Krążownik liniowy HMS Hood był ostatnim i największym okrętem tej klasy zbudowanym dla Royal Navy. W trakcie prac nad nim uwzględniono wnioski z utraty innych krążowników liniowych podczas bitwy jutlandzkiej, jednak nie uchroniło to okrętu przed tragicznym losem. Duma Royal Navy i jeden z największych okrętów wojennych na świecie został zatopiony prawdopodobnie jednym celnym pociskiem wystrzelonym z niemieckiego pancernika Bismarck 24 maja 1941 roku.
Geneza
Rozwój floty krążowników liniowych
W 1915 roku dowództwo Royal Navy podjęło decyzję o rozpoczęciu prac nad kolejnymi krążownikami liniowymi. Projekt okrętów miał uwzględniać wnioski płynące z eksploatacji dotychczas zbudowanych okrętów tej klasy, a także miał być odpowiedzią na budowane w Niemczech okręty liniowe. Konkretnie chodziło o zniwelowanie zagrożenia ze strony projektowanych niemieckich krążowników liniowych typu Mackensen oraz Ersatz Yorck. W związku z tym, nowe okręty miały być szybsze i lepiej opancerzone od wcześniejszych jednostek. Ponadto całkowicie zmieniono podejście do układu artylerii pomocniczej, która miała być umieszczona wyżej, aby uniknąć zalewania przez fale podczas rejsu przy wysokim stanie morza. Zamierzano to osiągnąć poprzez zwiększenie wolnej burty.

Zakładano, że nowe okręty będą rozwinięciem projektu pancerników typu Queen Elizabeth, ale z mniejszym zanurzeniem i dysponujące większą prędkością. Rozważano wiele koncepcji, zarówno dotyczących układu uzbrojenia, opancerzenia jak i wyporności. Przede wszystkim planowano wykorzystanie dział kalibru 381 mm albo 457 mm. Ostatecznie wybór padł na te pierwsze. Decyzja ta podyktowana była niezawodnością i sprawdzoną skutecznością dział 15-calowych (381 mm) wykorzystywanych na wspomnianych pancernikach typu Queen Elizabeth. Prace nad projektem szły jednak powoli, ponieważ Royal Navy stopniowo analizowała wnioski płynące z prowadzonych działań wojennych. Dodatkowo analizowano informacje docierające z Niemiec, gdzie prowadzono prace nad kolejnymi krążownikami liniowymi typu Derfflinger.
Pierwszy projekt okrętów zaakceptowano na początku 1916 roku i skierowano do budowy jako typ Admiral składający się z 4 jednostek – Hood, Howe, Rodney i Anson. Chociaż rozpoczęto budowę wszystkich krążowników, tylko Hood, którego budowę rozpoczęto nieco później, został ukończony. Budowę pozostałych okrętów przerwano jeszcze podczas I wojny światowej. Co istotne, Hooda ukończono bardziej z przyczyn prestiżowych, niż faktycznej potrzeby Royal Navy.
Budowa w cieniu bitwy jutlandzkiej
Oficjalne zamówienie na HMS Hood złożono 7 kwietnia 1916 roku, a w maju rozpoczęto gromadzenie materiałów potrzebnych do jego budowy. Pierwsze elementy ułożono w stoczni John Brown & Co. w Clydebank pod koniec tego miesiąca, przez co w niektórych publikacjach można spotkać informację, że stępkę pod Hooda położono 31 maja 1916 roku, czyli w dniu rozpoczęcia bitwy jutlandzkiej. Nie ma jednak żadnych oficjalnych dokumentów potwierdzających tę datę. Nawet jeśli rozpoczęto prace nad okrętem, to natychmiast przerwano je z powodu utraty trzech krążowników liniowych biorących udział w bitwie.
