W północnych Włoszech, niedaleko miejscowości Villamarzana znajduje się jedna z najbardziej niesamowitych, ale już opuszczonych restauracji. Michelangelo da Vinci, czyli lotnicza restauracja stworzona przez Gigi Stecca w 2000 roku, ale zamknięta w 2014 roku z powodu problemów prawnych.

Pomysł zbudowania restauracji oferującej włoską kuchnię, ale urządzonej w otoczeniu włoskiej sztuki i samolotów zrodził się w głowie Gigi Stecca w latach 90. Zainspirowany widokiem starszych Włochów, którzy spoglądali na przelatujące nad nimi samoloty, postanowił stworzyć miejsce, w którym każdy fan lotnictwa mógłby zjeść coś dobrego na pokładzie samolotu, bez potrzeby kupowania drogich biletów lotniczych i wzbijania się w powietrze.

Michelangelo da Vinci (fot. Filippo Carlot/depositphotos.com)
Michelangelo da Vinci (fot. Filippo Carlot/depositphotos.com)

Największą trudnością było pozyskanie odpowiednich samolotów. Ostatecznie udało mu się zdobyć Douglasa DC-6 (który od 1988 roku był już wykorzystywany jako dyskoteka w Bachero di Congoli) i Tupolewa Tu-134A. Następnie po znalezieniu odpowiedniej działki w pobliżu miejscowości Villamarzana rozpoczął budowę restauracji. Samoloty umieszczono na podwyższeniu i połączono z „wieżą kontroli lotów”, która pełniła rolę recepcji i głównego budynku restauracji. Dla odwiedzających restaurację przygotowano dodatkowo basen, kilka ogródków oraz galerii, w których umieszczono kopie dzieł Leonarda da Vinci i Michała Anioła (stąd nazwa Michelangelo da Vinci).

Oficjalne otwarcie restauracji miało miejsce 14 listopada 2000 roku. W kolejnych latach miejsce to przyciągało setki odwiedzających oraz… kontrowersje. Projekt będący realizacją marzenia nie był do końca uzgodniony z lokalnymi władzami, które rozpoczęły batalię sądową przeciwko właścicielowi. Ich głównym powodem był brak wcześniejszej zgody na zlokalizowanie restauracji w tym konkretnym miejscu. Batalia trwała 14 lat, jednak ostatecznie Stecca przegrał ją i w 2014 roku zamknął swoja restaurację.

Michelangelo da Vinci, Villamarzana (fot. Filippo Carlot/depositphotos.com)
Michelangelo da Vinci, Villamarzana (fot. Filippo Carlot/depositphotos.com)

Od tego czasu obiekt stoi częściowo opuszczony i powoli niszczeje. Teren zarastają krzaki, a liczni eksploratorzy, zwiedzający pozostałości niegdyś niesamowitej restauracji mniej lub bardziej świadomie stopniowo ją niszczą. Obecnie pozostałości, albo raczej już ruiny restauracji cały czas są niedostępne, ale teren został częściowo oczyszczony przez nowego właściciela. Możliwe, że kiedyś dawna restauracja zostanie ponownie udostępniona może nie jako obiekt gastronomiczny, ale chociaż atrakcja turystyczna. Na tę chwilę jest to jednak cały czas teren prywatny, więc próby dostania się do środka bez zgody będą włamaniem. Mimo to wiele osób zakrada się tam, aby zdobyć ciekawe zdjęcia.

Źródło zdjęć: depositphotos.com

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz naszą pracę nad popularyzowaniem historii?
Postaw nam wirtualną kawę:

Wybierz wielkość kawy:

Subskrybuj nasz newsletter!

Co tydzień, w naszym newsletterze, czeka na Ciebie podsumowanie najciekawszych artykułów, które opublikowaliśmy na SmartAge.pl. Czasem dorzucimy też coś ekstra, ale spokojnie, nie będziemy zasypywać Twojej skrzynki zbyt wieloma wiadomościami.

Udostępnij.

Założyciel i Redaktor Naczelny portalu SmartAge.pl. Od ponad dekady zajmuję się popularyzacją historii, ze szczególnym naciskiem na militaria, broń pancerną, lotnictwo, marynistykę oraz rozwój techniki. Współpracuję z Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu.Na swoim koncie mam ponad 3000 artykułów, w tym analiz technicznych, recenzji oraz relacji. Jako fotograf specjalizuję się w fotografii lotniczej i krajobrazowej oraz reportażu z wydarzeń historycznych. W swojej pracy stawiam na jakość merytoryczną i różnorodne źródła, a także autorskie podejście, gwarantujące unikalność materiałów w dobie powtarzalnych treści.

×