Rozmawiam dziś z Mesajahem – muzykiem, który potrafi dać
świetny koncert zarówno na siedząco jak i na stojąco, co udowodnił nam w Blogu NDK i o tym pierwsze pytanie :

Reggae Interview : Jakiś czas temu przeszedłeś operację kolana – co się stało ?

Mesajah : To było już jakieś 4 lata temu… Sytuacja wyglądała w ten sposób, że grałem w Ostródzie koncert – po raz pierwszy ktoś pyta się mnie o to w wywiadzie – grałem w Ostródzie koncert, ale to nie był festiwal Ostróda. Było to chyba w listopadzie 2007 , może 2008 – nie pamiętam dokładnie, w każdym razie ładnych parę lat temu. Zdarzyła się taka nieprzyjemna sytuacja, że po występie – koncercie, gdy było takie małe after party i już był chillout w klubie – wtargnął do klubu pewien reprezentant neonazistowskiej grupy, po prostu łysy Skinhead, który się rzucił na mnie i połamał mi nogę. Kontuzja była na tyle poważna, że miałem pozrywane, naderwane większość więzadeł w stawie kolanowym no i przeszedłem rekonstrukcję całego stawu kolanowego. Cała historia jest dosyć przykra i dziwna zarazem – na szczęście jestem w stanie teraz chodzić, biegać , skakać i jak widać daję sobie radę, ale trzy lata miałem z życia wycięte – pełen rok chodziłem o kulach.

Reggae Interview: Jak to się stało, że akurat reggae jest gatunkiem muzycznym, który tworzysz? Jaki był pierwszy kawałek, który usłyszałeś?

Mesajah : Nie pamiętam jaki był pierwszy kawałek, który usłyszałem, bo usłyszałem reggae jak byłem bardzo mały, ale takim pierwszym kawałkiem, którego zacząłem słuchać – to też była śmieszna sytuacja, bo wtedy byłem w podstawówce i lekturą był „Robinson Cruzoe”, i słuchałem wtedy płyty Boba Marleya „Uprising” , na które j znajduję się „Redemption Song”… Ile ja wtedy miałem lat? Ile lat ma się jest w 6 klasie się podstawówki, 12? (wszyscy – 12), coś takiego, nie?

Dragon : No ja mam dwanaście.

Mesajah : I to był taki pierwszy kawałek, który wywarł na mnie mocne wrażenie potem była taka sytuacja, że poznałem takiego człowieka jak One Man Army, który jest reprezentantem hip-hopu na Wrocławskiej scenie i… nawija po angielsku, dlatego od wielu lat jest on nie zbyt dobrze rozumiany w naszym kraju, chociaż reprezentuje naprawdę najwyższy poziom nawijki i to był mój taki mental – teacher, który przyniósł mi wtedy, płyty CD Lee „Scratch” Perry-ego., Black Uhuru, Burning Spear’a . U nas nie można było nigdzie kupić tych płyt, i to on zaraził mnie reggae – tłumaczył mi na czym to wszystko polega itd. Wtedy miałem jakoś 13 czy 14 lat i to był taki mój początek, kiedy reggae mocno wpłynęło na moje życie.

Reggae Interview: Spoko. Dlaczego podjąłeś się kariery solowej, równocześnie pozostając we współpracy z NDK?

Mesajah : To wyszło naturalnie, to była taka sytuacja, że mieliśmy NDK i robiliśmy materiał – wiadomo między płytą „Naturalnie”, a płytą „Ile lat”, bardzo dużo się zmieniło, bo złożyliśmy cały zespół żywy : „Ridimm Bandits’’, który zresztą gra z nami do dzisiaj i w międzyczasie zacząłem po prostu pisać swoje solowe kawałki. Nie było jakiegoś większego planu, żebym zaczął swoją karierę solową, że mówię ooo… dzisiaj po prostu robię sam i tak dalej, tylko po prostu zacząłem pisać kawałki i płyta „Ludzie prości”, która wyszła chyba w 2008 roku, to jest taki zbiór kawałków z przed 2 lat wcześniej, które zacząłem komponować i tworzyć. Nie miałem nawet zamiaru żeby robić z tego album czy coś takiego – to były numery, które pisałem osobno, w pewnym momencie się nazbierało tyle, że stwierdziliśmy z chłopakami, że może zrobię z tego album solowy i wtedy poznałem Hirka Wronę, u którego wydałem tą płytę w „Pink Crow Records”. I od tej pory oprócz projektu NDK postanowiłem robić swoje rzeczy. Płyta „Jestem stąd” jest już bardziej takim albumem, który wydaje mi się, że jest od początku do końca płytą. Poprzedni album dla mnie to część mojego życia, część historii, ale generalnie ja, jako artysta czuję się że moim pierwszym albumem jest „Jestem stąd” .