Dodatkowa lekturaBitwa jutlandzka (1916) – największa bitwa morska I wojny światowejBitwa jutlandzka (w niemieckiej historii znana jako Bitwa na Skagerraku), stoczona w dniach od 31 maja do 1 czerwca 1916 roku na wodach Morza Północnego, była największym starciem flot liniowych podczas I wojny światowej, stanowiącym bezpośrednią konfrontację potęgi brytyjskiej Royal Navy oraz niemieckiej Kaiserliche Marine. Starcie to, angażujące łącznie 250 okrętów różnej klasy oraz ponad 100 000 marynarzy, stanowiło punkt kulminacyjny trwającego ponad dekadę brytyjsko-niemieckiego wyścigu zbrojeń. Mimo swojej skali, bitwa ta nie zakończyła się wyraźnym rozstrzygnięciem. Niemcy odnieśli zwycięstwo taktyczne zatapiając liczne brytyjskie okręty, w tym trzy nowoczesne krążowniki liniowe, ale to Brytyjczycy uzyskali przewagę strategiczną, która zdefiniowała dalszy brzeg wojny morskiej podczas I wojny światowej.Utrata aż tylu okrętów tej klasy w jednej bitwie i to w przerażająco spektakularny sposób (eksplozja magazynów amunicji) sprawiła, że prace nad Hoodem przerwano w celu zmodyfikowania jego projektu w oparciu o wnioski z analizy przebiegu bitwy. Te, oprócz kwestii typowo użytkowych, wskazywały głównie na potrzebę zastosowania lepszego opancerzenia magazynów amunicji. W ramach tych poprawek do konstrukcji dodano aż 5000 ton pancerza. Tak drastyczne zwiększenie ciężaru sprawiło, że okręt osiadł głębiej w wodzie, bezpowrotnie tracąc znaczną część zakładanej wcześniej, wyższej wolnej burty. Po wprowadzeniu stosownych poprawek, które znacząco zwiększyły wyporność Hooda, prace konstrukcyjne wznowiono 1 września 1916 roku.

Oficjalnie wodowanie okrętu miało miejsce 22 sierpnia 1918 roku. Aby zwolnić zasoby stoczni, po częściowym wyposażeniu, okręt przepłynął do arsenału w Rosyth, gdzie dokończono prace – cały czas wprowadzano drobne poprawki konstrukcyjne na bazie analizy doświadczeń wojennych. Ostatecznie HMS Hood rozpoczął próby morskie już po zakończeniu wojny, 7 stycznia 1920 roku, a do służby wszedł 15 maja 1920 roku.
Konstrukcja i dane taktyczno-techniczne
W momencie wejścia do służby HMS Hood był największym okrętem wojennym na świecie. Miał 262 m długości i wyporność maksymalną 46 680 ton. Napęd stanowiły cztery turbiny parowe zasilane z 24 kotłów typu Yarrow o mocy 144 000 KM, zapewniające jak na tamte lata zawrotną prędkość 32 węzłów oraz zasięg 5330 mil morskich (9875 km) przy prędkości 20 węzłów. Uzbrojenie składało się z 8 dział kalibru 381 mm w 4 dwudziałowych wieżach, ustawionych w superpozycji na dziobie i rufie. Uzbrojenie dodatkowe obejmowało 12 pojedynczych dział kalibru 140 mm, 4 działa przeciwlotnicze kalibru 102 mm oraz 6 wyrzutni torped kalibru 533 mm (dwóch podwodnych, czterech nawodnych).
Załoga w warunkach bojowych miała liczyć około 1430 oficerów i marynarzy, a w trakcie pokoju liczyła od 1150 do 1350. Magazyny żywności miały pojemność około 320 ton, co pozwalało na przebywanie w morzu przez maksymalnie 4 miesiące. Pancerz miał grubość 152-305 mm w pasie burtowym, 19-76 mm na pokładzie, 127-305 mm na barbetach i 279-381 mm na wieżach. Kadłub miał podwójne dno i podzielony był na 25 przedziałów wodoszczelnych. Koszt budowy wyniósł 6 025 000 funtów (współcześnie około 339,9 mln funtów).

