Praia da Santiago, znana również jako Praia do Sarico, znajdująca się w Angoli, to ciągnąca się kilkanaście kilometrów plaża usłana wrakami statków. Niektóre z nich znajdują się na plaży, inne kilkadziesiąt metrów od brzegu. Łączy je jedno – nikt do końca nie wie, jak się tam znalazły.

Znajdująca się na północ od Luandy plaża pełna jest wraków statków – według różnych informacji jest ich tam od 25 do ponad 40. Od małych frachtowców i kutrów, po większe masowce i zbiornikowce. Stan statków wskazuje, że wszystkie już od wielu dziesięcioleci pozostawione są własnemu losowi. Nie do końca wiadomo skąd wszystkie te statki się wzięły.

Praia da Santiago w Angoli (fot. mapio.net)

Praia da Santiago w Angoli (fot. mapio.net)

Według informacji przekazywanych przez miejscowych istnieje kilka teorii. Jedna z nich sugeruje, że statki wykorzystywano do transportu broni w połowie lat 70.. Gdy ładunek przeniesiono na ląd, statki po prostu porzucono. Inna sugeruje, że są to stare jednostki, które odholowano z portu w Luandzie, po tym jak ich właściciele nie byli w stanie dalej prowadzić swoich interesów. Zalegające w porcie statki po prostu przeholowano w pobliże plaży i opuszczono.

Według ostatniej, najbardziej wiarygodnej teorii, statki faktycznie należały do różnych firm, które zbankrutowały, lub nie miały co zrobić z swoimi statkami. W związku z tym wszystkie pozostawiono na kotwicowisku w pobliżu portu w Luandzie. Pozostawione własnemu losowi jednostki z czasem zerwały się z przerdzewiałych kotwic, a silne prądy zepchnęły je w pobliże plaży. Ta wersja wydaje się najbardziej prawdopodobna, ponieważ wyjaśnia chaotyczne rozmieszczenie wraków wzdłuż wybrzeża.

Praia da Santiago w Angoli (fot. Pedro Cardoso)

Praia da Santiago w Angoli (fot. Pedro Cardoso)

Wszystkie tutejsze wraki są w bardzo złym stanie. O ile na pierwszy rzut oka niektóre z nich wyglądają na nieźle zachowane, w praktyce przerdzewiałe i dziurawe frachtowce i masowce mogą się w każdej chwili rozpaść. O ile do tych znajdujących się kawałek od brzegu niewielu próbuje się dostać, tak statki leżące na plaży są bardzo lubiane przez turystów, którzy próbują je zwiedzać.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.

Google+