Po całkiem udanym pod względem pokazów lotniczych roku 2017, bieżący rok zapowiada się jeszcze ciekawiej ze względu na setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości, oraz utworzenia polskich Sił Powietrznych.  Oprócz dni otwartych baz lotniczych warto także wybrać się na dwie duże imprezy w Poznaniu i Radomiu.

Pokazy lotnicze w Polsce w 2018 roku

Już w najbliższy weekend, 19-20 maja  odbędą się Międzynarodowe Pokazy Lotnicze Poznań Air Show. Będzie to trzecia edycja tej imprezy. Poprzednie dwie miały miejsce w latach 2015 i 2016. O ile pierwsza edycja nie była według mnie udana przez mocno okrojony względem planów program w pierwszym dniu, to w pokazy w 2016 spotkały się z pozytywnym odbiorem fanów lotnictwa. Tegoroczne pokazy zbiegają się w czasie z odbywającymi się na podpoznańskim lotnisku wojskowym Krzesiny ćwiczeniami NATO Tiger Meet, dzięki czemu będziemy mogli podziwiać samoloty bojowe w unikalnych, tygrysich malowaniach stworzonych specjalnie na tą okazję.  Mają się pojawić wszystkie 3 używane w Europie “kaczki” czyli JAS-39 Gripen, Dassault Rafale i Eurofighter Typhoon, czeski Mi-24 w unikalnym malowaniu oraz oczywiście używane przez nasze lotnictwo F-16 i Mig-29. Ciekawie zapowiadają się także pokazy maszyn zabytkowych. Po raz kolejny będziemy mogli zobaczyć Supermarine Spitfire i usłyszeć towarzyszącą mu ścieżkę dźwiękową w postaci ryku silnika Rolls-Royce Merlin, pojawi się także Jak-3, CAC Boomerang, Sopwith Camel i Fokker Dr.1 oraz Mig-15.

Czeski Mi-24 w unikalnym malowaniu (fot. Łukasz Kuliberda)

Czeski Mi-24 w unikalnym malowaniu (fot. Łukasz Kuliberda)

Wielkopolanie (i nie tylko) mogą skorzystać z małej rozgrzewki przed Poznaniem dzień wcześniej – w piątek, 18 maja 3 skrzydło transportowe z bazą w Powidzu ma swoje święto i w związku z tym baza będzie otwarta dla zwiedzających, będzie można także zobaczyć w powietrzu maszyny używane przez nasze Siły Powietrzne: Su-22, Mig-29, M-28, C-130, C-295 i śmigłowce Mi-8 i W-3. Przyznaję, że ubiegłoroczną wycieczkę do Powidza osobiście uznaję za bardzo udaną, także dzięki temu, że większość maszyn udostępniono dla zwiedzających.

CASA C-295 (fot. Michał Banach)

CASA C-295 (fot. Michał Banach)

Tydzień później, 26 maja dzień otwarty będzie miała baza w Mińsku Mazowieckim, a następnie 9 czerwca w Malborku. To świetne okazje, aby zobaczyć z bliska myśliwce Mig-29, przez wiele osób uważane za jedne z ładniejszych, a z całą pewnością wyjątkowo dobrze prezentujące się w pokazach w locie.

16 czerwca z kolei swoje święto będzie obchodziła 49 baza lotnicza w Pruszczu Gdańskim. Bedzie to wyjątkowa okazja do zobaczenia na własne oczy śmigłowców szturmowych Mi-24 oraz innych śmigłowców używanych przez polskie lotnictwo.

Mi-24 (fot. Łukasz Kuliberda)

Mi-24 (fot. Łukasz Kuliberda)

W kolejny weekend, 23-24 czerwca odbędzie się Małopolski Piknik Lotniczy na krakowskim lotnisku Czyżyny, przy którym znajduje się Muzeum Lotnictwa Polskiego. Będziemy mogli zobaczyć między innymi najwyższej klasy pokazy akrobacji w wykonaniu Jurgisa Kairysa i Artura Kielaka, oraz obowiązkowo zwiedzić kolekcję muzeum.