Okręt wyposażono w wiele nowoczesnych jak na tamte lata rozwiązań – głównie ułatwiających codzienne życie załogi. Prąd zapewniało kilka zespołów silników pomocniczych, dzięki którym siłownia Hooda miała rezerwę mocy, pozwalającą na instalowanie dodatkowego wyposażenia. Mimo to, codzienne funkcjonowanie utrudniały błędy projektowe. Skutkiem ubocznym przeciążenia pancerzem było tak głębokie zanurzenie jednostki, że pokład rufowy znajdował się zaledwie kilka metrów nad wodą. Okręt był na tyle „mokry” i nieustannie zalewany falą, że marynarze ironicznie ochrzcili go mianem „największego okrętu podwodnego świata”. Słaba wentylacja i notoryczna wilgoć pod pokładem skutkowały podwyższoną zachorowalnością załogi na gruźlicę oraz schorzenia układu oddechowego. Istotny był również bardzo złożony i skomplikowany podział pomieszczeń załogi, w zależności od rangi i funkcji. Potężne rozmiary powodowały również poważne problemy z infrastrukturą portową. W całym Imperium Brytyjskim istniało zaledwie kilka suchych doków (m.in. w Rosyth czy Portsmouth) zdolnych pomieścić taką jednostkę, co skrajnie utrudniało jej bieżące naprawy i serwisowanie.
Eksploatacja
Okres międzywojenny i Rejs Imperium
HMS Hood z racji swoich rozmiarów szybko zyskał zainteresowanie prasy, która ochrzciła go najpotężniejszym okrętem wojennym na świecie. Miano to podsycane było przez lata, nawet gdy okręt zaczął odstawać od nowszych pancerników. Krótko po zbudowaniu, przyszłość HMS Hood stanęła jednak pod znakiem zapytania, ponieważ przy swoich rozmiarach, okręt dalece przewyższał limity ustanowione w ramach konferencji waszyngtońskiej. Na szczęście po negocjacjach, zezwolono na zachowanie jedynego w swoim rodzaju Hooda. Kariera jednostki w początkowym okresie służby wypełniona była głównie rejsami szkoleniowymi oraz kurtuazyjnymi. Przerywano je sporadycznie na wizyty w stoczni w celu wprowadzania drobnych modyfikacji w wyposażeniu, uzbrojeniu oraz układzie nadbudówek.
W okresie od 27 listopada 1923 roku do 29 września 1924 roku HMS Hood brał udział w kurtuazyjnym rejsie dookoła świata. W tym czasie okręt pokonał trasę o długości około 40 000 mil morskich i został odwiedzony przez blisko milion osób. Wyprawa ta, formalnie określana jako podróż Specjalnej Eskadry (Empire Cruise), miała stanowić jawne działanie propagandowe obliczone na demonstrację globalnej siły brytyjskiej marynarki wojennej. Późniejsze lata przyniosły krążownikowi bardziej bojowe zadania, w tym udział w patrolach podczas hiszpańskiej wojny domowej. Taki gigantyczny rejs dookoła świata oznaczał, że po jego zakończeniu jednostka musiała przejść remont.

W 1929 roku krążownik liniowy poddano natomiast dużej modyfikacji. W ramach prac zainstalowano nowe wyposażenie, w tym katapultę i dźwig dla samolotów (usunięte w 1932 roku), nowe systemy kierowania ogniem przeciwlotniczym, przebudowano pomost nawigacyjny, dodano nowe uzbrojenie przeciwlotnicze i zmodyfikowano pancerz magazynów torped. Kolejna duża modernizacja miała miejsce dokładnie 10 lat później, w 1939 roku, i obejmowała instalację nowego uzbrojenia przeciwlotniczego, stanowisk kierowania ogniem przeciwlotniczym oraz instalację dodatkowego opancerzenia. W międzyczasie, duma Royal Navy uczestniczyła w rejsach patrolowych podczas hiszpańskiej wojny domowej. Hood odnotował w swojej historii również niechlubny incydent, biorąc bierny udział w słynnym buncie marynarzy w Invergordon w 1931 roku. Po krótkim proteście, Admiralicja ustąpiła i wycofała się z części planowanych zmian w wysokości żołdu wypłacanego marynarzom.
