We wrześniu 1940 roku Niemcy rozpoczęli intensywne naloty na cele cywilne w Wielkiej Brytanii – tzw. blitz. W tym czasie w Londynie rolę schronów przeciwlotniczych pełniły głównie stacje i tunele metra, ale pod naciskiem opinii publicznej, władze podjęły decyzję o budowie 10 specjalnych schronów przeciwlotniczych poniżej poziomu tuneli metra.

Ze względu na swoją konstrukcję i głębokość, tunele i stacje metra idealnie nadawały się jako schrony przeciwlotnicze. Bez większych trudności możliwe było ich zaadaptowanie do nowej roli, a dzięki swoim rozmiarom mogły pomieścić tysiące mieszkańców miasta. Pomocne było również rozłożenie tras po całym Londynie, w związku z czym mieszkańcy mieli ułatwiony dostęp do schronów.

Wejście do schronu Stockwell (fot. Wikimedia Commons)

Wejście do schronu Stockwell (fot. Wikimedia Commons)

Mimo to, chroniący się w nich cywile dobrze słyszeli odgłosy eksplozji na powierzchni, przez co nie czuli się wystarczająco bezpiecznie. W związku z tym brytyjskie władze podjęły decyzję o budowie 10 specjalnych schronów przeciwlotniczych, mogących pomieścić łącznie 100 000 osób. Uznano, że schrony powinny zostać zbudowane poniżej poziomu tuneli metra, dzięki czemu nie byłyby narażone na zniszczenie. Ponadto zakładano, że po wojnie, schrony zostaną wykorzystane do rozbudowy istniejącej sieci tuneli metra.

Projekt schronów stworzono w oparciu o istniejącą infrastrukturę tak, aby w przyszłości ułatwić ich integrację z siecią metra. Każdy schronów składał się z dwóch, dwupoziomowych około 400-metrowych tuneli o średnicy 5 m, znajdujących się równolegle i nieco poniżej stacji metra. Tunele były ze sobą połączone w kilku miejscach. Do każdego schronu prowadziły dwa niezależne szyby z schodami i windą, oraz dodatkowe szyby wentylacyjne.

Zejście do jednego z schronów

Zejście do jednego z schronów

W toku prac okazało się, że tylko 8 schronów można zbudować w przewidzianych dla nich lokalizacjach. Schrony umieszczono przy stacjach Chancery Lane,  Belsize Park, Camden Town, Goodge Steet, Stockwell, Clapham North, Clapham Common i Clapham South. Zaplanowane na stacjach St. Paul i Oval schrony nie powstały z powodu odpowiednio obaw o stabilność budynków na powierzchni oraz zalewania przez wody gruntowe.

Pierwszy z schronów ukończono w 1942 roku, rok po zakończeniu blitzu. W związku z tym większość z schronów przekształcono w obiekty wojskowe i wykorzystywano jako tymczasowe siedziby dla sztabów i dowódców różnych formacji. W 1944 roku wraz z nową falą ataków na Londyn, w których wykorzystywano rakiety V1 a później V2, schrony Stockwell, Clapham North, Camden Town, Belsize Park i Clapham South udostępniono cywilom. W tym czasie mimo początkowych założeń, schrony przystosowane były do pomieszczenia 8000 osób, zamiast zakładanych 10 000.

Wnętrze jednego z schronów

Wnętrze jednego z schronów

Po wojnie część z schronów dalej wykorzystywano w celach wojskowych, ale w 1956 roku doszło do pożaru w schronie przy Goodge Street, w wyniku którego uznano, że obiekty te nie są wystarczająco bezpieczne. Plany budowy nowych tuneli metra w oparciu o schrony również nie zostały zrealizowane, w związku z czym zaczęto je przystosowywać do różnych innych zadań, głównie magazynowych.

Schron Chancery Lane przekształcono w 1956 roku w centralę telefoniczną. W tej roli obiekt wykorzystywano do lat 80. W latach 90. większość schronów została przejęta przez Transport for London, a część sprzedano prywatnym właścicielom, którzy przystosowali je do celów komercyjnych i magazynowych – np. w 2014 roku schron Clapham North przystosowano do hydroponicznej uprawy roślin. Mimo upływu lat, kilka schronów cały czas stoi pustych. Można się do nich dostać po uzyskaniu pozwolenia. Sporo zdjęć poszczególnych schronów można znaleźć pod TYM linkiem.

Wejście do centrali telefonicznej (nieistniejącej już) zbudowanej w schronie Chancery Lane (fot. J. Williams)

Wejście do centrali telefonicznej (nieistniejącej już) zbudowanej w schronie Chancery Lane (fot. J. Williams)

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.