PRR T1

Początkowa ekscytacja lokomotywą PRR S1 doprowadziła do rozpoczęcia prac nad seryjnymi parowozami tego typu, nie posiadającymi wad pierwowzoru. W 1942 roku w zakładach Baldwin Locomotive Worsk oraz Altoona Works rozpoczęto budowę nowych parowozów serii T1. Zbudowano 2 prototypy, które testowano aż do 1945 roku, kiedy rozpoczęto budowę 50 maszyn seryjnych.

Parowóz PRR T1 był bardzo podobny do wcześniejszego S1, ale był od niego znacznie mniejszy – 37 metrów długości i waga 227 ton. Lokomotywa miała układ 4-4-4-4 oraz napęd systemu duplex. Zaprojektowano je tak, by mogły spokojnie poruszać się z prędkością ponad 160 km/h.

Lokomotywy te produkowano do 1946 roku, jednakże ich eksploatacja nie była zbyt długa. Rozpowszechnienie lokomotyw spalinowych, znacznie prostszych w eksploatacji i tańszych sprawiło, że w latach 1951-1955 wszystkie parowozy tej serii wycofano z eksploatacji i zezłomowano.

PRR T1

PRR T1

W toku krótkiej służby w Pennsylvania Railroad parowozy te wykazały się znakomitą prędkością i strasznie męczącą obsługą. Ich konstrukcja nie była najlepsza, także często dochodziło do awarii i uszkodzeń. Ilość problemów była tak duża, że nie cieszyły się one zbytnią popularnością. Z perspektywy czasu wielu specjalistów uważa jednak, że możliwe było wyeliminowanie wielu ich wad. Zabrakło jednak cierpliwości.

Chociaż do dnia dzisiejszego nie przetrwał żaden z tych parowozów, ich historia trwa nadal. Od kilku lat funkcjonuje bowiem stowarzyszenie The T1 Trust, które planuje budowę repliki parowozów serii T1. Konstruktorzy chcą wyeliminować wady oryginału, dzięki czemu możliwe będzie… pobicie rekordu ustanowionego przez Mallarda w 1938 roku.

Koszt całego projektu ma wynieść około 10 mln dolarów. Póki co prowadzone są prace badawcze, których celem jest wykrycie wszystkich możliwych wad oryginalnej lokomotywy, tak, aby przerobić jej plany z uwzględnieniem wszelkich poprawek.

PRR T1 wycofany z eksploatacji i oczekujący na złomowanie

PRR T1 wycofany z eksploatacji i oczekujący na złomowanie

1 2 3
Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.