Pod koniec lat 30. Admiralicja uznała, że mający już swoje lata HMS Hood wymaga zakrojonych na większą skalę modernizacji. Zaplanowano je na 1942 roku, a ich celem miało być znaczne zwiększenie możliwości bojowych wyeksploatowanego okrętu, które w pewnym sensie miały zamienić go w szybki pancernik (na co z jednej strony pozwalały rozmiary okrętu, ale z drugiej oczywistym było, że okręt nie dorównałby do innych, od początku projektowanych w ten sposób szybkich pancerników). Modernizacja miała obejmować instalację nowej siłowni, nowego uzbrojenia dodatkowego, dopancerzenie kadłuba i pokładów, oraz przebudowę nadbudówki. Ponadto zamierzano usunąć ostatnie wyrzutnie torped. Wybuch II wojny światowej sprawił jednak, że planowana modernizacja została odsunięta w czasie na nieznany termin.
Wybuch wojny i Operacja Catapult
W 1940 roku podjęto decyzję o przeprowadzeniu znacznie mniejszych i bardziej ograniczonych modernizacji i prac serwisowych. Zdemontowano wszystkie działa kalibru 140 mm, a w 1941 roku zainstalowano nowy radar obserwacji przestrzeni powietrznej. Zmiany te sprawiły, że wyporność maksymalna dalece przewyższyła wyporność maksymalną z początku służby okrętu. Chociaż okręt przechodził regularne remonty i modernizacje, na początku lat 40. był już wyraźnie jednostką starzejącą się, co w połączeniu ze zużyciem maszyn, wpływało na możliwości bojowe okrętu. Najlepszym tego przykładem był stan skraplaczy służących do odzyskiwania wody wykorzystywanej w kotłach. Nie były one w stanie odprowadzić tyle wody ile było potrzebne, więc wykorzystywano wodę z wyparowników, które miały służyć do produkcji wody dla załogi, tym samym pozbawiając załogę swobodnego dostępu do wody do mycia.
W początkowym okresie wojny okręt wchodzący w skład Home Fleet brał udział w operacjach osłaniania konwojów i polowania na niemieckie rajdery, kierujące się na Atlantyk. W dniach 2-6 lipca 1940 roku HMS Hood wziął jednak udział w operacji Catapult, w ramach której okręt działający z bazy na Gibraltarze i należący do tzw. Force H zaatakował francuską bazę morską w Mers-el-Kébir. Rozkazy wywołały ogromny opór psychologiczny wśród marynarzy, którzy zmuszeni byli strzelać do okrętów swoich niedawnych sojuszników. Pomimo moralnych dylematów, atak miał kluczowe znaczenie taktyczne i polityczne dla udowodnienia bezkompromisowości rządu w Londynie w oczach wciąż neutralnych Stanów Zjednoczonych. W trakcie ostrzału prowadzonego m.in. przez Hooda, uszkodzono pancernik Dunkerque i Provence, oraz zatopiono Bretagne. Następnie przez cały lipiec okręt pozostawał na Morzu Śródziemnym, a następnie powrócił do Rosyth, gdzie przeprowadzono doraźne naprawy. Kolejne miesiące upłynęły załodze Hooda na polowaniu na niemieckie krążowniki Admiral Scheer i Admiral Hipper.