Reggae Interview : Skąd pomysł na dobór takich, a nie innych gości na płycie ,,Jestem stąd”?

Mesajah : No to wyszło naturalnie po prostu w życiu się zmienia bardzo dużo rzeczy, poznaje się różnych ludzi i goście, którzy są na płycie „Jestem stąd” są naturalną koleją rzeczy bo to ludzie, którzy byli obok mnie i gdzieś ich poznawałem, byli blisko i znaleźli się na tym albumie.

Reggae Interview: Niedawno na światło dzienne wyszła informacja o trzeciej płycie – jaka ona będzie ?

Mesajah : Tak, płyta ukaże się w tym roku na 100 procent no i jestem w połowie że tak powiem robienia tego albumu, na pewno to będzie kontynuacja klimatu z płyty „Jestem stąd”, mogę tylko tyle powiedzieć, zdradzić , że prawie pół płyty będzie anglojęzycznej, a poza tym no to trzeba poczekać parę miesięcy.

Reggae Interview : W tekstach nawiązujesz do Babilonu, Syjonu, masz dredy – jesteś Rasta? Wielu słuchaczy Cię za takiego uważa…

Mesajah : Nie, nie jestem Rasta. Reggae i cała kultura Rastafarai dużo dla mnie znaczy, jest dla mnie dużą inspiracją. Wychowałem się na tej muzyce i słuchałem wielu artystów z ruchu Rastafari w momencie dojrzewania i kształtowania swoich poglądów na świat. Dużo zawdzięczam tej muzyce, ona ukształtowała mnie jako człowieka jakim teraz jestem, ale nie mogę się podpisać pod tym, że jestem Rastamanem, no bo nie jestem z paru małych względów co nie znaczy to, że dla mnie ta cała kultura… darzę ją wielkim szacunkiem i jakby staram się kroczyć tą ścieżką.

Reggae Interview: Gentleman jest inspiracją wielu polskich artystów grających muzykę reggae. W czerwcu podczas WrocLove miałeś okazję wystąpić z nim na jednej scenie. Była to spontaniczna akcja, czy ustaliliście to dużo wcześniej przed koncertem ?

Mesajah : I tak i tak.

Reggae Interview: Czyli mieliście jakiś kontakt wcześniej?

Mesajah : Mieliśmy jakiś kontakt wcześniej, ale była to na tyle spontaniczna sytuacja, ze no było to spontaniczne, ale wiedziałem że z nim wystąpię.

Reggae Interview: Podążając tematem muzyki i twoich występów, miałeś jakiś wyjątkowy koncert, który na zawsze zapamiętasz?

Mesajah: No właśnie ten.

Reggae Interview : Ten…

Mesajah : To było dla mnie coś niesamowitego – po pierwsze to było w moim mieście, we Wrocławiu , po drugie wychowałem się na muzyce Gentlemana tak jak prawdopodobnie wszyscy, którzy są tutaj w tym pomieszczeniu. No i było to dla mnie niesamowite przeżycie. Nawet sam Gentleman był zszokowany tym, jaki był odbiór naszego wspólnego występu we Wrocławiu. Nawet pamiętam, bo oprócz tego grałem swój koncert przed Gentlemanem i nie zagrałem tego kawałka „Każdego dnia” po czym ludzie mnie tam zaczepiali przez te 2-3 godziny i mówili ,,Co jest, co jest, gdzie jest każdego dnia? Spoko, spoko – jak nie teraz, to kiedy indziej ”. Dla mnie był to niesamowity moment w moim życiu i był to przełom mentalny dla mnie, na pewno dużo się zmieniło po tym w mojej głowie i mojej twórczości.

Reggae Interview : „Przed Tobą setki dróg stoi otworem, Ty stoisz przed wyborem od Ciebie to zależy, którą wybierzesz…” Czy uważasz, że drogą, którą wybrałeś w życiu – droga muzyki, to dobry wybór?

