Wśród okrętów wojennych, które symbolizują ambicje i rozwój marynarki wojennej danego kraju, rumuńska fregata „Mărășești” zajmuje szczególne miejsce. W swojej długiej historii okręt ten klasyfikowany był jako lekki krążownik śmigłowcowy, niszczyciel, a ostatecznie jako fregata rakietowa. Przez długi czas był to największy okręt rumuńskiej marynarki wojennej.
Geneza
Historia okrętu, który ostatecznie stał się fregatą „Mărășești”, sięga lat 70. XX wieku, kiedy to Socjalistyczna Republika Rumunii pod przywództwem Nicolae Ceaușescu realizowała ambitny program rozwoju własnego przemysłu stoczniowego i zbrojeniowego. Ceaușescu dążył do uniezależnienia się od dostaw uzbrojenia ze Związku Radzieckiego, co miało umocnić suwerenność Rumunii w ramach Bloku Wschodniego. W związku z tym podjęto decyzję o budowie dużych okrętów nawodnych, zaprojektowanych i zbudowanych w Rumunii. Miały to być największe okręty wojenne zbudowane w rumuńskich stoczniach. Główne prace projektowe prowadzono w rumuńskim instytucie projektowym INCERC (rum. Institutul Național de Cercetare-Dezvoltare pentru Electrooptică și Mecatronică) oraz w stoczni Santierul Naval Mangalia.

Budowa okrętu rozpoczęła się w stoczni Santierul Naval 2 Mai w Mangalii 1 marca 1978 roku. Według wstępnych założeń okręt miał być połączeniem niszczyciela rakietowego i śmigłowcowca, przez co byłby zbliżony do radzieckich krążowników śmigłowcowych. Ostatecznie jednak zdecydowano się na zbudowanie bardziej tradycyjnej jednostki, chociaż klasyfikowano ją jako lekki krążownik śmigłowcowy (rum. crucișător usor port-elicopter).
Stępkę położono 7 sierpnia 1979 roku pod jednostkę prototypową, po której miał powstać przynajmniej jeszcze jeden okręt seryjny. Okręt otrzymał nazwę „Muntenia” (od regionu Muntenii w Rumunii). Prace postępowały powoli, częściowo z powodu braku doświadczenia w budowie tak dużych i złożonych jednostek, a częściowo z powodu problemów z dostawą odpowiednich technologii i uzbrojenia z ZSRR.
Projekt „Muntenia” był ambitny. Zakładał budowę okrętu o dużej wyporności, zdolnego do prowadzenia operacji na otwartym morzu, wyposażonego w nowoczesne, jak na ówczesne czasy, uzbrojenie rakietowe i artyleryjskie (chociaż sprowadzano je z ZSRR, więc i tak było to starsze wyposażenie niż dostępne na nowych radzieckich okrętach). Miała to być jednostka wielozadaniowa, zdolna do zwalczania celów nawodnych, podwodnych i powietrznych.

Lekki krążownik śmigłowcowy, niszczyciel i fregata
Okręt został zwodowany 4 czerwca 1981 roku. Po wodowaniu, prace nad jego wyposażeniem i instalacją systemów trwały przez kolejne lata. Problemy z dostawami uzbrojenia, zwłaszcza systemów rakietowych, wymusiły modyfikacje pierwotnego projektu. W 3 czerwca 1985 roku okręt wszedł do służby, ale oficjalne wejście do służby w Rumuńskiej Marynarce Wojennej (rum. Forțele Navale Române) miał miejsce dopiero 2 sierpnia 1986 roku.
Dane taktyczno-techniczne:
- Wyporność (obecnie):
- Standardowa: 4754 tony
- Pełna: 5790 ton
- Wymiary:
- Długość całkowita: 144,6 m
- Szerokość: 14,8 m
- Zanurzenie: 4,9 m
- Napęd: Cztery silniki diesla 61D o łącznej mocy 32 000 KM.
- Prędkość maksymalna: Około 27 węzłów.
- Zasięg: 2800 mil morskich przy prędkości 15 węzłów.
- Uzbrojenie (pierwotne, w momencie wejścia do służby):
- 2 działa uniwersalne kalibru 76,2 mm AK-726
- 4 działka przeciwlotnicze kalibru 30 mm AK-230, zastąpione później działkami AK-630M
- 8 wyrzutni pocisków przeciwokrętowych P-20M Termit
- 2 poczwórne wyrzutnie rakiet przeciwlotniczych krótkiego zasięgu Fasta-4M/2 (zainstalowane dopiero w latach 90.)
- 2 trzyrurowe wyrzutnie torpedowe kalibru 533 mm
- 2 wieloprowadnicowe wyrzutnie rakietowych bomb głębinowych RBU-6000
- 2 śmigłowce IAR-316B (początkowo), jeden śmigłowiec IAR-330 Puma Naval (obecnie)
- Wyposażenie elektroniczne: Radary nawigacyjne, radary obserwacji powietrznej i nawodnej, systemy kontroli ognia, sonary, w tym: Koral-E, Garpun-E, MR-123 Wympieł, MR-104 Ryś, radar dozoru ogólnego MR-302 Rubka, stacja hydrolokacyjna MG-322 Argun
- Załoga: początkowo 270, w tym 25 oficerów, obecnie 233 – 22 oficerów, 72 podoficerów i 139 marynarzy

