89 Gala oscarowa za nami. To dość niesamowite, że cały rok lepszych i gorszych filmów można podsumować w jedną noc, ale czego nie można dokonać w Hollywood. Rozdanie nagród jak zwykle wiązało się z pięknymi kreacjami gwiazd, przemówieniami zwycięzców, ale najbardziej zapadnie wpadka podczas odczytywania zwycięscy jednej z najważniejszych kategorii czyli najlepszy film.

Oczekiwania kontra rzeczywistość i plany na przyszłość

Oscary to dla mnie takie drugie Święta Bożego Narodzenia – czeka się na nie cały rok, a później mijają zbyt szybko i znowu następuje odliczanie dni do następnego święta kina. W tym roku udało mi się obejrzeć ¾ filmów, które były nominowane (w tym wszystkie filmy animowane, z czego jestem wyjątkowo dumna). Wygrana „La La Landu” mnie nie dziwi w żadnym stopniu. Film potwierdził swoje miejsce w historii kina już poprzednio zdobytymi nagrodami. Obraz Damiena Chazelle zdobył najwięcej statuetek podczas tegorocznej gali czyli 6, zostawiając daleko w tyle swoją konkurencję. Otrzymał nagrody między innymi za najlepszą reżyserię, najlepszą damską rolę pierwszoplanową i najlepsze zdjęcia.

Mahershala Ali, Emma Stone, Viola Davis i Casey Affleck (fot. bbc.com)

Mahershala Ali, Emma Stone, Viola Davis i Casey Affleck (fot. bbc.com)

Sukces „Moonlight” także mnie nie dziwi. Film porusza bardzo ważną i aktualną tematykę jaką jest szukanie swojego miejsca w świecie i akceptacja tego kim się jest. Akademia okrzyknęła produkcję najlepszym filmem i przyznała mu także dwie inne statuetki: dla najlepszego aktora drugoplanowego i najlepszy scenariusz adoptowany. Krytycy i fani kina długo przed rozpoczęciem gali wiedzieli, że między tym filmem, a “La La Landem” nastąpi ostra rywalizacja o tytuł najlepszego filmu.

Jak już na pewno większość z Was wie, podczas gali doszło do pomyłki przy ogłaszaniu tej najważniejszej wygranej. Prowadzący przyznanie nagrody otrzymał zapasową kopertę z kategorią “najlepsza aktorka” i wyczytał “La La Land”. Ekipa filmu otrzymała nagrody, jednak szybko zauważono pomyłkę, wezwano obsadę i twórców “Moonlight” na scenę, co zmusiło aktorów “La La Landu” do oddanie statuetek. Pomimo robienia “dobrej miny do złej gry” przez producenta “La La Landu” końcówka gali minęła w atmosferze lekkiej konsternacji i niezręczności.

Bardzo cieszy mnie wygrana Caseya Afflecka za jego rolę w „Manchester by the Sea”. Ten film widziałam jako ostatni (bo dopiero w zeszłą niedzielę) i nie żałuję ani jednej minuty, którą spędziłam w kinie, a muszę zaznaczyć, że film trwa prawie 2 i pół godziny. Pomimo kunsztu jaki pokazał w nowym filmie Kennetha Lonergana przyznanie statuetki Affleckowi wywołało trochę kontrowersji w różnych kręgach, co spowodowane było zarzutami o napastowanie seksualne, którego miał się dopuścić w 2010 roku. Sam film otrzymał także nagrodę za najlepszy scenariusz adaptowany. Zdobył tyle samo statuetek co “Przełęcz ocalonych” Mela Gibsona, na który dużo ludzi stawiało swoje pieniądze. Historia Desmonda Dossa, została potraktowana jako swoisty powrót znanego reżysera na salony Hollywoodu, ale niestety nie spełnił wszystkich oczekiwań, ponieważ z 6 nominacji otrzymał tylko dwie nagrody.

