W latach 50. wraz z rozwojem samolotów naddźwiękowych, zarówno w USA jak i w ZSRR rozpoczęto prace nad naddźwiękowymi bombowcami dalekiego zasięgu. W ramach kilku rozpoczętych projektów powstało wiele nietypowych prototypów, które nigdy nie weszły do eksploatacji. Jednym z nich był Miasiszczew M-50.

Zanim rozpoczęto próby takich samolotów jak XB-70 Valkyrie, albo Suchoj T-4, w ZSRR powstał eksperymentalny bombowiec strategiczny dalekiego zasięgu Miasiszczew M-50. Prace nad samolotem rozpoczęto w 1955 roku, po trwających już od kilku lat pracach studyjnych.

Miasiszczew M-50

Miasiszczew M-50

Cały projekt prowadzony był w pełnej tajemnicy i do dnia dzisiejszego nie ujawniono wszystkich wyników prac. Wiadomo jedynie, że konstruktorzy mieli olbrzymie problemy z zaprojektowaniem tak dużego samolotu o napędzie naddźwiękowym. Aby ułatwić pracę dwuosobowej załogi zastosowano liczne systemy elektroniczne automatyzujące pracę, oraz stabilizujące maszynę w locie.

Bombowiec miał być zdolny do osiągnięcia prędkości 1800 km/h na wysokości 14-15 km. Przy ładunku 5000 kg bomb jego zasięg miał wynosić 13 000 km. Aby sprostać wymaganiom, należało zaprojektować zupełnie nowe silniki. Niestety prace nad nimi posuwały się bardzo powoli, w związku z czym podjęto decyzję o wyposażeniu M-50 tymczasowo w dwa silniki turboodrzutowe Dobrynin VD-7 i dwa Dobrynin VD-7F.

Miasiszczew M-50

Miasiszczew M-50

Ciekawie rozwiązano ich rozmieszczenie – dwa silniki umieszczono pod skrzydłami, a dwa na końcówkach skrzydeł w układzie delta. W swój pierwszy lot M-50 wzbił się prawdopodobnie 27 października 1959 roku. Niestety próby wykazały, że zastosowane silniki są za słabe i nie pozwalają na osiągnięcie prędkości naddźwiękowej. Dodatkowo pojawiły się problemy z statecznością maszyny w powietrzu.

Samolot wymagał przebudowy, ale uznano, że zakres zmian jest na tyle duży, że lepiej zastosować je na drugim, budowanym dopiero prototypie. Maszyna otrzymała oznaczenie M-52. Od pierwszego prototypu samolot różnił się statecznikiem i napędem – zastosowano 4 silniki Sołowiow D-15, które od samego początku chciano wykorzystać w bombowcu.

Miasiszczew M-50

Miasiszczew M-50

Równocześnie z pracami nad M-52, pierwszy prototyp wykorzystywano w celach propagandowych. Publicznie zaprezentowano go w 1961 roku. Niestety, ze względu na zmianę priorytetów, program bombowców naddźwiękowych M-50/52 zamknięto w połowie lat 60-tych. Drugi prototyp nigdy nie wzbił się w powietrze i został zezłomowany. M-50 trafił natomiast do muzeum Monino.

Projekt bombowca Miasiszczew M-50 od samego początku był skazany na porażkę. Konstruktorom brakowało doświadczenia, a dowództwu pomysłu na wykorzystanie tak nietypowej maszyny. Dodatkowo dowódcy radzieckich sił powietrznych nie zdawali sobie sprawy z skomplikowania konstrukcji tak olbrzymiego samolotu naddźwiękowego. W związku z tym szybko stracili cierpliwość i zrezygnowali z budowy maszyny.

M-50 pozostał jedynie ciekawostką lotniczą i przykładem zmarnowanych szans i pomysłów.

Miasiszczew M-50 współcześnie (fot. Jeroen Bos)

Miasiszczew M-50 współcześnie (fot. Jeroen Bos)

Dane taktyczno-techniczne

Załoga 2
Długość 57,5 m
Rozpiętość skrzydeł 35,1 m
Masa 85 t
Maksymalna masa startowa 200 t
Napęd 4 silniki turboodrzutowe – 2x Dobrynin VD-7 i 2x Dobrynin VD-7F lub 4x Sołowiow D-15
Prędkość maksymalna prawdopodobnie 1950 km/h
Prędkość przelotowa prawdopodobnie 1500 km/h
Zasięg 7400 km
Uzbrojenie 30 ton bomb
Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.