Prawie “pierwszy lotniskowiec” – HMS Furious

Oprócz HMS Argus, podczas I wojny światowej do służby weszło kilka innych okrętów, które mogą walczyć o miano lotniskowców. Jednym z nich był HMS Furious zwodowany 26 czerwca 1917 roku jako krążowniko-lotniskowiec. Budowę okrętu rozpoczęto w 1915 roku jako tzw. wielki krążownik lekki.

HMS Furious niedługo po ukończeniu

HMS Furious niedługo po ukończeniu

Udane próby z samolotami w 1915 roku sprawiły, że rok później admiralicji zdecydowała się na przeprojektowanie okrętu w jednostkę zdolną do obsługiwania samolotów. W związku z tym na dziobie zamiast wież działowych zbudowano specjalny pokład startowy i hangar dla około 10 samolotów.

Pierwsza grupa bojowa na pokładzie HMS Furious niedługo po wejściu do służby

Pierwsza grupa bojowa na pokładzie HMS Furious niedługo po wejściu do służby

Tak zmodyfikowaną jednostkę zwodowano w 1917 roku. Okręt miał 240 metrów długości, wyporność 22 tysięcy ton i załogę ponad 1200 marynarzy. Pokład startowy miał 70 metrów długości. Jak łatwo się domyśleć, umieszczenie go na dziobie oznaczało, że samoloty mogły tylko startować. Początkowo przewidywano, że będą one lądować na lotniskach na lądzie, albo wodować koło okrętu (a co za tym idzie, będą tracone). Było też inne wyjście, z rodzaju samobójczego lądowania na dziobie. Dokonał tego Edwin Dunning, który 2 sierpnia 1917 roku wylądował na płynącym Furiousie na jego pokładzie dziobowym. Po dwóch udanych lądowaniach, za trzecim razem Dunning zginął, kiedy silnik jego samolot stracił zgasł tuż przed lądowaniem.

Koncepcja ta okazała się chybiona, w związku z czym w listopadzie okręt powrócił do stoczni, gdzie zdemontowano rufowe uzbrojenie i zamontowano drugi pokład do lądowań. Zmiana była niezbyt użyteczna, ponieważ na środku znajdowała się dalej nadbudówka. Podobnie jak na dziobie, również na rufie znalazło się miejsce na hangary lotnicze. Przebudowę rozpoczęto 14 listopada 1917 roku i zakończono 15 marca 1918.

HMS Furious po drugiej przebudowie z dwoma pokładami startowymi

HMS Furious po drugiej przebudowie z dwoma pokładami startowymi

W takiej konfiguracji okręt wszedł oficjalnie do służby. Wykorzystywano na nim samoloty typu Sopwith Pup. To właśnie dzięki tej jednostce i jej dziwacznej konfiguracji, udało się dopracować konstrukcję HMS Argusa. Po wojnie uznano, że taka konfiguracja okrętu jest złym rozwiązaniem i zaczęto przygotowywać się do przebudowy okrętu na typowy lotniskowiec. Ze względu na koszt takiej przebudowy, prace rozpoczęto dopiero w 1920 roku. Nie była to prosta operacji, w związku z czym zakończono ją dopiero 1 września 1925 roku.

HMS Furious po ostatecznej przebudowie na lotniskowiec w 1925 roku

HMS Furious po ostatecznej przebudowie na lotniskowiec w 1925 roku

Oprócz dodania pełnego pokładu startowego, zmodyfikowano wnętrze okrętu i zbudowano w nim normalne hangary. Okręt otrzymał dwa hangary – dolny o wymiarach 168 na 10-15 metrów i górny o wymiarach 162 na 15 metrów. W toku przebudowy całkowicie zmieniło się uzbrojenie okrętu. Zrezygnowano z uzbrojenia ofensywnego na rzecz dział przeciwlotniczych.

HMS Furious w latach 30-tych

HMS Furious w latach 30-tych

W 1926 roku na lotniskowcu po raz pierwszy przeprowadzono nocne lądowanie. 6 maja dokonał tego samolot Blackburn Dart. W latach 30. prowadzono na nim bardzo dużo prac modyfikacyjnych, które usprawniały okręt.

HMS Furious podczas II wojny światowej

HMS Furious podczas II wojny światowej

Podczas II wojny światowej okręt ten był bardzo intensywnie wykorzystywany. Brał udział min. w Kampanii norweskiej, podobnie jak Argus w operacji Torch, oraz w licznych operacjach przeciwko okrętom Krigsmarine. Okręt był jednak stary i liczne remonty oraz modernizacje niewiele go ulepszały. W kwietniu 1945 roku Furiousa wycofano z eksploatacji i w 1948 roku sprzedano na złom. Ostatecznie prace rozbiórkowe trwały do 1954 roku!

Oprócz obu opisanych okrętów powstało jeszcze wiele innych jednostek, które były pierwszymi lotniskowcami. Zaczęły one wchodzić do eksploatacji w latach 20., ale o tym opowiem w drugiej części artykułu.

1 2 3
Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.