Pod koniec II wojny światowej Niemcy próbowali wprowadzić do służby wiele nietypowych rodzajów uzbrojenia, które określa się często jako wunderwaffe, czyli “cudowną broń”, która miała odmienić losy wojny. Jej faktyczny wpływ na przebieg działań wojennych nie był zbyt duży, czego przykładem był czołg superciężki Panzerkampfwagen VIII Maus.

Geneza

W 1942 roku sytuacja na froncie prezentowała się pozytywnie dla Niemców. Europa została podbita, sytuacja w ZSRR była teoretycznie pod kontrolą, a Wielka Brytania broniła się jedynie w Afryce oraz na własnych wyspach. Niemieckie u-booty siały do tego spustoszenie na Atlantyku, a na Pacyfiku Japonia toczyła coraz bardziej intensywne boje z Amerykanami.

Panzerkampfwagen VIII Maus

Panzerkampfwagen VIII Maus

To właśnie wówczas zrodził się w głowach Adolfa Hitlera i Alberta Speera pomysł zbudowania nowego czołgu, który byłby najpotężniejszym pojazdem tego typu na świecie. Według założeń, które powstały na konferencji z 5-6 marca 1942 roku, nowy czołg miał ważyć 75-90 ton, a jego uzbrojenie miała stanowić armata 15 cm KwK L/40 lub 12,8 cm KwK L/50. Takie kwestie jak napęd, opancerzenie czy też dodatkowe wyposażenie pozostawiono konstruktorowi.

Jedynym kandydatem na stanowisko konstruktora nowego czołgu był wówczas Ferdinand Porsche, będący ulubieńcem Hitlera i mający doświadczenie w projektowaniu czołgów ciężkich (chociaż dokonania zaprojektowanych przez niego pojazdów pancernych można uznać za wątpliwe). Porsche stworzył zespół w skład którego weszli m.in. inż. Karl Rabe, inż. Leopold Schmidt, inż. Walter Schmidt, inż. Erwin Komeda, inż. Otto Zadnik, inż. Karl Frochlich i inż. Willy Müller. Od początku zakładano również, że napęd czołgu będzie stanowił silnik diesla, zasilający podwójny generator, który miał napędzać obie gąsienice (podobny system, ale sprawiający bardzo wiele problemów zastosowano w prototypie czołgu Tiger (P)).

Panzerkampfwagen VIII Maus

Panzerkampfwagen VIII Maus

Prace nad czołgiem miały być prowadzone wspólnie przez kilka zakładów. Krupp miał zająć się budową kadłuba, Daimler-Benz silnika diesla, Siemens generatorów elektrycznych, Skoda podwoziem a montaż końcowy miały wykonać zakłady Alkett w Berlinie.

Panzerkampfwagen VIII Maus

Rok 1942 upłynął pod znakiem prac projektowych nad nowym pojazdem. Zespół musiał opracować czołg w oparciu o jedynie kilka konkretnych wytycznych, co z jednej strony dawało duże pole do manewru, ale z drugiej generowało problemy z spełnieniem oczekiwań wojskowych, którzy obserwując prace nad czołgiem zgłaszali bardzo wiele, często sprzecznych oczekiwań.

Po licznych zmianach koncepcji, kolejnych modyfikacjach projektu i założeń technicznych (w tym dyskusja o zainstalowaniu miotacza ognia oprócz standardowego uzbrojenia), 6 kwietnia 1943 roku zaprezentowano drewnianą makietę nowego czołgu Albertowi Speerowi, a 13 maja Hitlerowi. Co ciekawe, obaj zaakceptowali projekt, ale wojsko cały czas było niezadowolone. Mimo to, założono wyprodukowanie przynajmniej 120 nowych czołgów, które ostatecznie miały otrzymać oznaczenie wojskowe Panzerkampfwagen VIII Maus. Nasilające się alianckie naloty sprawiły jednak, że pomysł budowy olbrzymich czołgów zaczął stawać pod znakiem zapytania.

Panzerkampfwagen VIII Maus

Panzerkampfwagen VIII Maus

Ostatecznie na przełomie października i listopada 1943 roku oficjalnie zrezygnowano z produkcji seryjnej Mausa, ale nie oznaczało to przerwania prac nad prototypem. Nie są znane oficjalne powody podjęcia takiej decyzji, ale prawdopodobnie związane było to z kosztami produkcji, zwłaszcza ilością potrzebnych cennych materiałów. Kolejnym problemem była praktycznie zerowa wartość bojowa tak dużego (a co za tym idzie łatwego do wykrycia i zniszczenia przez lotnictwo) czołgu, którego masa dodatkowo utrudniała pokonywanie przeszkód wodnych, ponieważ większość ówczesnych mostów nie była w stanie utrzymać takiego ciężaru.

