W czasach PRL-u w polskich stoczniach powstawało sporo statków, ale produkcja okrętów wojennych była bardzo ograniczona. W latach 60. rozpoczęto jednak projekt budowy rodzimych jednostek zwalczania okrętów podwodnych (ZOP). Efektem było powstanie jednej korwety projektu 620, która weszła do służby w 1987 roku pod nazwą ORP Kaszub.

Geneza

W latach 60. Polska Marynarka Wojenna wykorzystywała zakupione w ZSRR ścigacze okrętów podwodnych typu 122 bis. Jednostki te chociaż stosunkowo nowe, nie do końca spełniały oczekiwania floty, w związku z czym podjęto decyzję o zaprojektowaniu rodzimego okrętu ZOP. Działania te miały pozwolić zarówno na pozyskanie nowych okrętów, ale również zabezpieczenie zaplecza technicznego i stoczniowego i częściowe uniezależnienie się od ZSRR (częściowe, ponieważ całe specjalistyczne wyposażenie okrętów i tak musiało być kupione w Związku Radzieckim).

W biurze CBKO-2 z Gdańska stworzono kilka projektów nowych jednostek, różniących się między sobą rozmiarami, uzbrojeniem i możliwościami bojowymi. Żaden z nich nie wyszedł poza fazę wstępną projektu. Sytuacja zaczęła się zmieniać w 1971 roku, gdy w Ośrodku Badawczym Marynarki Wojennej rozpoczęto prace nad okrętami projektu 618M o wyporności 900 ton.

ORP Kaszub (620) (fot. PMW)

ORP Kaszub (620) (fot. PMW)

W toku prac projekt uległ tak dużym zmianom, że w 1972 roku zmieniono jego oznaczenie na projekt 620. Powstały trzy wersje projektu, z których ostatecznie wybrano wariant zakładający zbudowanie jednostki o wyporności 912 ton i długości 82 m, uzbrojonej w podwójną armatę kalibru 76 mm, dwa podwójne zestawy przeciwlotnicze z działkami kalibru 23 mm, wyrzutnię rakiet przeciwlotniczych typu Osa-M, 4 wyrzutnie torped i 2 wyrzutnie bomb głębinowych. Prędkość maksymalna okrętu miała wynosić 28,5 węzła.

Mimo ambitnych planów, prace nad projektem szły bardzo powoli, a wstępny projekt ukończono dopiero w 1975 roku. Jednym z powodów opóźnień były trudności z pozyskaniem specyfikacji wyposażenia kupowanego w ZSRR (możliwe, że Rosjanie celowo opóźniali współpracę, chcąc wymusić na Polsce zakup radzieckich okrętów ZOP np. projektu 1124). Pracami projektowymi kierował inż. Wojciech Wszędybył.

Oficjalne zamówienie na pierwszy z planowanych kilku okrętów projektu 620 zostało jednak złożone w 1981 roku. Prace rozpoczęto w listopadzie 1983 roku w Stoczni Północnej im. Bohaterów Westerplatte w Gdańsku, a stępkę położono 9 czerwca 1984 roku.

ORP Kaszub (620) (fot. PMW)

ORP Kaszub (620) (fot. PMW)

Korweta ZOP projektu 620

Wodowanie okrętu odbyło się 29 grudnia 1984 roku (kadłub wodowano w dwóch częściach), ale operacja nie przebiegła tak jak planowano i kadłub uległ uszkodzeniu. Za oficjalną datę wodowanie przyjmuje się 11 maja 1985 roku, czyli moment rozpoczęcia prac wyposażeniowych. 18 grudnia 1986 roku zakończono próby zdawczo-odbiorcze a banderę podniesiono 15 marca 1987 roku. Okręt otrzymał nazwę ORP Kaszub i numer burtowy 240 (0 oznacza jednostkę eksperymentalną/prototypową).

Co ciekawe, początkowo nie nagłaśniano faktu wejścia okrętu do służby, głównie dlatego, że Kaszub nie posiadał docelowego uzbrojenia. Dziobowe działo kalibru 76 mm (pojedyncze) zamontowano dopiero… we wrześniu 1992 roku, a zestaw Osa-M nigdy nie dotarł i został zastąpiony trzecim stanowiskiem ZU-23-2M Wróbel.

