W stolicy Gruzji, Tbilisi nad brzegiem rzeki Kura znajduje się siedziba Banku Gruzji. Budynek wyróżnia się bardzo nietypową bryłą, przypominającą stertę betonowych bloków ustawionych nieregularnie jeden na drugim. Budynek powstał w 1975 roku.

Na początku lat 70. minister ds. budowy dróg i autostrad gruzińskiej socjalistycznej republiki radzieckiej – Giorij Czachawa (ros. Георий Чахава) rozpoczął budowę nowego gmachu dla swojego ministerstwa. Będąc zarówno ministrem jak i architektem, postanowił samodzielnie zaprojektować budynek.

Budynek ministerstwa podczas budowy (z naniesionymi na zdjęcie zarysami końcowej konstrukcji

Budynek ministerstwa podczas budowy (z naniesionymi na zdjęcie zarysami końcowej konstrukcji

Efektem jego prac był kosztujący 6 mln rubli futurystyczny betonowy budynek, przypominający swoją bryłą poustawiane jeden na drugim betonowe klocki. Cała konstrukcja ma 18 pięter i składa się z pięciu dwupiętrowych bloków ustawionych na 3 podporach mieszczących klatki schodowe i windy. Według zamysłu projektanta, taka konstrukcja miała nie tylko wyróżnić budynek ale również łatwiej wtopić go w zbocze góry i porastające je drzewa. Tego typu budynku określa się jako budowane według koncepcji Space City – ograniczającej ingerencję w podłoże i skupiającej się na ekologicznym charakterze konstrukcji.

Oryginalna konstrukcja, będąca przykładem brutalizmu (nurtu architektonicznego), budziła z jednej strony zachwyt, a z drugiej miała spore grono krytyków, którym nie podobała się chaotyczna bryła. Zdjęcia konstrukcji pojawiały się w prasie na całym świecie. Warto dodać, że w latach 80-tych pojawiły się informacje, że projekt budynku był plagiatem – Czachawa miał skopiować i rozwinąć projekt czeskiego architekta. Budynek służył ministerstwu do 2000 roku, po czym został opuszczony. Przez kilka lat niszczał, ale w 2007 roku kupił go Bank Gruzji.

Budynek przed remontem

Budynek przed remontem

Nowy właściciel przeprowadził remont budynku, a w 2011 roku dodatkowo go przebudował, dzięki czemu zwiększono powierzchnię biur w jego wnętrzu. Obecnie po betonowych klockach pozostała nowoczesna, jasna konstrukcja z przeszklonym wejściem, w niczym nie kojarząca się z brutalistycznym pierwowzorem – mimo zachowania bryły budynku.

Budynek jest jednym z bardziej rozpoznawalnych w Gruzji oraz jednym z najlepszych przykładów sowieckiego brutalizmu.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.