Równocześnie z decyzją o rezygnacji z produkcji seryjnej, rozpoczęto montaż pierwszego prototypu, oznaczonego jako Typ 205/1. Ukończono go 22 grudnia 1943 roku i wysłano do Böblingen. Na początku 1944 roku podjęto decyzję o budowie drugiego prototypu oznaczonego jako Typ 205/2. W trakcie pierwszych prób (pojazdy nie miały jeszcze docelowego wyposażenia) okazało się, że mimo olbrzymiej masy i gabarytów, zaprojektowany przez zespół Porsche napęd sprawuje się bardzo dobrze i zapewnia sporą mobilność.

Panzerkampfwagen VIII Maus

Panzerkampfwagen VIII Maus

Panzerkampfwagen VIII Maus miał 10 m długości, 3,7 m szerokości i 3,65 m wysokości. Masa bojowa wynosiła aż 188 ton (przykładowo, współczesny M1A2 Abrams z dodatkowym pancerzem i wyposażeniem w najcięższej wersji waży około 70 ton). Napęd stanowił dwunastocylindrowy silnik spalinowy Daimler-Benz MB 509 o mocy 1080 KM i pojemności 44,5 litra, zasilający generator, dostarczający moc do dwóch silników elektrycznych. Opancerzenie czołgu miało grubość 50-200 mm, a uzbrojenie składało się z armaty 12,8 cm KwK 44 L/55 i 7,5 cm KwK L/36 w wieży z zapasem amunicji wynoszącym odpowiednio 68 i 100 pocisków umieszczonych w wieży, oraz karabinu maszynowego MG 34. Załoga liczyła 6 osób.

Próby obu prototypów przerwano 19 sierpnia 1944 roku. Oba czołgi, częściowo wyposażone pozostawiono na poligonie w Kummersdorfie, ale nie uznawano ich za pojazdy zdatne do użycia w warunkach bojowych. Dalszy los czołgów nie jest do końca znany. Oba pojazdy zostały poważnie uszkodzone i zdobyte przez oddziały sowieckie. Nie wiadomo czy uszkodzenia były spowodowane działaniami bojowymi, czy też powstały w wyniku chęci zniszczenia czołgów przez Niemców zanim wpadły w ręce przeciwnika.

Panzerkampfwagen VIII Maus

Panzerkampfwagen VIII Maus

Oba pojazdy zostały następnie zabrane do ZSRR i trafiły do Kubinki gdzie zbudowano z nich jeden, w pełni sprawny pojazd, posiadający kadłub z 205/1 wieżę z 205/2. Po serii prób poligonowych czołg pozbawiono wartościowego wyposażenia i wstawiono do muzeum, które utworzono na terenie dawnego poligonu, gdzie cały czas jest dostępny dla zwiedzających.

Podsumowanie

Panzerkampfwagen VIII Maus był jednym z wielu przykładów niemieckiej megalomanii, która uwidoczniła się podczas II wojny światowej. Od początku czołg ten nie nadawał się do wprowadzenia do eksploatacji, ale mimo to prace nad nim kontynuowano. Maus powstawał z myślą o stworzeniu czołgu, który prowadziłby natarcie dużych oddziałów pancernych i stanowiłby wsparcie dla lżejszych czołgów. Ewentualnie miał być wykorzystywany podczas obrony, ale w obu przypadkach podstawowym warunkiem było zapewnienie mu osłony przed nalotami przeciwnika. Sytuacja na froncie pod koniec II wojny światowej całkowicie uniemożliwiała wykorzystanie czołgów w taki sposób, czego dowodem były losy niszczycieli czołgów Jagdtiger.

Wielu historyków uważa jednak, że decyzja o kontynuowani prób nad Mausem podyktowana była dodatkowo potrzebami propagandy. Prace nad czołgiem były cały czas dokładnie dokumentowane i fotografowane (mimo formalnych zakazów), a informacje na temat kolejnych etapów prób docierały zarówno do wojskowych jak i obywateli, a co za tym idzie do alianckiego wywiadu.

Panzerkampfwagen VIII Maus

Panzerkampfwagen VIII Maus

Maus miał być z jednej strony straszakiem dla Aliantów, którzy już i tak widzieli w każdym niemieckim czołgu niepokonanego Tygrysa, oraz źródłem nadziei dla własnych żołnierzy i społeczeństwa – czyli po prostu wunderwaffe. Ponadto prace nad tym czołgiem zapewniały doświadczenie potrzebne do kontynuowania prac nad czołgami serii E, nieco mniejszymi i bardziej przemyślanymi od Mausa (zwłaszcza E-100).

Nie zmienia to jednak faktu, że Panzerkampfwagen VIII Maus chociaż był ciekawym tworem myśli technicznej, był ślepą uliczką i nieprzydatnym bojowo czołgiem. Z drugiej strony można uznać, że w pewnym stopniu zapowiadał przyszłość rozwoju czołgów, ponieważ armaty kalibru 120 i 125 mm stały się podstawowym uzbrojeniem współczesnych czołgów, a masa tych pojazdów często przewyższa 50 ton.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.