Krążowniki ORP Dragon i ORP Conrad

Największymi polskimi okrętami wojennymi eksploatowanymi podczas II wojny światowej były dwa lekkie krążowniki typu D – ORP Dragon i ORP Conrad.

Były to pamiętające I wojnę światową lekkie krążowniki o wyporności 4850 ton (Dragon) i 5705 ton (Conrad) i długości 144 metrów. Ich uzbrojenie składało się z 5 armat kalibru 152 mm, 2 dział przeciwlotniczych kalibru 102 mm i 8 działek przeciwlotniczych kalibru 40 mm oraz 8-14 działek 20 mm. Załogę obu okrętów stanowiło 460 marynarzy.

Okręt Położenie stępki Wodowanie Wejście do służby Przekazanie Polsce
ORP Dragon
24 stycznia 1917 29 grudnia 1917 16 sierpnia 1918 15 stycznia 1943
ORP Conrad
1 grudnia 1916 26 stycznia 1918 22 czerwca 1918 4 października 1944

Oba okręty były najstarszymi jednostkami swojego typu. Ze względu na swoje uzbrojenie były to raczej jednostki pomocnicze, dobre do działań eskortowych jako “większe niszczyciele”. Podczas II wojny światowej, przed przekazaniem Polsce oba krążowniki działały początkowo w Europie, później w rejonie Singapuru.

ORP Dragon

ORP Dragon

W 1943 roku oba okręty powróciły do Europy w celu wyremontowania. W tym właśnie czasie podjęto decyzję o przekazaniu HMS Dragon Polskiej Marynarce Wojennej. Okręt brał udział głównie w zadaniach patrolowych i eskortowych. W czerwcu 1944 roku Dragon wspierał oddziały lądujące w Normandii.

8 lipca podczas ostrzeliwania niemieckich pozycji w rejonie Cean Dragon został trafiony przez tzw. żywą torpedę. Uszkodzenia były poważne, a stan okrętu wymagałby kosztownego remontu i modernizacji, w związku z czym podjęto decyzję o zatopieniu go w Normandii jako wzmocnienie falochronu portu Mulberry.

ORP Conrad

ORP Conrad

Strata krążownika była sporym ciosem dla PMW, chociaż dla Brytyjczyków nie miało to żadnego znaczenia, ponieważ Dragon był bardzo starym okrętem. Mimo to, brytyjska Admiralicja postanowiła przekazać Polsce drugi krążownik typu D, HMS Danea, który otrzymał nazwę ORP Conrad.

Eksploatacja okrętu była niezbyt owocna ponieważ stan niemieckiej floty był już tak zły, że nie była ona w stanie prowadzić działań przeciwko Aliantom. Conrad pozostawał w służbie do 28 września 1946 roku, kiedy to zwrócono go Wielkiej Brytanii. Ostatecznie krążownik zezłomowano w 1948 roku.

Największe okręty wojenne PRL – 1946-1989

Po zakończeniu II wojny światowej Polska weszła w strefę wpływów ZSRR. Nowa sytuacja polityczna sprawiła, że Polska Marynarka Wojenna była w pełni uzależniona od dostaw sprzętu z Związku Radzieckiego. Równocześnie był to również okres, w którym do eksploatacji wprowadzono największe w historii PMW okręty wojenne.

ORP Warszawa w Kolonii – 7-10 kwietnia 1992 (fot. Arne Luetkenhorst/www.shipspotting.com)

ORP Warszawa w Kolonii – 7-10 kwietnia 1992 (fot. Arne Luetkenhorst/www.shipspotting.com)

Były nimi dwa niszczyciele ORP Warszawa. Pierwszym z nich był niszczyciel projektu 56AE o długości 126 metrów i wyporności 3585 ton, a drugim był niszczyciel projektu 61M o długości 141 metrów i wyporności 4950 ton.

Wprowadzony do eksploatacji w 1988 roku niszczyciel ORP Warszawa projektu 61M był największym w historii polskim okrętem wojennym. Chociaż jego wyporność jest mniejsza niż ORP Bałtyk, ex-francuski krążownik nie był jednostką bojową. Warszawa była też najpotężniej uzbrojonym polskim okrętem wojenny. Pełną historię niszczycieli znajdziecie w tekście ORP Warszawa.

ORP Warszawa w otoczeniu helikopterów wykrywania i zwalczania okrętów podwodnych – Mi-14PŁ (fot. www.mw.mil.pl)

ORP Warszawa w otoczeniu helikopterów wykrywania i zwalczania okrętów podwodnych – Mi-14PŁ (fot. www.mw.mil.pl)

W czasach PRL do służby wszedł również największy polski okręt podwodnyORP Orzeł, projektu 877E, typu Kilo. Okręt ten zbudowano specjalnie dla Polski w połowie lat 80.. Stępkę położono 29 września 1984 roku, wodowanie miało miejsce 7 czerwca 1985 roku a do służby ORP Orzeł wszedł 29 kwietnia 1986 roku.

Jednostka ma 72 metry długości (nieco mniej niż ORP Orzeł z czasów II wojny światowej) a jej wyporność nawodna wynosi 2460 ton, a podwodna 3180 ton. Uzbrojenie składa się z 6 wyrzutni torped kalibru 533 mm z zapasem 18 torped, a załogę stanowi 60 marynarzy. Okręt może zanurzyć się na głębokość 300 metrów, chociaż najczęściej schodzi do 250 metrów.

ORP Orzeł

ORP Orzeł

Orzeł pozostaje w eksploatacji do dnia dzisiejszego. W swoim czasie był to bardzo nowoczesny okręt, ale obecnie ze względu na rozwój techniki jest już nieco przestarzały. Mimo to czynnie bierze udział w ćwiczeniach i odnosi liczne sukcesy.

Obecnie trwają jednak prace nad znalezieniem jego następcy. Oprócz Orła w Polsce wykorzystywane są małe okręty podwodne typu Kobben.

1 2 3 4
Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.