Niedokończony niemiecki lotniskowiec z I wojny światowej

Podczas I wojny światowej tylko Brytyjczycy zbudowali okręt z pokładem startowym dla samolotów. Nie byli oni jednak jedynymi, którzy chcieli to zrobić. Próbę zbudowania lotniskowca podjęli również Niemcy. Paradoksalnie, historia zaczęła się podobnie jak w przypadku brytyjskiego lotniskowca HMS Argus.

W 1914 roku włoskie linie Sitmar zamówiły w niemieckiej stoczni Blohm & Voss statek pasażerski, który otrzymał nazwę Ausonia. Wybuch wojny spowolnił prace nad jednostką i nigdy jej nie dokończono, mimo iż 15 kwietnia 1915 roku statek został formalnie zwodowany.

W 1918 roku Niemcy podjęli decyzję o przekształceniu niedokończonego okrętu w lotniskowiec. Paradoksalnie nie było to największe marzenie niemieckiej floty, która nie była do końca zadowolona z doświadczeń z wykorzystaniem samolotów w walce na morzu. Niemcy używali wówczas kilkunastu transportowców wodnosamolotów, jednakże okręty te były albo za wolne, albo zabierały za mało maszyn, by móc skutecznie prowadzić działania bojowe.

Lekki krążownik SMS Stuttgart jako transportowiec wodnosamolotów - tylko takie jednostki posiadali Niemcy w trakcie I wojny światowej. Zabierały one jednak zaledwie 2-4 wodnosamolotów

Lekki krążownik SMS Stuttgart jako transportowiec wodnosamolotów – tylko takie jednostki posiadali Niemcy w trakcie I wojny światowej. Zabierały one jednak zaledwie 2-4 wodnosamolotów

Lotniskowiec miał wprowadzić nową jakość i dać flocie dodatkowe możliwości walki. Jednostka miała mieć długość 158 metrów i wyporność około 12,5 tysiąca ton. W 3 hangarach miało znaleźć się od około 20 wodnosamolotów i 10 normalnych samolotów. Dwa z hangarów miały mieć po 82 metry długości, a jeden 128 metrów i 18,5 m szerokości.

Rok 1918 był trudny dla niemieckich stoczni, które musiały borykać się z brakami w dostawach materiałów do budowy okrętów. W związku z tym prace nad lotniskowcem nie zostały zakończone. Wraz z zakończeniem wojny całkowicie je porzucono. W 1920 roku Włosi zrezygnowali z zamówienia na statek pasażerski ze względu na koszty. W 1922 roku niedokończony kadłub zezłomowano. Lotniskowiec nigdy nie otrzymał nazwy.

Graf Zeppelin – niespełnione marzenie III Rzeszy

W połowie lat 30. w Niemczech powróciła idea budowy lotniskowca. W 1935 roku złożono zamówienie na dwa okręty tego typu. Ich budową miała zająć się stocznia Deutsche Werke w Kilonii. Ze względu na małe moce przerobowe, prace nad lotniskowcem ruszyły dopiero 28 grudnia 1936 roku. Prace nad drugim okrętem nigdy się nie rozpoczęły.

Wodowanie lotniskowca Graf Zeppelin

Wodowanie lotniskowca Graf Zeppelin

Początkowo lotniskowiec nazywano Flugzeugträger A (lotniskowiec A), ale ostatecznie nazwano go Graf Zeppelin. Okręt zwodowano 8 grudnia 1938 roku. Zaawansowanie prac wynosiło wówczas około 85%. Ze względu na olbrzymią ilość zamówień prace wykończeniowe szły bardzo powoli, a po wybuchu wojny w 1939 roku praktycznie je wstrzymano.

Graf Zeppelin

Graf Zeppelin

Prawie gotowy okręt kilkukrotnie przeholowywano do portów w Szczecinie i Gdyni. W 1942 roku nieukończony lotniskowiec wrócił do Kilonii, ale nie udało się dokończyć prac. Głównym powodem przerwania prac były liczne zmiany w projekcie lotniskowca, oraz olbrzymi natłok prac w stoczni w Kilonii gdzie budowano okręt.

Graf Zeppelin w 1941 roku

Graf Zeppelin w 1941 roku

Porażki okrętów nawodnych Kriegsmarine w pierwszych latach II wojny światowej sprawiły, że w 1943 roku praktycznie zrezygnowano z dalszych prac nad okrętem. Nieukończony kadłub przeholowano w rejon Szczecina, gdzie pozostał do zakończenia wojny. W kwietniu 1945 roku okręt wysadzono i częściowo zatopiono kilka kilometrów od wybrzeża aby nie wpadł w ręce sowietów.

Gdy wrak przejęli rosjanie, uznali, że stan okrętu jest zły, ale dalej możliwe było odbudowanie okrętu. Nigdy jednak nie przeprowadzili oni prac remontowych, ograniczając się jedynie do przywrócenia pływalności. Pozwoliło to na wykorzystanie okrętu w roli celu dla artylerii.

Graf Zeppelin w 1940 roku

Graf Zeppelin w 1940 roku

24 lipca 1947 roku przeprowadzono na nim kilka próbnych eksplozji bomb lotniczych, a następnie uszkodzony lotniskowiec zatopiono przy użyciu torped. Lokalizacja wraku pozostała nieznana do 2006 roku, kiedy to grupa polskich płetwonurków odnalazła go 12 lipca niedaleko Władysławowa.

Graf Zeppelin miał 262,5 metra długości i wyporność 34 000 ton. Napęd stanowiły cztery turbiny parowe o mocy 200 000 KM. Pozwalały one na osiągnięcie prędkości 33,8 węzła i zasięg około 14 800 km przy prędkości 19 węzłów.

Graf Zeppelin w 1939 roku

Graf Zeppelin w 1939 roku

Uzbrojenie lotniskowca miało składać się z 16 armat kalibru 150 mm, 12 armat kalibru 105 mm, 22 armat 37 mm i 28 działek przeciwlotniczych 20 mm. Według pierwszych planów na pokładzie okrętu miały znaleźć się 42 samoloty – 12 bombowców nurkujących Ju 87 Stuka, 10 myśliwców Bf 109 i 20 bombowców torpedowych Fi 167.

Graf Zeppelin

Graf Zeppelin

Później zrezygnowano z przestarzałych Fi 167. Nowa grupa lotnicza miała składać się 12 myśliwców i 30 bombowców nurkujących. Wszystkie samoloty były zmodyfikowanymi wersjami standardowych maszyn. Załogę lotniskowca stanowiło 1720 marynarzy.

Zmienne losy

Japonia po II wojnie światowej nie mogła posiadać lotniskowców. Oficjalnie dalej ich nie posiada, ale najnowsze śmigłowcowe typu Izumo pod każdym względem wyglądają jak lotniskowce i po odpowiednich przeróbkach mogą być wykorzystywane w tej roli.

Izumo - japoński niszczyciel śmigłowcowy będący prawie lotniskowcem

Izumo – japoński niszczyciel śmigłowcowy będący prawie lotniskowcem

Niemcy ostatecznie nigdy nie zbudowali lotniskowca. Mimo, iż Graf Zeppelin był prawie ukończony, zabrakło woli politycznej i środków na jego wprowadzenie do służby. Z drugiej strony pojedynczy niemiecki lotniskowiec byłby bardzo łatwym celem dla alianckich okrętów.

1 2
Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.