Pod względem możliwości bojowych ORP Kaszub wypadał średnio. Chociaż zainstalowano na nim stosunkowo nowoczesne wyposażenie, uzbrojenie pozostawiało wiele do życzenia. Armata kalibru 76,2 mm AK-176M nie była wyposażona w radar, a uzbrojenie przeciwlotnicze z braku zestawu Osa-M stało się praktycznie bezużyteczne.

ORP Kaszub (620) (fot. PMW)

ORP Kaszub (620) (fot. PMW)

Mimo niedostatków korweta weszła do służby i przez krótki czas była największym okrętem polskiej floty. Co istotne, był to pierwszy zbudowany od podstaw w Polsce pełnomorski okręt wojenny (wcześniej budowano mniejsze jednostki przybrzeżne). Po przemianach politycznych rola Kaszuba zaczęła stopniowo ulegać zmianie, przez co zaniechano budowy kolejnych jednostek.

Okręt po uzupełnieniu uzbrojenia zaczęto aktywnie wykorzystywać podczas ćwiczeń i manewrów. pod koniec kwietnia 2016 roku jednostka przeszła modernizację, w ramach której jedno z stanowisk ZU-23-2M zamieniono na zestaw artyleryjski Tryton z działem kalibru 35 mm Oerlikon AM-35. Zestawy tego typu mają być uzbrojeniem nowych jednostek polskiej floty, m.in. niszczycieli min Kormoran.

Obecnie, mająca ponad 30 lat korweta ORP Kaszub prezentuje raczej małą wartość bojową (jak niestety znaczna część polskiej floty). W 2017 roku planowano nawet wycofanie jednostki z służby, ale z braku nowych okrętów, pozostawiono ją w eksploatacji do czasu pojawienia się następcy lub kompletnego zużycia jednostki.

ORP Kaszub (620) (fot. konflikty.pl)

ORP Kaszub (620) (fot. konflikty.pl)

ORP Kaszub – dane techniczne

Korweta OPR Kaszub ma 82 m długości i wyporność pełną 1183 ton. Napęd zapewniają cztery szesnastocylindrowe silniki wysokoprężne Sulzer-Cegielski 16AS-V25/30 o mocy 4350 KM każdy, zapewniające prędkość maksymalną 26-27 węzłów i zasięg 3500 Mm (6480 km) przy prędkości 14 węzłów.

Uzbrojenie składa się z jednej uniwersalnej armaty AK-176M kalibru 76,2 mm (pozbawionej radaru artyleryjskiego kierowania ogniem MR-123), zestawu artyleryjskiego Tryton, kalibru 35 mm, dwóch zestawów ZU-23-2M kalibru 23 mm, dwóch wyrzutni bomb głębinowych RBU-6000 (IIx12) z zapasem 96 bomb i dwóch aparatów torpedowych składających się z dwóch wyrzutni torped każdy, kalibru 533 mm. Dodatkowo możliwe jest przenoszenie min morskich. Nieznacznym wzmocnieniem obrony plot są dwie ręczne wyrzutnie przeciwlotniczych pocisków rakietowych Strzała-2. Załoga okrętu stanowi 80 oficerów i marynarzy.

Wyposażenie elektroniczne okrętu składa się z stacji radiolokacyjnej obserwacji okrężnej i wykrywania celów MR-302 o zasięgu 80 km, radaru nawigacyjnego SRN-7453 Nogat, radaru nawigacyjnego SRN-441XT (zainstalowanego na przełomie 1992 i 1993 roku), podkadłubowej stacji hydrolokacyjnej MG-322T, holowanej stacji hydrolokacyjnej o zmiennej głębokości MG-329M, stacji hydroakustycznej MG-409K współpracującej z bojami hydroakustycznymi, 4 boi hydroakustycznych MG-409M (mogą być przenoszone na torach minowych zamiast innego uzbrojenia) i systemu zakłóceń pasywnych Jastrząb (zainstalowanego na przełomie 1992 i 1993 roku).