Aliancka inwazja w Normandii była ogromnym przedsięwzięciem, pod każdym względem. Przerzucenie znacznych ilości wojska przez kanał La Manche i pokonanie niemieckiej obrony na plażach było tylko częścią wielkiego wyzwania. Kolejną było zapewnienie armii odpowiedniego zaopatrzenia podczas dalszych walk.

Tak potężna armia potrzebowała ogromnych ilości paliwa, amunicji, żywności i innego rodzaju materiałów, których nie można było zdobyć po wylądowaniu. Wszystko trzeba było dostarczać z Wielkiej Brytanii, a ze względu na ograniczoną ilość i ładowność samolotów, większość trzeba było transportować drogą morską, co nie było proste – załadunek i rozładunek statków wymagał rozbudowanego zaplecza portowego i był czasochłonny. Same statki były także łatwym celem dla cały czas niebezpiecznych, niemieckich okrętów podwodnych i lotnictwa.

Brytyjczycy znani z pomysłowości stworzyli na potrzeby inwazji dziesiątki ciekawych konstrukcji i wynalazków, od wyjątkowych maszyn szturmowych zwanych Dziwadłami Hobarta, przez sztuczne porty Mulberry, po podwodny rurociąg zaprojektowany przez Arthura Hartleya.

Jeden z rurociągów zbudowanych w ramach operacji P.L.U.T.O.

Jeden z rurociągów zbudowanych w ramach operacji P.L.U.T.O.

Operacja P.L.U.T.O. (ang. Pipe Lines Under The Ocean, pol. Rurociąg na Dnie Oceanu) rozpoczęła się na długo przed lądowaniem w Normandii, a pierwsze testowe rurociągi zostały położone jeszcze w 1942 roku na rzece Medway i w ujściu rzeki Clyde w Szkocji. Konstrukcyjnie rurociąg był zbliżony do kabla telegraficznego, z tą różnicą, że rdzeniem nie był kabel, a 2-calowa, elastyczna rura ołowiana (rurociąg typu HAIS) lub rura stalowa (rurociąg typu HAMEL). Projekty obu typów rurociągów powstały przy znacznym wsparciu firm zajmujących się wydobyciem ropy.

Po kolejnych testach, w trakcie których  w Kanale Bristolskim położono prawie 84-kilometrowy rurociąg, zwiększono średnicę rur z 2 do 3 cali (z 50 do 76 mm). W trakcie prób okazało się również, że będące w służbie statki nie nadają się do układania nowego rurociągu. W związku z tym przebudowano specjalnie kilka jednostek min. HMS Holdfast, HMS Sancroft i HMS Latimer tak aby mogły zabrać jednorazowo 160 km ważącego aż 6000 ton rurociągu.

Ze względu na niebezpieczeństwo zbombardowania składów paliwa, zbudowano je poza zasięgiem niemieckich bombowców, niedaleko Bristolu i Liverpoolu, a następnie połączono setkami kilometrów naziemnego rurociągu z nadmorskimi przepompowniami położonymi nad Kanałem La Manche. Co ciekawe, aby ukryć budowę przed niemieckimi samolotami rozpoznawczymi, prace prowadzono nocami, a wszelkie instalacje były skrzętnie ukrywane w niezamieszkałych domostwach. Tą imponującą operację budowlaną udało się utrzymać w sekrecie, co było bardzo ważne, ponieważ cały czas próbowano ukryć przed Niemcami prawdziwe miejsce lądowania.

Bęben służący do rozkładania rurociągu

Bęben służący do rozkładania rurociągu

Krótko po D-Day rozpoczęto układanie rurociągu między Shaklin Chine na wyspie Wight a Cherbourgiem we Francji. Pierwsza nitka była gotowa już 12 sierpnia, a kolejne 3 powstały w ciągu kolejnych tygodni i miesięcy. Dalszych 17 połączyło Wielką Brytanię z Francją już po przesunięciu frontu na wysokości Cieśniny Dover. Rurociąg został dalej rozciągnięty w głąb lądu, umożliwiając dalszy postęp wojsk alianckich w głąb terytorium Rzeszy. Aż do zdobycia portu w Antwerpii w listopadzie 1944 roku, był bardzo ważnym składnikiem łańcucha zaopatrzeniowego, a jego wydajność wciąż rosła. W 1945 roku za jego pomocą dziennie można było przesyłać nawet 4000 ton paliwa. Do końca wojny rurociągami przesłano ponad 781 000 m³ paliwa.

Układanie rurociągu na dnie kanału La Manche

Układanie rurociągu na dnie kanału La Manche

Chociaż początkowo mała wydajność podwodnego rurociągu nie pokrywała pełnego zapotrzebowania wojsk alianckich na paliwo (w pierwszych dniach działania rurociąg zaspokajał zaledwie 0,16% zapotrzebowania), to jednak po rozbudowie odegrał on ogromną rolę i jest uważany za jedno z najważniejszych osiągnięć inżynierii wojskowej. Była to pionierska konstrukcja, a doświadczenia zdobyte przy jego budowie do dziś są wykorzystywane w przemyśle naftowym. Był to pierwszy elastyczny rurociąg jaki zbudowano, kolejne, już komercyjne zaczęto budować dopiero w latach 70-tych.

Po zakończeniu działań wojennych, rurociąg zbudowany w ramach Operacji P.L.U.T.O. rozebrano. Operacja trwała od września 1946 roku, aż do października 1949 roku.

Plaża w Normandii kilka dni po desancie

Plaża w Normandii kilka dni po desancie