Każdy wie, że nad ekranizacjami gier komputerowych ciąży klątwa. Praktycznie każdy film wzorowany na grze zwykle okazuje się mniejszą bądź większą klapą. Głównie dlatego, że gry są w miarę poważne pod względem fabuły, ale ich ekranizacje muszą być bardziej przystępne dla szerokiego grona odbiorców. Efekt jest jaki jest. A może tak odwrócić to i podejść do gier w filmach z większym przymrużeniem oka? Na przykład tak, że kosmici widząc gry, uznają to za formę agresji i… wykorzystując postacie z gier nas atakują?

Premiera pod koniec lipca tego roku!

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.