Na początku 1941 roku uzbrojenie okrętu składało się z 8 dział kalibru 381 mm, 14 dział kalibru 102 mm, 24 działek kalibru 40 mm, 16 karabinów maszynowych kalibru 12,7 mm, 5 wyrzutni niekierowanych pocisków rakietowych do zwalczania celów latających oraz 4 wyrzutni torped kalibru 533 mm. Mimo zużycia i niedokończonych modernizacji, dalej traktowano go jako najważniejszy okręt Royal Navy, podsycając już nieaktualną, zbudowana na początku jego kariery opinię, że jest to najpotężniejszy okręt wojenny na świecie. W marcu 1941 roku brytyjski krążownik liniowy miał przechwycić niemieckie pancerniki Scharnhorst i Gneisenau. Operacje nie przyniosły jednak realnych skutków.
Polowanie na Bismarcka i bitwa w Cieśninie Duńskiej
Od kwietnia 1941 roku głównym zadaniem Hooda miało być ewentualne przechwycenie niemieckiego pancernika Bismarck, gdy ten wyszedłby w morze. Nastąpiło to w nocy z 18 na 19 maja 1941 roku, gdy niemiecki pancernik rozpoczął operację Rheinübung i wyruszył w towarzystwie krążownika Prinz Eugen na Atlantyk. 21 maja HMS Hood w towarzystwie świeżo ukończonego pancernika HMS Prince of Wales oraz kilku niszczycieli wyruszył z Scapa Flow w celu przechwycenia niemieckiego zespołu. Dowódcą formacji był wiceadmirał Lancelot E. Holland, natomiast bezpośrednio na mostku Hooda rozkazy wydawał kapitan Ralph Kerr, wyjątkowo doświadczony oficer zasłużony w dowodzeniu niszczycielami.
Dodatkowa lekturaPancerniki typu Bismarck – ostatnie niemieckie pancernikiPancerniki typu Bismarck – Bismarck i Tirpitz były najpotężniejszymi niemieckimi okrętami liniowymi zbudowanymi podczas II wojny światowej oraz jednymi z najsłynniejszych okrętów tej klasy w historii – zwłaszcza Bismarck. Ich kariera nie była jednak zbyt owocna a przypisywane im wręcz legendarne możliwości bojowe nie pokrywały się z rzeczywistością.24 maja Brytyjczycy przechwycili niemiecki zespół, a o 5.53 załoga Hooda otworzyła ogień do krążownika Prinz Eugen. Obierając za pierwszy cel ten okręt, Brytyjczycy ulegli tragicznej pomyłce, początkowo biorąc sylwetkę Prinz Eugena za samego Bismarcka. Starcie w Cieśninie Duńskiej dobitnie obnażyło przepaść technologiczną między przeciwnikami. Podczas gdy Bismarck należał do nowej generacji szybkich pancerników z doskonałym systemem kierowania ogniem, wyposażony we wczesne systemy radiolokacyjne (typu 279 i 284) Hood tracił w walce na morzu swoje atuty. W gęstej mgle opieranie się głównie na dalmierzach optycznych zawiodło.
Sytuację pogorszyły fatalne błędy taktyczne dowodzącego zespołem. Wiceadmirał Holland zaczął zbliżać się do Niemców pod tak ostrym kątem, że uniemożliwił wykorzystanie siły ognia wież rufowych zarówno na Hoodzie, jak i na Prince of Wales. Jednocześnie pozycja ta wystawiła na atak wroga słabiej opancerzony pokład krążownika zamiast grubszego pasa burtowego. Niemcy skupili ogień na Hoodzie, uznając go za większe zagrożenie, niż Prince of Wales. Niemal natychmiast, w wyniku celnego ostrzału z Prinz Eugena, na pokładzie okrętu flagowego wybuchł intensywny pożar obejmujący wyrzutnie niekierowanych pocisków rakietowych (UP). Była to wyrzutnia rakiet kalibru 178 mm, które miały powoli opadać na spadochronach, tworząc zaporę przeciw samolotom. Ostatecznie uznano go za bardzo nieefektywny i nieprzydatny system.

