983 roku, został zwodowany 24 kwietnia 1986 roku. Do służby we Flocie Północnej wszedł 30 grudnia 1988 roku, miał najkrótszą karierę ze wszystkich okrętów serii przed odstawieniem do rezerwy. Zdążył odbyć zaledwie kilka rejsów szkoleniowych, w tym rejs na Morze Śródziemne, zanim przemiany polityczne na dobre uziemiły radziecką flotę. Po przemianowaniu w 1992 roku na „Admirał Nachimow”, w lipcu 1997 roku po raz ostatni wyszedł w morze i również podzielił los swoich siostrzanych jednostek, trafiając 14 sierpnia 1999 roku do rezerwy w Siewierodwińsku, gdzie oczekiwał na niepewną przyszłość w postaci remontu.
Przez kolejne lata regularnie pojawiały się informacje o planach jego remontu i modernizacji – w 2006 roku, 2008 roku, w 2010 roku i ostatecznie w 2014 roku. Faktycznie dopiero w styczniu 2014 roku rozpoczęto prace na jego pokładzie, które zakładały nie tylko przeprowadzenie niezbędnych napraw, ale też zakrojoną na szeroką skalę modernizację. W ramach podpisanego jeszcze w 2013 roku kontraktu z stocznią Siewmasz w Siewierodwińsku, rozpoczęto długi i problematyczny proces modernizacji krążownika. Oficjalnie prace ruszyły 27 listopada 2014 roku. Do 2 listopada 2015 roku zdemontowano z okrętu uzbrojenie i rozpoczęto instalację nowego wyposażenia.

W kolejnych latach pojawiały się sprzeczne informacje na temat przyszłości okrętu i tego czy faktycznie modernizacja dobiegnie końca. Ostatecznie jednak, pod koniec 2024 roku pojawiły się informacje o tym, że prace na okręcie dobiegają końca. Potwierdzenie zakończenia trwającej ponad 10 lat modernizacji (a w praktyce trwającego 26 lat pobytu w stoczni) przyszło 18 sierpnia 2025 roku, kiedy zauważono, że „Admirał Nachimow” wyszedł w morze na próby morskie. Według dostępnych informacji mają one trwać do 2026 roku, po czym okręt wróci do służby.
Zakres modernizacji jest olbrzymi i w praktyce sprawił, że powstał zupełnie nowy okręt. W związku z tym nadano mu oznaczenie projektowe 11442M. W ramach prac zmodyfikowano uzbrojenie okrętu oraz wyposażenie elektroniczne:
- Usunięto 20 masywnych wyrzutni dla pocisków P-700 Granit. W ich miejsce zainstalowano 10 uniwersalnych, ośmiokomorowych wyrzutni pionowego startu UKSK 3S14. Daje to łącznie 80 komór startowych, zdolnych do odpalania szerokiej gamy najnowocześniejszych rosyjskich rakiet: naddźwiękowych pocisków przeciwokrętowych P-800 Oniks, pocisków manewrujących dalekiego zasięgu z rodziny Kalibr (w wersjach do atakowania celów lądowych i morskich) oraz, co najważniejsze, hipersonicznych pocisków 3M22 Cyrkon.
- Przestarzały już system S-300F Fort został zastąpiony przez jego głęboką modernizację, morską wersję systemu S-400 Triumf, oraz system średniego zasięgu Poliment-Redut. Do obrony bezpośredniej, zamiast zestawów Kortik, zainstalowano najnowsze morskie zestawy artyleryjsko-rakietowe Pancyr-M. Tworzy to wielowarstwowy, niemal nieprzenikalny parasol ochronny.
- Zainstalowano nowoczesny system rakietotorpedowy Paket-NK, zdolny do zwalczania zarówno wrogich torped, jak i okrętów podwodnych.
- Wymieniono praktycznie wszystkie systemy radarowe, sonary, systemy walki radioelektronicznej, łączności oraz dowodzenia, integrując je w jeden, nowoczesny system zarządzania walką.

