Gry towarzyskie mogą znacznie ułatwiać integrację i poznanie się w gronie nowych osób. I chociaż gry są coraz popularniejsze, dalej jest grono osób, które albo za nimi nie przepadają, albo ich nie znają. Właśnie z myślą o takich sytuacjach powstała gra Łamacz Lodów. Daj się poznać. Prosta, a nawet bardzo prosta gra, która ma ułatwiać poznawanie się.

Liczba graczy: 1-25
Wiek:
8-100
Czas gry: b.d.
Wydawca: Heim
Kategoria: karciana, terapeutyczna, towarzyska, imprezowa,
Poziom trudności: początkujący

Gra Łamacz Lodów. Daj się poznać to wyjątkowo prosta gra. Już samo pudełko wskazuje, że jest to tytuł, który nie wymaga od graczy żadnych specjalnych umiejętności, a rozgrywka sprowadza się do rozmowy. Na tym można by skończyć opis samej gry, ale warto dodać kilka słów.

Zawartość pudełka

Pudełko z grą zawiera instrukcję i 40 kart z pytaniami w różnych kategoriach tematycznych. Właściwa instrukcja powtórzona jest na pudełku, a dodatkowo mamy alternatywną wersję instrukcji. Karty wydrukowane są na grubym, kartonowym i matowym papierze. Szata graficzna… nie istnieje. Na każdej karcie na awersie mamy cztery symbole w postaci linii papilarnych w różnych kolorach. Na rewersie mamy natomiast odpowiadające kolorom pytania i ogólną kategorię pytań.

Łamacz Lodów. Daj się poznać

Pudełeczko z grą jest bardzo małe i spokojnie mieści się w kieszeni. Instrukcja zajmuje cały jeden kartonik, taki jak jedna karta. Pod względem wykonania ciężko powiedzieć coś więcej oprócz tego, że gra ma bardzo prostą szatę graficzną i wydrukowana jest prawidłowo na niewyróżniającym się papierze. Nie ma tu nic, co by przyciągało wzrok i wyróżniało tę grę.

Rozgrywka

Już z samego opisu zwartości pudełka wyłania się prostota gry. Jej zasady są bardzo proste i nie wymagają żadnych umiejętności. Gracze kolejno biorą karty z stosu i odpowiadają na pytanie, które jest przypisane do koloru linii papilarnych, których dotknęli podczas brania karty. Po odpowiedzi przychodzi kolej na kolejnego gracza. Nie ma w tej grze żadnej rywalizacji, punktów itp. Jedynym celem jest poznawanie siebie.

W instrukcji znajduje się alternatywna wersja zasad, która wprowadza opcję rysowania odpowiedzi na 4 pytania z karty przez każdego z maksymalnie 4 graczy. Następnie wszyscy gracze próbują zgadnąć do którego pytania są poszczególne rysunki. Wersja ta zapewnia na pewno więcej interakcji między graczami i jakiś element rywalizacji, ale próżno szukać w instrukcji sugestii co do punktacji itp. To już musimy wymyślić sami.

Łamacz Lodów. Daj się poznać

Według opisu na pudełku gry, jest ona przeznaczona dla maksymalnie 25 graczy przy podstawowej wersji zasad. W praktyce… gra nadaje się do rozgrywki maksymalnie przez 20 lub 40 osób, ponieważ tylko w ten sposób na jednego gracza przypadnie przynajmniej 1 albo 2 karty. Przy 25 osobach okaże się, że część graczy albo nie dostanie pytań, albo będzie trzeba przetasować jeszcze raz karty dla nich (oczywiście informacji o tym nie ma w instrukcji).

Plusy i minusy

Lista plusów gry Łamacz Lodów. Daj się poznać zaczyna się od tego, że gra jest mała, poręczna i może pomóc w poznaniu się osób w gronie, które dopiero co się spotkało. Na tym niestety lista plusów się kończy i zaczyna lista wad. Najważniejszą z nich jest to, że gra jest banalna i nie wprowadza żadnej interakcji między graczami. Po odpowiedzeniu na pytanie jedyne co może się wydarzyć, to reakcja innych graczy w postaci „aha”. I na tym koniec. Pytania są stosunkowo zachowawcze, więc odpowiedzi mogą być bardzo dyplomatyczne i niekontrowersyjne.