Chwilę po godzinie 6.00, gdy Hood wykonywał zwrot, doszło do trafienia okrętu pociskami z czwartej lub piątej salwy Bismarcka i potężnej eksplozji w okolicach masztu głównego na prawej burcie. Wybuch był tak duży, że wyrzucił w powietrze wieże i doprowadził do całkowitego zniszczenia rufy okrętu. Kilka minut później zatonął dziób krążownika. Z całej liczącej 1415 (lub 1418) ludzi załogi, przeżyło jedynie trzech marynarzy – Robert E. Tilburne, Albert E. Briggs i William J. Dundas. Nim zdołano im pomóc, zmuszeni byli przez około dwie godziny walczyć o życie, utrzymując się na niewielkich tratwach w lodowatej wodzie, po czym zostali wyłowieni przez niszczyciel HMS Electra, który wraz z innymi niszczycielami pozostawał za okrętami liniowymi. Wśród ofiar, oprócz wiceadmirała Hollanda i kapitana Kerra, znalazło się 4 marynarzy Royal Australian Navy, 3 z Royal Canadian Navy, 3 francuskich marynarzy oraz 4 polskich marynarzy – Kazimierz Żurek, Leon Trzebiatowski-Żmuda, Kazimierz Szymalski, Stanisław Czerny.
Uszkodzony w bitwie HMS Prince of Wales ostatecznie wycofał się, a niemiecki zespół kontynuował rejs. Gdy informacja o stracie Hooda dotarła do Londynu, wywołała szok i przerażenie wśród oficerów Royal Navy oraz polityków, przywołując emocje towarzyszące bitwie jutlandzkiej, gdzie w podobny sposób utracono trzy krążowniki liniowe; wkrótce jednak to paraliżujące uczucie rozlało się daleko poza kręgi dowódcze. Tragiczna wiadomość dotarła do brytyjskiej opinii publicznej, wywołując powszechne niedowierzanie i głęboką żałobę, zwłaszcza w miastach portowych (takich jak Portsmouth), dla których okręt stanowił przez dwie dekady absolutny symbol imperialnej potęgi.
Brytyjska prasa, początkowo zszokowana ogromem straty, błyskawicznie zmieniła narrację na wezwanie do bezwzględnego odwetu, czyniąc publiczne hasło pomszczenia „Mighty Hooda” narodowym priorytetem. Z kolei niemiecka machina propagandowa, kierowana przez Josepha Goebbelsa, natychmiast wykorzystała tę tragedię, wpadając w euforię. W III Rzeszy okrzyknięto zatopienie dumy brytyjskiej floty ostatecznym dowodem na technologiczną wyższość i niezwyciężoność pancernika Bismarck, a zarazem zwiastunem rychłego upadku morskiej dominacji Wielkiej Brytanii. Ostatecznie, tragedia jaką była utrata HMS Hood, doprowadziła jednak do zatopienia Bismarcka już 27 maja 1941 roku. W operacji pomszczenia dumy Royal Navy wzięło udział kilkanaście okrętów. Gdy tylko niemiecki pancernik został wykryty i zaatakowany przez lotnictwo i okręty nawodne, brytyjscy marynarze w akcie odwetu dosłownie rozstrzelali Bismarcka.

Przyczyny zatonięcia i ekspedycja Mearnsa
Natychmiast po bitwie powołano komisję, która miała zbadać przyczyny zatonięcia Hooda. Proces ten polegał na analizach przeprowadzanych przez dwie oddzielne komisje dochodzeniowe, z których drugą nadzorował wiceadmirał Geoffrey Bucknill. Kilka zespołów przedstawiło kilka raportów, które wskazywały na różne przyczyny eksplozji. Pierwsza (prawdopodobnie najbardziej trafna) sugerowała trafienie w magazyn amunicji kalibru 102 mm, której eksplozja miała doprowadzić do detonacji amunicji kalibru 381 mm w sąsiednim magazynie. Inny raport sugerował eksplozję magazynu torped. Inna teoria (najmniej prawdopodobna) sugerowała, że wspomniany pożar wywołany pierwszym trafieniem pocisku z krążownika Prinz Eugen dotarł do magazynu amunicji i doprowadził do eksplozji. Ta wersja jest mało prawdopodobna, ponieważ zakładałaby wręcz błyskawiczne rozprzestrzenianie się ognia i brak jakiejkolwiek reakcji załogi.