Eksploatacja
Pierwsze lata służby „Muntenia” upłynęły pod znakiem intensywnych ćwiczeń i manewrów w ramach Układu Warszawskiego. Jednak upadek reżimu Ceaușescu w grudniu 1989 roku i transformacja ustrojowa w Rumunii miały ogromny wpływ na przyszłość jednostki i całej rumuńskiej floty. Z powodów finansowych zrezygnowano z budowy drugiego okrętu, skupiając się na dokończeniu procesu wyposażania prototypu.
2 maja 1990 roku okręt został przeklasyfikowany z lekkiego krążownika śmigłowcowego na niszczyciel (tum. distrugător). Zmieniono również jego nazwę na „Timișoara”. 27 sierpnia 1990 roku po raz kolejny zmieniono nazwę okrętu, tym razem na „Mărășești”. Zmiana klasyfikacji okrętu podyktowana była jego faktycznymi zdolnościami bojowymi. Do 15 sierpnia 1992 roku prowadzono zakrojoną na szeroką skalę modernizację okrętu, w trakcie której wymieniono część wyposażenia, ale przede wszystkim dokonano przebudowy nadbudówek.

Przez kolejne lata niszczyciel brał aktywny udział w licznych ćwiczeniach NATO na Morzu Czarnym i Morzu Śródziemnym, współpracując z marynarkami wojennymi państw członkowskich Paktu Północnoatlantyckiego. Odbywał długie rejsy zagraniczne, reprezentując Rumunię na arenie międzynarodowej. Był zaangażowany w operacje antypirackie i patrolowe, demonstrując zdolność Rumunii do projekcji siły poza Morzem Czarnym. Co istotne, okręt pełnił rolę jednostki flagowej Rumuńskiej Marynarki Wojennej.
Ze względu na wyposażenie i uzbrojenie „Mărășești”, w 2001 roku podjęto decyzję o przeklasyfikowaniu jednostki na fregatę. Nadano jej wówczas numer F 111. Z racji znaczenia okrętu, cały czas prowadzono na nim mniejsze bądź większe modernizacje, zwłaszcza mające na celu dostosowanie jednostki do standardów NATO i tym samym ułatwienie współpracy z sojusznikami.
W 2007 roku przeprowadzono kolejne większe prace modernizacyjne, w ramach których zainstalowano system kierowania walką C-Flex z konsolami operatorskimi MFC 2000, firmy Terma. System ten pozwolił na zintegrowanie w jednym miejscu całego uzbrojenia okrętu. W kolejnych latach zastąpiono dwa śmigłowce IAR-316B jedną, ale znacznie większą maszyną IAR-330 Puma Naval.

Obecnie fregata „Mărășești” cały czas pozostaje w aktywnej służbie w Rumuńskiej Marynarce Wojennej. Mimo swojego wieku, okręt wciąż pełni ważne funkcje. Do 2004 roku był to największy okręt rumuńskiej floty, ale obecnie miano to dzieli z fregatami „Regele Ferdinand” (ex-brytyjska fregata HMS Coventry) i Regina Maria (ex-brytyjska fregata HMS London), należącymi do fregat rakietowych typu 22.
Ciężko powiedzieć jaki los czeka „Mărășești”. Okręt przeszedł wiele modernizacji, ale jego główne uzbrojenie i systemy elektroniczne są już bardzo przestarzałe i wymagają albo wymiany w ramach kosztownej modernizacji, albo zastąpienia całego okrętu zupełnie nową jednostką. Zwłaszcza teraz, gdy sytuacja na Morzu Czarnym po inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku, jest bardzo napięta. Obecne plany modernizacji Rumuńskiej Marynarki Wojennej koncentrują się na pozyskaniu nowych, bardziej zaawansowanych fregat lub korwet. Według ogłoszonych na początku sierpnia 2025 roku planów, Rumunia zamierza przeprowadzić wymianę siłowni fregaty „Mărășești”, ale bez innych zmian. Będzie to kosztowny proces, który znacząco nie wpłynie na możliwości okrętu.
Ponadto rumuńska flota ma zamiar pozyskać kilka nowych okrętów – turecką korwetę typu Hisar (chodzi o prototypową jednostkę TCG Akhisar, która przechodzi próby morskie), dwa modułowe patrolowce oraz do czterech europejskich korwet typu MMPC (Modular and Multirole Patrol Corvette), będących efektem rozpoczętych w 2019 roku negocjacji z m.in. francuskim konsorcjum Naval Group.

Podsumowanie
Fregata „Mărășești” to ciekawy przykład rumuńskich ambicji w zakresie budowy niezależnej od ZSRR armii w czasach Zimnej Wojny. Projekt nie zakończył się jednak pełnym powodzeniem, ponieważ z powodu finansowych nie było możliwości zbudowania drugiego okrętu tego typu, a proces wyposażania samego prototypu trwał latami. Po zakończeniu niektórych etapów okazywało się, że jednostkę trzeba dalej modernizować, aby dostosować ją do nowych potrzeb.
Ciężko powiedzieć, jaka przyszłość czeka jedyną w swoim rodzaju rumuńską fregatę. Jeśli sytuacja na to pozwoli, może po latach długiej służby, gdy powstaną już jej następcy, zostanie zachowana jako okręt-muzeum. Byłaby to bez wątpienia bardzo ciekawa jednostka do obejrzenia. Póki co jednak, „Mărășești” cały czas pozostaje w aktywnej służbie.
Subskrybuj nasz newsletter!
Co tydzień, w naszym newsletterze, czeka na Ciebie podsumowanie najciekawszych artykułów, które opublikowaliśmy na SmartAge.pl. Czasem dorzucimy też coś ekstra, ale spokojnie, nie będziemy zasypywać Twojej skrzynki zbyt wieloma wiadomościami.