Na zakończenie miesiąca, 30 czerwca mamy do wyboru dwie imprezy: Flyfest w Piotrkowie Trybunalskim i dzień otwarty bazy w Świdwinie. Świdwin jest jedyną już bazą samolotów uderzeniowych Su-22 i głównie te maszyny będzie można tam zobaczyć. W Piotrkowie natomiast znajduje się lotnisko aeroklubowe, jednak Flyfest z roku na rok się rozrasta i pojawia się coraz więcej atrakcji. W tym roku będziemy mogli zobaczyć pokaz Orlików i Miga-29, akrobację lotniczą w wykonaniu Jurgisa Kairysa i Jerzego Makuli oraz pokaz gaszenia pożaru przez Dromadery.

Mig-29 (fot. Łukasz Kuliberda)

Mig-29 (fot. Łukasz Kuliberda)

W lipcu będziemy mogli wybrać się do Nowego Targu i Mielca. Na chwilę obecną nie znamy jeszcze listy uczestników pokazów, warto jednak mieć na uwadze, że pokazy w Nowym Targu odbywają się pośród gór, co daje możliwość zrobienia wyjątkowych fotografii.

Sierpień rozpoczną pokazy Mazury Air Show w Giżycku które odbędą się w dniach 4-5 sierpnia. Ich wyjątkowość polega na tym, że odbywają się nad wodami jeziora Niegocin i biorą w nich udział liczne hydroplany, które trudno zobaczyć gdzie indziej.

17-19 sierpnia warto będzie się wybrać do Gdyni na Aerobaltic. To pokazy odbywające się zarówno na lotnisku w Babich Dołach jak i nad gdyńską plażą. Szczególnie wieczorne pokazy nad plażą zapowiadają się ciekawie. Na chwilę obecną wiadomo, że w pokazach udział wezmą Baltic Bees, Royal Jordanian Falcons, Saabyy J-35 Draken i 105, Hawker Hunter i Artur Kielak na XA-41.

Baltic Bees w Radomiu 2017 (fot. Łukasz Kuliberda)

Baltic Bees w Radomiu 2017 (fot. Łukasz Kuliberda)

Ostatni weekend sierpnia, 25-26 zgromadzi najprawdopodobniej największą liczbę miłośników lotnictwa w Radomiu. Pokazy te od dawna gromadzą setki tysięcy widzów, a tegoroczna edycja ma być wyjątkowa ze względu na setną rocznicę odzyskania niepodległości. Z pewnością będziemy mogli zobaczyć wszystkie używane obecnie przez polskie Siły Powietrzne typu samolotów i śmigłowców oraz wiele maszyn z zagranicy. Podczas zeszłorocznej edycji mogliśmy zobaczyć między innymi przeloty amerykańskich bombowców strategicznych B-1 i B-52, w tym roku fani lotnictwa liczą na coś równie ciekawego, pojawiła się plotka o możliwości wykonania pokazu dynamicznego przez myśliwiec F-22 Raptor lub F-35 Lighting. Para Raptorów już raz pojawiła się w Polsce, w ramach lotu szkoleniowego wylądowały na lotnisku w Łasku w sierpniu 2015. Z pewnością będziemy mogli zobaczyć przynajmniej 4 różne F-16: z Polski, Belgii, Grecji i Turcji. Swoją obecność potwierdził też szwedzki zespół akrobacyjny Team-60 latający na Saabach 105.

Belgijski F-16 (fot. Łukasz Kuliberda)

Belgijski F-16 (fot. Łukasz Kuliberda)

Trzeba przyznać, że w tym roku miłośnicy lotnictwa mogą się poczuć nawet lekko rozpieszczani nawet bez konieczności wyjeżdżania za granicę, a przecież tuż za nią można było udać się na ILA do Berlina, a we wrześniu do czeskiej Ostrawy.

1 2
Podziel się.

O autorze

Łukasz Kuliberda

Airsoftowiec, miłośnik militariów i lotnictwa, oraz samochodów na "F" - Fordów, Fiatów i francuskich. Oglądam się za każdym przelatującym samolotem, a ponieważ mieszkam blisko "Gniazda Jastrzębi" bóle karku są na porządku dziennym.