Teoria o eksplozji magazynów amunicji została ostatecznie potwierdzona w 2001 roku, gdy do wraku okrętu dotarła ekspedycja kierowana przez Davida Mearnsa. Wrak Hooda odnaleziono 20 lipca 2001 roku. Oględziny rozerwanego kadłuba potwierdziły potężną eksplozję na rufie, ale równocześnie wykazały, że dziób oderwał się od reszty okrętu w niewyjaśniony sposób. Jedyną możliwością by doszło do takich zniszczeń była kolejna eksplozja np. drugiego magazynu amunicji bliżej dziobu. Ekipa odkryła w głębinach również kluczowy detal w postaci ułożenia steru. Został on zablokowany pod kątem 20 stopni na bakburtę, co definitywnie potwierdziło, że w ostatnich sekundach dowodzący okrętem zdążył wydać rozkaz do zwrotu, by udrożnić pole ostrzału dla dział rufowych. Niestety ułamek sekundy później manewr ten wystawił cieńszy pancerz pasa burtowego w okolicach magazynu amunicji na uderzenie z Bismarcka. Nie zmienia to faktu, że Hood zatonął dokładnie w taki sam sposób jak inne krążowniki liniowe Royal Navy utracone podczas bitwy jutlandzkiej i to mimo olbrzymich poprawek w jego konstrukcji.

Podsumowanie
HMS Hood był największym brytyjskim okrętem liniowym w historii, oraz jednym z największych okrętów Royal Navy aż do wejścia do służby lotniskowców typu Audacious. Był to również największy i najpotężniejszy krążownik liniowy. Mimo to, był to okręt pod wieloma względami ustępujący pancernikom. Wysoka prędkość nie rekompensowała słabego opancerzenia i stosunkowo słabego uzbrojenia. W momencie wejścia do służby był to jednak bardzo dobry okręt. Jego wadą było natomiast to, że po prostu był krążownikiem liniowym. W związku z tym cierpiał na te same problemy co inne okręty tej klasy zaprojektowane dla Royal Navy. Mimo modernizacji i zmian w projekcie, nie wyeliminowano nigdy wad w postaci słabego opancerzenia magazynów amunicji.
Dodatkowo, budowana przez lata legenda okrętu sprawiła, że nawet dowództwo Royal Navy zaczęło wierzyć w potęgę Hooda. W związku z tym bez przemyślenia oddelegowano go do polowania na najnowszy niemiecki pancernik, jakim był Bismarck. Chociaż towarzyszył mu nowoczesny pancernik HMS Prince of Wales, zespół nie miał znaczącej przewagi nad niemieckimi okrętami, ponieważ załoga Prince of Wales nie była jeszcze w pełni wyszkolona. Na koniec warto dodać, że w zatopieniu Bismarcka uczestniczył siostrzany okręt Prince of Wales – HMS King George V, którego załoga zdecydowanie chciała pomścić zatopienie Hooda, prowadząc ogień w kierunku niemieckiego okrętu do samego końca, nawet gdy wiadomo było, że Bismarck tonie, a załoga chce się poddać.
Utrata Hooda była dużym ciosem propagandowym, ale nie militarnym, ponieważ okręt i tak był w zbyt złym stanie, aby stanowić istotny element brytyjskiej floty. Mimo to, sposób w jaki kontynuowano polowanie na Bismarcka i jak przeprowadzono operację jego zatopienia wyraźnie pokazuje jak bardzo Brytyjczycy chcieli pomścić utratę swojej dumy.
Jako ciekawostkę warto dodać, że okręt ten dostępny jest również w grze World of Warships – możecie skorzystać z tego linku, aby założyć nowe konto lub wrócić do gry i uzyskać dodatkowe bonusy.











