Znajdująca się na południowym krańcu Szetlandów, latarnia morska Sumburgh Head jest najstarszym tego typu obiektem na Szetlandach oraz jedną z najstarszych, pozostających w użyciu latarni morskich zaprojektowanych przez Roberta Stevensona. Obecnie zautomatyzowana, jest też lokalną atrakcją turystyczną.

Jej historia sięga początku XIX wieku. Zaprojektował ją i zbudował Robert Stevenson, odpowiedzialny za rozbudowę sieci latarni morskich u wybrzeży Wielkiej Brytanii. Umiejscowiono ją na najbardziej południowym krańcu wyspy Mainland, czyli największej wyspy Szetlandów. Miejsce to miało i cały czas ma duże znaczenie dla żeglugi, ponieważ przechodzące w tym rejonie szlaki morskie wykorzystywane były przez statki handlowe jak i okręty wojenne. Oficjalnie, za datę uruchomienia latarni przyjmuje się dzień 15 stycznia 1821 roku.

Latarnia morska Sumburgh Head

Latarnia morska Sumburgh Head

Latarnię wyposażono w soczewkę Fresnela, a początkowo źródłem światła była lampa zasilana olejem, a od 1868 roku parafiną. Dopiero w 1976 roku latarnię zelektryfikowano. Sama wieża latarni ma 17 m wysokości, jednak ze względu na swoje położenie, znajduje się ona na wysokości 91 m n. p. m. i dysponuje zasięgiem 43 km.

W 1864 roku obok latarni umieszczono dzwon mgłowy, zastąpiony w 1906 roku syreną mgłową. Działała ona do 1987 roku, po czym wyłączono ją i przestano konserwować. Obecnie została ona w pełni odrestaurowana i przywrócona do sprawności, jednak wykorzystuje się ją tylko na specjalne okazje.

Latarnia morska Sumburgh Head (fot. Ronnie Robertson)

Latarnia morska Sumburgh Head (fot. Ronnie Robertson)

Oprócz latarni i syreny, w skład kompleksu wchodzi dom latarnika, maszynownia odpowiedzialna za działanie syreny, oraz stacja radarowa, zbudowana przed II wojną światową. Obecnie nieużywana, podczas wojny miała bardzo ważne zadanie zabezpieczania podejścia do Scapa Flow. Uruchomiono ją oficjalnie 27 grudnia 1939 roku.

Oficjalnie w 1991 roku latarnia Sumburgh Head została zautomatyzowana. Przez kolejne lata pozostałe zabudowania kompleksu powoli niszczały, ale ze względu na olbrzymie znaczenie dla lokalnej społeczności, ostatecznie podjęto decyzję o remoncie i  zamienieniu latarni w atrakcję turystyczną. Obecnie znajduje się w niej niewielkie muzeum, przedstawiające historię kompleksu. Sama latarnia pozostaje natomiast w użyciu.

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.