„Jurij Andropow” (później „Piotr Wielki”)
Budowa czwartego i jak się okazało ostatniego z „Orłanów” była bardzo problematyczna. Stępkę pod okręt, noszący początkowo nazwę „Jurij Andropow”, położono 25 kwietnia 1986 roku, a wodowanie nastąpiło 20 kwietnia 1989 roku. Jednak upadek ZSRR i chaos gospodarczy lat 90. niemal doprowadziły do przerwania budowy. Prace wyposażeniowe postępowały bardzo wolno, finansowanie było nieregularne, a dowództwo floty rozważało nawet złomowanie prawie gotowego krążownika. W trakcie prac, w maju 1992 roku zmieniono nazwę okrętu na „Piotr Wielki”. Ostatecznie, dzięki determinacji dowództwa floty i osobistej interwencji prezydenta Borysa Jelcyna, który uznał ukończenie okrętu za kwestię honoru narodowego, udało się znaleźć środki na dokończenie prac. W lutym 1993 roku po jednym z przestojów w pracach ogłoszono, że budowa okrętu zostanie dokończona, a prace wznowiono w sierpniu. 24 listopada 1996 roku krążownik został wcielony do Floty Północnej, chociaż formalnie nie wszedł jeszcze do służby i kontynuowano jego próby.
Ostatecznie, 18 kwietnia 1998 roku po dwunastu latach budowy, okręt wszedł do służby i stał się okrętem flagowym Floty Północnej. Jako jedyny z siostrzanych okrętów, nigdy nie został odstawiony do rezerwy i przez całą swoją karierę pozostaje w aktywnej, intensywnej służbie.

W sierpniu 2000 roku odegrał kluczową rolę jako okręt dowodzenia podczas tragicznej operacji ratunkowej po zatonięciu atomowego okrętu podwodnego K-141 „Kursk”. Załoga krążownika również jako pierwsza zlokalizowała wrak Kurska. Następnie okręt regularnie patrolował miejsce zatonięcia okrętu. „Piotr Wielki” odbył liczne rejsy dalekodystansowe, demonstrując rosyjską banderę na całym świecie. W 2008 roku po przejściu remontu poprowadził zespół okrętów na wspólne ćwiczenia z marynarką Wenezueli na Morzu Karaibskim, co było pierwszą taką demonstracją siły w tym regionie od czasów Zimnej Wojny. W 2009 roku uczestniczył w międzynarodowych manewrach „INDRA-2009” z Marynarką Wojenną Indii na Oceanie Indyjskim.
Jedną z jego najgłośniejszych misji był udział w operacji u wybrzeży Syrii na przełomie 2016 i 2017 roku. Jako główna eskorta lotniskowca „Admirał Kuzniecow”, zapewniał obronę przeciwlotniczą i przeciwokrętową całej grupy uderzeniowej, biorącej udział w rosyjskiej interwencji w syryjskiej wojnie domowej.
17 lipca 2017 roku „Piotr Wielki” w towarzystwie strategicznego okrętu podwodnego „Dmitrij Donskoj” i innych jednostek eskorty przepłynął przez duńską cieśninę Wielki Bełt (Storebælt), by wziąć udział w paradzie z okazji Dnia Marynarki Wojennej w Kronsztadzie. Już wtedy ogłoszono, że krążownik przejdzie modernizację, ale dopiero po powrocie do służby jego siostrzanej jednostki, „Admirała Nachimowa”. Po powrocie na północ, w sierpniu i wrześniu, „Piotr Wielki” wziął udział w serii manewrów, w tym w ramach strategicznych ćwiczeń „Zapad 2017”, w których uczestniczyło łącznie około 50 okrętów.