Moim zdaniem najbardziej niedocenionym filmem jest „Nowy początek”. Obraz Denisa Vielleneuvere o kosmitach, którzy przybywają na Ziemię bez jasnych intencji otrzymał tylko jedną nagrodę (za najlepszy montaż dźwięku) z ośmiu nominacji. Bardzo podobało mi się podejście do cywilizacji pozaziemskiej, która w pierwszej kolejności jest tajemnicza, a nie atakuje gatunek ludzki tak jak przedstawia to np. “Wojna światów”. Najbardziej jednak smuci brak jakiejkolwiek nominacji dla Amy Adams, która zagrała właśnie w “Nowym początku” i w nowym filmie Toma Forda pt. “Nocturnal Animals”. Miejsce Adams zajęła Meryl Streep, która dorobiła się przez to 20 nominacji do Oscara.

Przez jedną wpadkę tegoroczna edycja Oscarów zostanie bardzo dobrze zapamiętana (fot. web.de)

Przez jedną wpadkę tegoroczna edycja Oscarów zostanie bardzo dobrze zapamiętana (fot. web.de)

Jestem ciekawa jakie będę Oscary za rok, ponieważ mam nieodparte wrażenie, że z okazji 90 edycji gali, Akademia przygotuje nam naprawdę wspaniałe wydarzenie. Aby skrócić sobie długi czas dzielący nas miedzy następnym rozdaniem nagród będziemy mogli oglądać jeszcze więcej wspaniałych filmów, a wychodzi ich dość dużo w najbliższym czasie. Za 4 dni będzie można już oglądać wyczekiwanego “Logana”, który zapowiada się naprawdę dobrze, a za 11 dni do kin wchodzi “Captain Fantasic” i “Kong: Wyspa Czaszki”. 31 marca do kin zawita amerykańska wersja znanego japońskiego komiksu “Ghost in the Shell” ze Scareltt Johanson. Jedną z ciekawszych premier i najbardziej wyczekiwaną przeze mnie jest “Trainspotting 2”, które powraca po 20 latach z tą samą obsadą. Trailer wygląda bardzo obiecująco i ma nadzieję, że Danny Boyle nas nie zawiedzie.

Podsumowanie zwycięzców 89. Gali rozdania nagród Amerykańskiej Akademii filmowej prezentuje się następująco:
  • Najlepszy film: „Moonlight”
  • Najlepszy aktor pierwszoplanowy: Casey Afflleck – „Manchester by the Sea”
  • Najlepsza aktorka pierwszoplanowa: Emma Stone – „La La Land”
  • Najlepszy aktor drugoplanowy: Mahershala Ali – „Moonlight”
  • Najlepsza aktorka drugoplanowa: Viola Davis – „ Fences”
  • Najlepszy reżyser: Damien Chazelle – „La La Land”
  • Najlepszy scenariusz adaptowany: „Moonlight”
  • Najlepszy scenariusz oryginalny: „Manchester by the Sea”
  • Najlepszy film nieanglojęzyczny: „Klient”
  • Najlepsza animacja: „Zwierzogród”
  • Najlepsza piosenka: „City of Stars” z filmu „La La Land”
  • Najlepsza muzyka: „La La Land”
  • Najlepsze zdjęcia: „La La Land”
  • Najlepszy montaż: „Przełęcz ocalonych”
  • Najlepsze efekty specjalne: „Księga Dżungli”
  • Najlepszy dźwięk: „Przełęcz ocalonych”
  • Najlepszy montaż dźwięku: „Nowy początek”
  • Najlepsza scenografia: „La La Land”
  • Najlepsze kostiumy: „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć”
  • Najlepsza charakteryzacja: „Legion Samobójców”
  • Najlepszy film krótkometrażowy: „Sing”
  • Najlepszy pełnometrażowy film dokumentalny: „O.J: Made in America”
  • Najlepszy film krótkometrażowydokument: „Białe hełmy”
  • Najlepszy film krótkometrażowyanimacja: „Piper”
Podziel się.

O autorze

Avatar

Lubię za dużo rzeczy, aby je wszystkie wymieniać. Jestem znana z bycia Kapitanem USS Enterprise, sympatii do Imperium Galaktycznego i ilości spożywanej kawy