Mesajah : To jest ciekawe pytanie, dlatego że… nigdy się nie zastanawiałem, to przyszło naturalne – ja nie wybrałem muzyki, bardziej muzyka wybrała mnie. Mój ojciec jest muzykiem i chociaż nigdy nie naciskał na to, żebyśmy ja z moim bratem byli muzykami. Po prostu po jakichś 15 latach odkąd się urodziłem to samo wyszło, muzyka wywarła we mnie taki nacisk, że zacząłem ją robić i w momencie, kiedy się zdecydowałem na to, by robić muzykę no to już poświeciłem się w 100%, postawiłem wszystko na jedną kartę, i dlatego jestem tu gdzie jestem.

Reggae Interview: Jesteś znanym muzykiem w świecie polskiego reggae, czy Twoi fani kiedyś Cię jakoś wyjątkowo zaskoczyli i czy było to pozytywne, czy negatywne zaskoczenie?

Dragon : Dali chupa-chupsy.

Mesajah : (śmiech) Dzisiaj dostałem yyy, yy jak to się nazywa? Kupon ! Kupon na lotto, dostałem dzisiaj pierwszy prezent – w ogóle taki świąteczny – wyglądający, wyglądający jak świąteczny – taki o (pokazuje). Tutaj znajduje się po prostu masa upominków oraz kupon na lotto – jeszcze nie wiem jaki jest wynik, ale jestem przekonany, że wygram milion dolców.

Dragon : I piątka jest dla kogo?

Mesajah: I piątka jest dla Chińczyka (Dragona), bo on robi wszystko za piątkę. I to jest na pewno bardzo miłe, a z rzeczy niemiłych no to jest moja noga. Wiem, że pewnie nie był ten gościu moim fanem, ale no… Stało się to na koncercie.

Reggae Interview: Co czujesz, gdy ludzie śpiewają Twoje utwory? Jakieś miłe zaskoczenie, że znają teksty?

Mesajah: Uczucie w momencie, kiedy grasz koncert, a ludzie śpiewają Twoje utwory jest jak … narkotyk – to jest coś po prostu… nie wiem nawet jak to opisać – ten moment, kiedy się stoi na scenie i masz tych ludzi przed sobą – ty dajesz im jakąś energię, ty dajesz im od siebie po prostu wszystko, wszystko co masz. Bo nic więcej, co pokazuję na scenie nie mam, to jestem po prostu w 100 procentach ja, oni robią sprzężenie zwrotne i ty dostajesz energię od nich.

Reggae Interview: Najdziwniejsze miejsce, w którym dałeś autograf?

Mesajah : (śmiech) Nie daję autografów w dziwnych miejscach.
Reggae Interview: Co powiedziałbyś osobom, które nigdy w życiu nie słuchały reggae o tej muzyce?

Mesajah: Że, jest to prosta muzyka o prostych dźwiękach dla prostych ludzi.

Reggae Interview : Ty dzisiaj i Ty kiedyś – zupełnie inny Manolo ?

Mesajah: Na pewno tak, ale to pytanie do moich znajomych. Jednak moim zdaniem wciąż w środku jestem taki sam.


Reggae Interview : Załóżmy, że jest koniec świata, a Ty jesteś na koncercie. Jakie ostatnie słowa skierowałbyś do publiczności?

Mesajah: Przeżyliśmy kilka końców świata. 21 grudnia graliśmy koncert w Tychach. Gdyby taki miał być koniec świata, to mógłby być codziennie. A tak na poważnie w czasie końca świata pojechałbym do dragona i wziąłbym go za rękę.

Dragon : pamiętaj ze to jest nagrane i mamy świadków!

Reggae Interview : Co zmieniłbyś w dzisiejszym świecie?

Mesajah: Chciałbym żeby ludzie po prostu zaczęli myśleć, wykorzystywali swój rozum, żeby nie brali tylko tego, co im podkładają i wpychają.

Reggae Interview : Gdyby pojawiła się taka możliwość , o co zapytałbyś Boga ?

Mesajah: ,,Zapytałbym, czy podążam dobrą drogą i czy to co robię jest słuszne i gdyby bóg stanął przede mną byłbym po prostu szczęśliwy, że jest”

Reggae Interview: Dziękuję za rozmowę.

Podziel się.

O autorze

Avatar

Uczennica Zespołu Szkół Ogólnokształcących im. Wojciecha Kętrzyńskiego w Kętrzynie. Mam dwie ogromne pasje, które są ze sobą ściśle powiązane. Pierwszą z nich jest muzyka reggae, natomiast drugą dziennikarstwo - prowadzę fanpage REGGAE INTERVIEW, na który przeprowadzam wywiady z ludźmi mającymi związek ze środowiskiem reggae.