Pierwszy i jedyny start samolotu

Próby H-4 rozpoczęły się 1 listopada 1947 roku. Początkowo po sprawdzeniu czy wszystko działa, samolot wykonał kilka próbnych rozbiegów. Ostatecznie, 2 listopada Hughes zdecydował się na przeprowadzenie właściwej próby. I tu pojawia się największa tajemnica w całej historii.

H-4 podczas swojego jedynego krótkiego lotu

H-4 podczas swojego jedynego krótkiego lotu

Po nabraniu prędkości, pilotowany przez Hughasa samolot wzniósł się na około 21 metrów nad powierzchnię wody, pokonując w tym czasie odległość około 1,6 km z prędkością około 217 km/h, po czym wylądował. Na tym próby się skończyły. Samolot trafił na brzeg i nigdy więcej już nie poleciał.

Oprócz Hughesa na pokładzie znajdowali się drugi pilot Dave Grant, dwaj inżynierowie Don Smith i Joe Petrail, 16 mechaników oraz blisko 40 innych osób, które miały obserwować lot z wnętrza.

H-4 przed startem - 2 listopada 1947 roku, San Pedro, Los Angeles, Kalifornia (fot. Bettmann/CORBIS)

H-4 przed startem – 2 listopada 1947 roku, San Pedro, Los Angeles, Kalifornia (fot. Bettmann/CORBIS)

Do dzisiaj nie wiadomo, czy samolot faktycznie mógł latać. Sceptycy mówią, że ten krótki lot był dowodem na to, że samolot nie mógł latać. Nie wiadomo dlaczego Hughes nie wykonał kolejnych prób. Bardzo prawdopodobna jest teza, według której silniki samolotu były za słabe by unieść tak ogromną maszynę na większą wysokość.

Dalsze losy

W kolejnych latach samolot znajdował się w specjalnie zbudowanym dla niego hangarze, gdzie aż do śmierci Hughesa w 1976 roku utrzymywany był w stanie zdolnym do lotu. Nie wiadomo w jakim celu. Po śmierci konstruktora, samolot trafił w ręce Aero Club of Southern California, a w 1988 roku został odkupiony przez The Walt Disney Company. Miał być atrakcją turystyczną, jednakże plany te nie zostały zrealizowane.

H-4 podczas testów 2 listopada 1947 roku

H-4 podczas testów 2 listopada 1947 roku

Disney zdecydował się na przekazanie kolosa muzeum lotniczemu Evergreen Aviation Museum w McMinnville w stanie Oregon. Ze względu na olbrzymią odległość dzielącą muzeum od Long Beach, gdzie znajdował się wówczas samolot, należało przeprowadzić olbrzymią operację jego transportu.

Podróż H-4 do nowej siedziby trwała 138 dni i zakończyła się 27 lutego 1993 roku. Rozmontowany na kilka części samolot transportowano drogą morską, a później koleją i ciężarówkami. Łącznie samolot pokonał w ten sposób odległość 1698 km.

H-4 w 1947 roku (fot. Popperfoto/Getty Images)

H-4 w 1947 roku (fot. Popperfoto/Getty Images)

Największy samolot świata

H-4 Hercules to niesamowita maszyna. Z jednej strony jest to największa kiedykolwiek zbudowana łódź latająca, oraz samolot o największej w historii rozpiętości skrzydeł (97,5 metra), a z drugiej przykład megalomanii Hughesa, oraz w pewnym sensie efekt jego szaleństwa i wizjonerstwa zarazem.

H-4 Hercules podczas prób (fot. J. R. Eyerman/The LIFE Premium Collection/Getty Images)

H-4 Hercules podczas prób (fot. J. R. Eyerman/The LIFE Premium Collection/Getty Images)

Koszt budowy samolotu wyniósł około 23 milionów dolarów (w przeliczeniu dzisiaj byłoby to około 275 mln dolarów). Niektórzy uważają ten samolot za protoplastę współczesnych ciężkich samolotów transportowych, takich jak rosyjski An-225 Mrija, czy też An-124 albo amerykański C-5 Galaxy.

Bez wątpienia jest to samolot, który zapisał się w historii, chociaż jego kariera była wyjątkowo krótka.

1 2
Podziel się.

O autorze

Michał Banach

Gdybym miał spisać wszystkie swoje zainteresowania to nie starczyłoby mi życia. Głównie interesuję się historią, militariami i techniką a także fotografią, ale lista ta mogłaby być znacznie dłuższa. Skończyłem studia na kierunkach stosunki międzynarodowe oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.