W latach 60. świadomość kierowców dotycząca bezpieczeństwa na drogach zaczęła stopniowo rosnąć. Ilość samochodów szybko wzrastała, podobnie jak ilość wypadków. Koncerny motoryzacyjne podchodziły do tematu dosyć ostrożnie i pobłażliwie, ale pasjonaci i domorośli konstruktorzy-wizjonerzy projektowali coraz to dziwniejsze “bezpieczne samochody”. Jednym z nich był Bruce Mohs, który w 1967 roku zaprojektował samochód Mohs Ostentatienne Opera.

Mohs Ostentatienne Opera

Konstruktor przede wszystkim chciał zaprojektować jak najbezpieczniejszy samochód. Aby tego dokonać, postanowił usunąć osłabiające konstrukcję karoserii boczne drzwi i dodać w ich miejsce wzmocnienia. Jedyne wejście do samochodu znajdowało się z tyłu.

Mohs Ostentatienne Opera

Mohs Ostentatienne Opera

Mohs zbudował tylko jeden prototyp swojego samochodu Ostentatienne Opera (chociaż nieoficjalnie mówi się, że powstało ich kilka/kilkanaście). Samochód ważył 2,6 tony, a swoje podwozie odziedziczył po ciężarówce. W związku z tym miał 6,2 metra długości. Napęd stanowił silnik International V8 o mocy 250 KM. Nie są znane osiągi samochodu, ale na pewno nie były duże, ponieważ przy tej wadze, tak mały silnik był zapewne za słaby.

Mohs reklamował swój samochód jako super bezpieczne i luksusowy. Dodatkowo dawał zamawiającym możliwość skonfigurowania wnętrza samochodu wedle życzenia. Możliwe było zamontowanie nawet mini lodówki. Koszt pojazdu wynosił 19 600 dolarów (współcześnie około 127 000 dolarów). Co oznacza, że był to drogi zakup.

Mohs Ostentatienne Opera

Mohs Ostentatienne Opera

Jak łatwo się domyślić, samochód nie zyskał popularności, a konstruktor porzucił prace nad samochodami po skonstruowaniu jeszcze jednego prototypu – Mohs SafariKar w 1972 roku.

Do dnia dzisiejszego przetrwał jeden egzemplarz Ostentatienne Opera. Pierwotnie należał do Bruca Mohsa i przez blisko 20 lat był trzymany w magazynie. W 2009 roku odrestaurowano go i przywrócono do pełnej sprawności.

Mohs SafariKar

Mimo niepowodzenia pierwszego projektu, w 1972 roku Bruce Mohs zaprezentował kolejny samochód. Tym razem nazwał go SafariKar. Tym razem udało się zbudować aż 3 prototypy (inne źródła mówią o 6 sztukach). Samochody cechowały się równie luksusowym wnętrzem i wyposażeniem, w skład którego wchodziły takie nowinki jak telewizor czy napęd na 4 koła.

Mohs SafariKar

Mohs SafariKar

Samochód również wyposażono w silnik V8 (niestety nie ma nigdzie opisu parametrów). Tym razem Mohs umieścił w swoim samochodzie prawie normalne drzwi. Prawie, ponieważ znajdowały się tam gdzie powinny, ale były odsuwane w bok na specjalnym wysięgniku. Wszystko dla bezpieczeństwa.

Do dzisiaj przetrwał jeden egzemplarz SafariKara. Jego wartość jest wyceniania na około 67 000 dolarów.

Najbrzydsze samochody świata?

Można śmiało powiedzieć że oba samochody są bardzo nietypowe, unikatowe i okropne. Niektórzy nazywają je najbrzydszymi samochodami świata. Ciężko powiedzieć czy faktycznie tak jest, bo konkurencja jest duża, ale na pewno nie są ładne. Konstruktor samochodów, Bruce Mohs zmarł 1 lutego 2015 roku w zapomnieniu.