Łamacz Lodów. Daj się poznać

Brak jakiejkolwiek punktacji, albo chociaż jakiś elementów rywalizacji sprawia, że rozgrywka nie wzbudza żadnych emocji. Bardzo prosta instrukcja nie daje nawet inspiracji co do modyfikacji zasad, albo dodania własnych, które w jakiś sposób rozbudowałyby rozgrywkę i sprawiły, że gracze zaczęliby ze sobą dyskutować (przy założeniu, że gracze korzystają z gry aby się poznać, to ciężko, aby odpowiedzi na pytania jakoś specjalnie emocjonowały wszystkich, zwłaszcza jeśli odpowiadający bez problemu może ukryć wszelkie niewygodne albo budzące emocje kwestie.

Kolejnym problemem jest wykonanie. Od strony wizualnej gra niczym się nie wyróżnia. Dwa wzory linii papilarnych w czterech kolorach. Mniej lub bardziej równo wycięte karty na zwyczajnym, grubym papierze są dosyć sztywne, ale szybko się pobrudzą i poszczerbią.

Podsumowanie

Chciałoby się powiedzieć, że gra Łamacz Lodów. Daj się poznać to dobra pozycja do poznania się w nowym gronie znajomych, ale… na rynku jest wiele o wiele lepszych gier towarzyskich czy nawet gier terapeutycznych, które swoją mechaniką i prostymi zasadami lepiej wypełniają to zadanie. Jedyną zaletą tej gry jest to, że jest mała, a jej cena jest akceptowalna na jednorazowe wykorzystanie – chociaż gra takiej jakości spokojnie mogłaby być tańsza. Paradoksalnie dałoby się taką grę wydrukować samemu w domu na zwykłej drukarce, bo wymyślenie tylu pytań nie stanowi raczej problemu dla w miarę kreatywnej osoby.

Ciężko ocenić tę grę pozytywnie, zwłaszcza gdy grało się w inne gry o podobnej tematyce. Praktycznie większość gier towarzyskich nastawionych na poznanie się ma bardziej rozbudowane zasady i wprowadza większą interakcję między graczami. Mimo to, gra ta może znaleźć odbiorców, zwłaszcza wśród osób, które niekoniecznie są miłośnikami gier planszowych, ale wiedzą, że potrzebują chociaż niewielkiego wsparcia podczas spotkania towarzyskiego albo integracyjnego w gronie nieznających się osób.

Łamacz Lodów. Daj się poznać

4.2

Chciałoby się powiedzieć, że gra Łamacz Lodów. Daj się poznać to dobra pozycja do poznania się w nowym gronie znajomych, ale... na rynku jest wiele o wiele lepszych gier towarzyskich, które swoją mechaniką i prostymi zasadami lepiej wypełniają to zadanie.

  • Zabawa 4
  • Regrywalność 5
  • Wykonanie 2
  • Przejrzystość zasad 6
  • Instrukcja 6
  • Wygląd 2
  • Oceny użytkowników (0 Głosów) 0

Subskrybuj nasz newsletter!

Co tydzień, w naszym newsletterze, czeka na Ciebie podsumowanie najciekawszych artykułów, które opublikowaliśmy na SmartAge.pl. Czasem dorzucimy też coś ekstra, ale spokojnie, nie będziemy zasypywać Twojej skrzynki zbyt wieloma wiadomościami.

Udostępnij.

Założyciel i Redaktor Naczelny portalu SmartAge.pl. Od ponad dekady zajmuję się popularyzacją historii, ze szczególnym naciskiem na militaria, broń pancerną, lotnictwo, marynistykę oraz rozwój techniki. Współpracuję z Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu.Na swoim koncie mam ponad 3000 artykułów, w tym analiz technicznych, recenzji oraz relacji. Jako fotograf specjalizuję się w fotografii lotniczej i krajobrazowej oraz reportażu z wydarzeń historycznych. W swojej pracy stawiam na jakość merytoryczną i różnorodne źródła, a także autorskie podejście, gwarantujące unikalność materiałów w dobie powtarzalnych treści.

×