Według dostępnych danych, większość maili jakie są wysyłane codziennie na świecie to spam. W większości są to treści albo bezsensowne, albo niebezpieczne dla odbiorców (wirusy, trojany itp.) więc lepiej nie zaglądać do środka. Czasami trafia się jednak spam, który jest tak zabawny, że aż chce się nim podzielić. Zwłaszcza, jeśli jest to wiadomość oparta na Nigerian scam.

Nigerian scam

Spam to spam i raczej nie budzi zainteresowania, a wręcz denerwuje. Warto jednak wspomnieć historię jednego oszustwa, które za sprawą maili obiegło cały świat i stało się jednym z najsłynniejszych przykładów spamu (obok reklam viagry itp.). Nosi ono nazwę Nigerian scam (pol. nigeryjski szwindel/nigeryjskie oszustwo), ale znane jest również pod nazwą 419 scam (od nazwy paragrafu w nigeryjskim prawie, który naruszany jest przez oszustów).

Historia tego oszustwa sięga lat 70-tych, czyli czasów pojawienia się pierwszych maili. Polega ono na wysłaniu do potencjalnej ofiary wiadomości (początkowo były to zwykłe listy), w której proponuje się udział w pewnej transakcji, która zaowocować ma olbrzymimi zyskami. Wystarczy podać swoje dane, wysłać jakąś sumę pieniędzy na podane konto albo nawet… założyć firmę.

Książkowy przykład Nigerian scam

Książkowy przykład Nigerian scam

Nadawcą wiadomości zwykle jest ktoś pochodzący z Afryki. W pierwszych oszustwach występowały osoby pochodzące z Nigerii, stąd nazwa oszustwa – Nigerian scam. Naiwni odbiorcy, skuszeni możliwością zarobienia setek milionów dolarów wysyłali w odpowiedzi pieniądze lub wykonywali inne sugerowane przez przestępców działania. Oczywiście skutek zawsze był taki sam – utrata pieniędzy.

Po tradycyjnych listach przyszedł czas na wykorzystanie poczty elektronicznej (obecnie trafiają się również sms-y wiadomości na portalach społecznościowych czy nawet telefony). Maile z tego typu wiadomościami miały przewagę, ponieważ niedoświadczeni użytkownicy poczty elektronicznej łatwiej nabierali się na tego typu “oferty”. Według dostępnych danych, w 1997 roku w samych tylko Stanach Zjednoczonych wyłudzono w ten sposób około 100 mln dolarów (sic!).

Wiadomości zwykle pisane są po angielsku, zawierają masę błędów a potencjalne zyski obiecywane przez oszusta to sumy kilkunastu do nawet kilkuset tysięcy dolarów.

Mimo upływu lat, cały czas znajdują się nowe ofiary tego oszustwa, a przestępcy wymyślają coraz to bardziej wymyślne historie. W sierpniu 2016 roku pojawiła się informacja o aresztowaniu Nigeryjczyka, odpowiedzialnego za wyłudzenie około 60 mln funtów (sic!)

Wesoła kolekcja

Maile z tego typu “ofertami” są bardzo popularne i według portalu scamwatch.gov.au aż 47.5 % wyłudzeń opartych na mechanizmie Nigerian scam dostarczanych jest za pomocą poczty elektronicznej.

Nasza redakcja otrzymała już kilkukrotnie tego typu wiadomości. Poniżej najświeższa, bo wczorajsza i co ciekawe, napisana po polsku (albo prawie po polsku). Tym razem zwróciliśmy na nią jednak uwagę z powodu nazwiska, które możemy znaleźć w treści. Jak pisze nasz “przyjaciel” (oszust), na koncie należącym do Davida McDowella Browna znajdują się fundusze, które mogą zostać rozdzielone między nas, a autora wiadomości.

Oszuści postanowili wpleść do wiadomości prawdziwą postać astronauty, który zginął w katastrofie promu Columbia w 2003 roku. Zapewne celem tego posunięcia było uwiarygodnienie przekazu.

Cóż proponowana suma 19 mln funtów jest kusząca, ale chyba nie skorzystamy…

Taką "propozycję nie do odrzucenia" odstała nasza redakcja :)

Taką “propozycję nie do odrzucenia” odstała nasza redakcja 🙂

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.