Niektóre samoloty nigdy nie powinny powstać. Inne, chociaż powstały, nie powinny nigdy wzbić się w powietrze. Są też takie, które zapisały się w historii jako najdziwniejsze statki powietrzne jakie zbudowano, ale ich kariera zakończyła się podczas pierwszego lotu. Tak było z “dziewięciopłatowym” Caproni Ca.60 Transaereo.

Geneza

Historia Caproni Ca.60 Transaereo sięga 1913 roku i związana jest z postacią Gianni Caproniego. Mając zaledwie 27 lat, przedstawił on pogląd, że w niedługim czasie samoloty przewożące ponad 100 pasażerów staną się codziennością (w praktyce zajęło to więcej czasu niż zakładał). Podczas I wojny światowej, dzięki doświadczeniu, jakie zdobył przy pracach nad licznymi bombowcami, Caproni uznał, że sam stworzy tak olbrzymi samolot.

Caproni Ca.60 Transaereo

Caproni Ca.60 Transaereo

Prace nad maszyną ruszyły w 1918 roku. Początkowo Caproni chciał przebudować wycofane z służby bombowce, ale ostatecznie uznał, że samoloty te będą dysponowały o wiele gorszymi osiągami niż zbudowane od podstaw. W związku z tym 6 lutego 1919 roku opatentował projekt olbrzymiej łodzi latającej, przystosowanej do przewożenia 100 pasażerów. Maszyna wyróżniała się nie tylko rozmiarem, ale również konstrukcję. Zamiast tradycyjnego w tym czasie układu dwupłatowego wyposażono ją w trzy trójpłatowe skrzydła, tworząc dosłownie dziewięciopłatowiec.

Według założeń samolot miał być zdolny do lotu nawet w razie awarii połowy silników, a dzięki swojej wielkości miał obsługiwać trasy transatlantyckie oraz wewnątrz dużych krajów nie posiadających infrastruktury lotniczej, jak np. Chiny. Od początku projekt Caproniego spotykał się jednak z niechętnymi opiniami innych konstruktorów lotniczych i specjalistów, ale mimo to prace były kontynuowane. Krytykowano głównie skomplikowaną konstrukcję samolotu jak i bezsensowny według wielu rozmiar maszyny.

Caproni Ca.60 Transaereo

Caproni Ca.60 Transaereo

Narodziny Caproni Ca.60 Transaereo

Prace nad prototypem rozpoczęto w połowie 1919 roku w zakładach w Vizzola Ticino – międzynarodowa prasa dowiedziała się o nich w sierpniu. Finalny montaż samolotu, którego części powstawały w różnych zakładach odbył się w specjalnie zbudowanym hangarze  w Sesto Calende na brzegu jeziora Lago Maggiore. Samolot otrzymał oznaczenie Caproni Ca.60 oraz nazwę własną Transaereo. W trakcie prac, Caproni prowadził liczne próby i testy na przebudowanych samolotach w tym Caproni Ca.4, dopracowując projekt Ca.60.

Ostatecznie prace konstrukcyjne dobiegły końca na początku 1921 roku. 10 stycznia rozpoczęto próby silników, a 15 stycznia Caproni oficjalnie wystąpił do władz o zgodę na oblot prototypu. 20 stycznia oficjalnie wytoczono go z hangaru i obfotografowano. Gdy 24 stycznia Caproni otrzymał zgodę na oblot, okazało się, że stan wody w jeziorze jest tak niski, że trzeba było przedłużyć pochylnię. Prace zakończono dopiero 6 lutego, ale wówczas okazało się, że doszło do uszkodzenia samego samolotu. Aż 30 żeber w skrzydłach wymagało wymiany.

Caproni Ca.60 Transaereo

Caproni Ca.60 Transaereo

Caproni sfrustrowany całą sytuacją wymusił na swoich pracownikach pracę przez 24 godziny, aby jak najszybciej rozpocząć próby. Ostatecznie 9 lutego samolot zwodowano, co pozwoliło na rozpoczęcie prób na wodzie. Przebiegły one sprawnie, udowadniając, że projekt jest użyteczny (wielu wątpiło w to ze względu na niecodzienny kształt skrzydeł). Za sterami maszyny zasiadał pilot testowy Federico Semprini (z przyczyn bezpieczeństwa był on jedynym członkiem załogi). Na podstawie wniosków z prób podjęto decyzję o dociążeniu nosa samolotu 300 kg ołowiu.

Przez kolejne dni kontynuowano próby, aż wreszcie 12 lutego (niektóre źródła podają datę 2 marca) przeprowadzono oblot Caproni Ca.60. Samolot rozpędził się do prędkości 80 km/h i oderwał od powierzchni wody – chociaż w praktyce był to bardziej skok, niż lot. Kolejny lot zaplanowano na 4 marca. Tym razem samolot rozpędził się do ponad 100 km/h i rozpoczął wznoszenie. Niestety chwilę później nos maszyny uniósł się wyjątkowo mocno, a pilot stracił kontrolę nad samolotem, który runął do wody i uległ zniszczeniu. Na szczęście Semprini i znajdujący się na pokładzie inżynier pokładowy przeżyli.

Caproni Ca.60 Transaereo

Caproni Ca.60 Transaereo

Tuż po katastrofie na miejsce dotarł sam Caproni (który spóźnił się na oblot) oraz fotograf (przez co nie ma żadnych zdjęć katastrofy). Wrak odholowano do brzegu, ale jego stan nie pozwalał na odbudowę – koszty prac byłyby nie do udźwignięcia dla Caproniego. Przeprowadzone śledztwo nie pozwoliło na wyraźne wskazanie przyczyn katastrofy. Przyjmuje się, że doszło do przemieszczenia worków z piaskiem, które symulowały pasażerów, ale nie były przymocowane do foteli, przez co po starcie spadły i przesunęły się w kierunku ogona. Niektórzy uważają również, że Semprini po prostu doprowadził do przeciągnięcia.

Zdruzgotany Caproni próbował jeszcze wskrzesić projekt, ale ostatecznie nie udało mu się zdobyć finansowania. Kontynuował więc próby na mniejszych modelach i innych samolotach, ale ich rezultaty nie były tak spektakularne. Do naszych czasów przetrwały jedynie fragmenty Ca.60, które znajdują się w muzeach we Włoszech.

Caproni Ca.60 Transaereo

Caproni Ca.60 Transaereo

Konstrukcja

Caproni Ca.60 Transaereo miał bardzo oryginalną konstrukcję. Samolot zbudowany był z drewna i miał 23,45 m długości. Nad kadłubem wznosiły się trzy trójpłatowe skrzydła, z których środkowe było nieco niższe. Miały one rozpiętość 30 m, co dawało łączną powierzchnię skrzydeł 750 m², natomiast wysokość całego samolotu wynosiła 9 m. Sam samolot ważył 14 ton, a maksymalna masa startowa wynosiła 26 ton.

Napęd zapewniało 8 dwunastocylindrowych silników Liberty L-12 o mocy 394 KM każdy, ustawionych w układzie pchającym i ciągnącym. W teorii miały one zapewniać prędkość maksymalną 130 km/h i zasięg 610 km.

Caproni Ca.60 Transaereo

Caproni Ca.60 Transaereo

Załoga liczyła 8 osób, a łączna liczba pasażerów aż 100. Dysponowali oni przeszkloną kabiną z dużymi oknami oraz toaletą. Kokpit był otwarty, a w gondolach silników znajdowały się stanowiska dla mechaników odpowiedzialnych za ich pracę.

Wrak Caproni Ca.60 Transaereo

Wrak Caproni Ca.60 Transaereo

Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.