Lata 2019-2021 to czas regularnych pokazów siły i rejsów treningowych na Morzu Barentsa. Okręt wielokrotnie wychodził w morze na czele dużych zespołów bojowych, często w towarzystwie krążownika „Marszałek Ustinow”. Podczas tych ćwiczeń regularnie przeprowadzano strzelania rakietowe. 29 stycznia 2022 roku na pokładzie okrętu przeprowadzono ćwiczenia przeciwlotnicze bez wychodzenia z portu.
Rok 2022 był ostatnim rokiem tak intensywnej aktywności. W lutym krążownik ćwiczył na Morzu Barentsa z fregatą „Admirał Gorszkow”. W marcu, w okresie wzmożonego napięcia międzynarodowego, wraz z niszczycielem „Siewieromorsk” przeprowadził manewry na wodach między Norwegią a Islandią, w czasie gdy w pobliżu trwały duże ćwiczenia morskie sił NATO. W sierpniu, podczas kolejnych dużych ćwiczeń, ponownie z sukcesem odpalił pocisk Granit.
Jednak od jesieni 2022 roku okręt pozostaje nieaktywny, cumując w Siewierodwińsku. W kwietniu 2023 roku pojawiły się doniesienia, że ze względu na ekstremalnie wysokie koszty ewentualnej modernizacji, rozważane jest jego wycofanie ze służby po powrocie do linii „Admirała Nachimowa”. Chociaż oficjalnie ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła, przyszłość okrętu pozostaje niepewna. Rosjanie wyraźnie informują, że nie stać ich na utrzymanie dwóch krążowników atomowych w służbie równocześnie. Dodatkowo „Piotr Wielki” w toku swojej służby nigdy nie przeszedł modernizacji, w związku z tym prezentuje stan rosyjskiego uzbrojenia z lat 80. co oznacza, że jest całkowicie przestarzały.

Prawdopodobnie po powrocie do służby „Admirała Nachimowa”, „Piotr Wielki” trafi do stoczni, gdzie przejdzie długotrwały remont i modernizację, po zakończeniu którego zajmie miejsce swojego poprzednika.
Podsumowanie
Krążowniki projektu 1144 typu Orłan były i pozostają jednymi z najbardziej imponujących okrętów wojennych, jakie kiedykolwiek zbudowano w ZSRR. Stanowiły ukoronowanie radzieckiej myśli technicznej i wcielenie w życie ambicji admirała Gorszkowa o stworzeniu prawdziwie oceanicznej floty. Ich gigantyczne rozmiary, napęd atomowy i przytłaczająca siła ognia miały rzucić wyzwanie amerykańskiej dominacji na morzach.
Historia tych okrętów jest jednak nierozerwalnie związana z losem mocarstwa, które je stworzyło. Z czterech zbudowanych jednostek, dwie zakończyły żywot jako pordzewiałe wraki, ofiary ekonomicznego upadku, a piątego okrętu nigdy nie zaczęto budować. Tylko najmłodszy z nich, „Piotr Wielki”, przez cały czas pełnił aktywną służbę, stając się symbolem nowej Rosji. Niepewny przez lata los „Admirała Nachimowa”, którego gruntowna modernizacja i remont przeciągały się latami wydaje się obecnie w miarę przewidywalny. Okręt wejdzie do służby i zastąpi całkowicie przestarzałego i wymagającego remontu „Piotra Wielkiego”.
Krążowniki projektu 1144 podobnie jak okręty podwodne projektu 941 typu Akuła (NATO: Typhoon), były ostatnimi wielkimi i wręcz zbyt ambitnymi projektami stworzonymi w ZSRR tuż przed jego upadkiem. W pewnym sensie okręty te przyczyniły się do tego upadku, ponieważ koszty ich budowy pochłaniały olbrzymie środki z bardzo ograniczonego budżetu jakim dysponowała Radziecka Flota w latach 80.
Subskrybuj nasz newsletter!
Co tydzień, w naszym newsletterze, czeka na Ciebie podsumowanie najciekawszych artykułów, które opublikowaliśmy na SmartAge.pl. Czasem dorzucimy też coś ekstra, ale spokojnie, nie będziemy zasypywać Twojej skrzynki zbyt wieloma wiadomościami.




